TEDx, Polska otwarta i biurokracja

2010/03/8, poniedziałek

W poprzednim wpisie wspominałem o wystąpieniu Zbigniewa Branieckiego podczas piątkowego warszawskiego TEDx. O doskonałym stylu prezentacji już pisałem, teraz trochę więcej o treści. Braniecki przekonywał, że technologia może pomóc demokracji, pomagając w wyrwaniu z rąk biurokracji i polityków kontroli nad informacją. Braniecki opowiada o tym w serwisie VaGli. Jest tam mowa m.in. o nowych serwisach gov20.pl, api.gov20.pl i slowni.pl. Vagla przy okazji pyta:

Pytanie teraz brzmi: jak do tego typu inicjatywy ustosunkuje się rzeczona administracja? Jeśli nie będzie chciała pomóc, to mogłaby przynajmniej nie przeszkadzać… Jest też inne pytanie: jaka będzie rola mediów, jeśli rzeczywiście dałoby się uzyskać “twarde dane” na temat aktywności osób sprawujących władzę w państwie, a nie jedynie odarty z merytoryki flirt aspirujących do władzy z mediami, a za ich pośrednictwem z “konsumentami mediów”?

Pytanie zasadne, przy okazji chciałbym jednak zwrócić uwagę na kwestię coraz częściej pojawiającą się podczas dyskusji o otwartości i Rządzie 2.0. Wyraźnie widać to było w wystąpieniu Branieckiego na TEDx, który przekonywał, że technologia nie tylko pomoże odzyskać kontrolę nad informacją, lecz także wskrzesić mityczny ideał demokracji bezpośredniej. Cóż, państwo to nie Wikipedia, jeszcze nigdy i nigdzie próby wprowadzenia demokracji bezpośredniej jako sposobu sprawowania władzy nie sprawdziły się, od starożytnej Grecji zaczynając, a na czasach nowożytnych kończąc. Zawsze piękna idea kończyła się ponurym populizmem, który był gorszy od choroby, jaką miał wyleczyć. Póki co nie wymyślono lepszego sposobu sprawowania władzy politycznej, niż demokracja reprezentatywna, wykorzystajmy technologię, by zmodernizować tę właśnie formę rządów. Inicjatywy Branieckiego, podobnie jak “Moja polis” i podobne doskonale temu zadaniu mogą posłużyć. Politycy nie przylecieli z Marsa, nie pozbędziemy się ich, możemy co najwyżej próbować zastąpić lepszymi. Tyle tylko, że w tym przypadku technologia nie pomoże, jeśli ludziom nie będzie się chciało. A co zrobić, żeby ludziom się chciało? To był temat mojej prezentacji na TEDx, którą niebawem rozwinę w tekście. Poniżej zamieszczam widget z wszystkimi filmikami z konferencji “Polska Otwarta”.

TEDx Warszawa

2010/03/5, piątek

Tydzień, który upłynął pod znakiem konferencji zakończył warszawski TEDx. Oryginalny TED (Technology, Entertainment, Design) zyskał już miano imprezy kultowej, wśród wykładowców wymienić można takich mówców jak Al Gore, Jane Goodall, James Cameron, Malcolm Gladwell. Jak wypadła pierwsza polska edycja?

Przyznam się, że nie do końca wczułem się w atmosferę wydarzenia - bardziej show, niż miejsce produkcji wiedzy. Ale show dobrze przygotowany, w którym wszystko zależy od mówców. Ci, których słuchałem wypadli bardo dobrze: Alek Tarkowski i Zbigniew Braniecki przygotowali doskonałe prezentacje, ostatni zebrał owacje na stojąco. Co jednak pozostanie po tych wystąpieniach, skoro nie było czasu na dyskusję, a tematyka dość rozległa? Co gorsza błyskotliwość nie zawsze szła w parze z intelektualną głębią przemyśleń.

Marudzę, choć sam nie mam specjalnego powodu do zadowolenia ze swojej prezentacji. Opowiadałem o temacie, nad którym właśnie intensywnie pracuję, a dotyczy kwestii przyszłości i zarządzania dobrami publicznymi. Chodzi o to, że efektywne zarządzanie “commons”, czyli właśnie dobrami publicznymi wymaga wśród wielu czynników dzielonej przez wspólnotę zarządzającą “commons” wspólnej wizji przyszłości. Problem w tym, że przyszłość, co dziś już wiemy doskonale, jest nieprzewidywalna i można nią co najwyżej zarządzać, co jednak wymaga stosowania tych samych narzędzi działania zbiorowego, jakie są potrzebne do efektywnego zarządzania dobrami publicznymi. Przyszłość ma więc strukturę dobra publicznego które jest warunkiem uniknięcia tego, co Garrett Hardin nazwał “A Tragedy of the Commons”.

Paradoks, albo szansa. Szansa polegająca na tym, że wspólne projekty dotyczące zarządzania przyszłością, jak foresight stają się narzędziami budowania zdolności do działania zbiorowego w imię dobra publicznego. Pomysły dosyć świeże, opowiedzieć o nich w kilkanaście minut okazało się jednak dosyć karkołomnym przedsięwzięciem.

Polska otwarta i jej wrogowie, relacja

2010/03/3, środa

W poniedziałek w Collegium Civitas odbyła się konferencja “Polska otwarta”. Tematem spotkania była szeroko rozumiana domena publiczna i kwestia udostępniania publicznych zasobów wiedzy, informacji, kultury w epoce cyfrowej. W wielu krajach nasila się ruch na rzecz otwartości, polegający na nieodpłatnym udostępnianiu w Sieci cyfrowych zasobów. Doskonale ilustrują to zjawisko takie inicjatywy, jak Data.gov i Data.co.uk, Open Access i wiele innych.

A jak wygląda otwartość zasobów w Polsce? Niestety, nie najlepiej, zgodzili się eksperci, a przyczyn jest wiele: od technologicznych po chyba najtrudniejsze, mentalne. Mimo tych trudności powinna obowiązywać jednak zasada, że treści wyprodukowane z udziałem pieniędzy publicznych, czy to będą dane administracji publicznej, czy treści kultury, powinny być udostępnione obywatelom. Jeśli przeszkadzają temu aktualne przepisy prawa i inne bariery, należy je modyfikować by sprostać wymogom paradygmatu otwartości.

Ze zdaniem ekspertów zgodzili się (choć zwracali uwagę na różne trudności tkwiące w szczegółach) obecni na konferencji przedstawiciele rządu: wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak, minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka, minister edukacji Katarzyna Hall, minister spraw wewnętrznych i administracji Jerzy Miller i minister Michał Boni. Nagranie wideo z konferencji dostępne pod adresem Emergencja TV. Poniżej klip z wypowiedzią Michała Boniego:

Polska Otwarta MBoni 01 03 2010 from Edwin Bendyk on Vimeo.

Polska otwarta i jej wrogowie, konferencja

2010/02/26, piątek

Serdecznie zapraszam, już w najbliższy poniedziałek 1 marca b.r. do Auli A Collegium Civitas (Pałac Kultury i Nauki, XII piętro) na konferencję “Polska otwarta”, którą kierowany przeze mnie Ośrodek Badań nad Przyszłością Collegium Civitas organizuje wspólnie z Instytutem Obywatelskim PO RP. Będziemy dyskutować o tym, co znaczy idea społeczeństwa otwartego i domeny publicznej w dzisiejszych czasach (tu link do założeń ideowych  konferencji), zwłaszcza w kontekście rozwoju nowych mediów. Wielu ciekawych gości, także polityków - program poniżej:

Rejestracja i informacje:

Marzena Haponiuk, tel. 510 154 813, instytutobywatelski@platforma.org

10.30 - 11.00 Rejestracja uczestników konferencji
11.00 - 11.20 Otwarcie:
- prof. Edmund Wnuk - Lipiński, rektor Collegium Civitas, powitanie gości
- Marek Zapór, Zespół Społeczno-Polityczny Instytutu Obywatelskiego PO RP
- Edwin Bendyk, tygodnik Polityka, Czy społeczeństwo informacyjne musi być otwarte?
- Jarosław Lipszyc, Koalicja Otwartej Edukacji, Strategie otwartego dostępu w Polsce i
na świecie

11.20 ? 13.00 Debata ekspercka, Organizacja domeny publicznej w Polsce,
Prowadzący: dr Mirosław Filiciak, Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej,
- dr Alek Tarkowski, Creative Commons, Zespół Doradców Prezesa Rady Ministrów,
Czym jest otwarta nauka i edukacja
- dr Tomasz Makowski, Biblioteka Narodowa, Biblioteki w czasach digitalizacji
- Michał Merczyński, Narodowy Instytut Audiowizualny,
- prof. Tadeusz Kowalski, Filmoteka Narodowa,
- Wojciech Wiewiórowski, Departament Informatyzacji MSWiA, Otwarty dostęp do
informacji sektora publicznego jako droga do modernizacji Państwa i do większego
społecznego wsparcia dla administracji publicznej

13.00 ? 13.30 Przerwa kawowa

13.30 - 14.30 Debata polityczna, Wyzwania i możliwości, prowadzący: Igor Janke

Uczestnicy: Michał Boni, Katarzyna Hall, Barbara Kudrycka, Jerzy Miller,
Piotr Ł. J. Andrzejewski, Andrzej Celiński,

14.30 - 15.00 Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, Sejmowa Komisja Edukacji, Nauki i Młodzieży,
Podsumowanie
* program i lista gości mogą ulec nieznacznej zmianie

Debata “Społeczeństwo obywatelskie, ekologia, wiedza” - zaproszenie

2010/02/19, piątek

W najbliższy wtorek, 23 lutego, godz. 18.00 zapraszam serdecznie do Centrum Kultury “Nowy Wspaniały Świat” (róg ul. Świętokrzyskiej i Nowego Światu)  na debatę z cyklu “W stronę Polskiego Zielonego Okrągłego Stołu”. Tym razem jej tytuł to:

Społeczeństwo obywatelskie, ekologia, wiedza: od Touraine’a do Latoura

Goście: prof. Jerzy Hausner (UE w Krakowie), prof. Anna Giza-Poleszczuk (IS UW), Jarosław Urbański (Rozbrat) Prowadzenie: Edwin Bendyk, Przemysław Sadura (Krytyka Polityczna).

Im bardziej złożone są współczesne społeczeństwa tym bardziej skomplikowane stają się problemy towarzyszące ich funkcjonowaniu. Rozwiązanie wielu kluczowych dylematów wymaga zaangażowania wiedzy socjologów, ekonomistów, politologów. Na ekspertach spoczywa więc część odpowiedzialności za rozwój dialogu i zaangażowania mogących nadać nowy sens demokracji i tchnąć ducha w zrównoważony rozwój społeczny.

W jaki sposób nasza wiedza o współczesnym społeczeństwie pomaga w rozwiązywaniu kluczowych dylematów rozwojowych dzisiejszego świata?
Czy socjolodzy, politolodzy i ekonomiści powinni włączać się w proces zmian społecznych? Jakie modele zaangażowania mają do dyspozycji? Jakie cele powinni sobie stawiać?
Czy możliwie (i pożądane) jest odnowienie demokratycznego projektu włączające do naszego społecznego świata interesy aktorów wobec niego zewnętrznych (środowiska naturalne, przyszłe pokolenia, społeczeństwa krajów rozwijających się, grupy wykluczone)?

A więc iPad….

2010/01/27, środa

Trzeba by dotknąć, wygląda na taki trochę wyrośnięty iPod touch. Wolę chyba stare dobre czasy:

Nowy (nie)ład globalny. Pytania dla Polski

2010/01/27, środa

Trudno ciągle ocenić konsekwencje szczytu klimatycznego w Kopenhadze. Zwłaszcza, gdy chodzi o analizę jego politycznej wymowy. Widać już jednak wyraźnie, że miał on podobne znaczenie dla krystalizacji nowego ładu światowego, jak ustalenia z 1989 r. stanowiące Konsensus Waszyngtoński. Karty zostały rozdane na nowo, przy czym najgorzej na tym rozdaniu wyszła Unia Europejska, która jeszcze kilka miesięcy temu liczyła na bycie liderem w nowym, zielonym świecie. Dziś pojawiają się coraz głośniejsze pytania, czy Unia w ogóle przetrwa?

To nie jedyne pytanie strategiczne, na jakie musimy szukać odpowiedzi również w Polsce, przynajmniej  w przerwach pracy hazardowej komisji śledczej. Jak chcemy się rozwijać, w oparciu o jakie zasady? W oparciu o jaką energię społeczną? W poniedziałek 25 stycznia rozpoczęła się dyskusja nad tymi tematami. Wspólnie z Przemkiem Sadurą z “Krytyki Politycznej” organizujemy cykl debat na temat pomysłów na dalszy rozwój Polski, regionu i Unii Europejskiej. Jednocześnie pojawiać się będą publikacje książkowe, podejmować będziemy prace badawcze. Robotę tę chcielibyśmy zwieńczyć szerszą debatą o wizji rozwoju, roboczo nazywamy to przedsięwzięcie Polskim Zielonym Okrągłym Stołem. Jesteśmy przekonani, że w 30. rocznicę Solidarności warto spróbować zastanowić się, co jeszcze zostało z jej ducha.

Głównym celem tego projektu jest wprowadzenie do głównego nurtu debaty publicznej tematów, które strukturyzują debatę publiczną na świecie. Zdumiewające, lecz w Polsce wypowiedzi dotyczące spraw genderowych, wartości mających towarzyszyć rozwojowi, spraw środowiska traktowane są jako przejaw lewackiego ekofeminizmu, podczas gdy np. w Wielkiej Brytanii za mainstreamowe traktuje je “The Economist”, pismo konserwatywno-liberalne. Zgodnie ocenami wielu naszych mainstreamowych publicystów i polityków do grona ekolewaków należałoby włączyć Margaret Thatcher, Angelę Merkel, Benedykta XVI, Nicolas Sarkozy’ego.

Poniżej nagranie wideo z pierwszego spotkania, podczas którego dyskutowaliśmy konsekwencje geopolityczne szczytu klimatycznego ONZ w Kopenhadze.

Umysł polityczny George’a Lakoffa

2010/01/22, piątek

George Lakoff znany jest polskim czytelnikom z książki “Metafory w naszym życiu” (PIW 1988), napisanej wspólnie z Markiem Johnsonem. “The Political Mind” jest kontynuacją refleksji nad metaforą i myśleniem metaforycznym. Książka ciekawa, bo łączy warstwę naukową (zdaje relację z najnowszych badań lingwistycznych) i polityczne zaangażowanie (Lakoff wziął na cel konserwatywnych polityków i punktuje administrację Busha pokazując w jaki sposób konserwatyści zdobyli władzę przejmując najpierw kontrolę nad językiem).

Lakof wyjaśnia na czym polega praca “framingu”, czyli budowy dyskursu dominującego. Dowodzi, że nie jest to tylko niewinna gra językowa. Odwołując się do najnowszych badań neurokognitywistycznych pokazuje, że metafory mają zakorzenienie neurologiczne, działają bo wywołują aktywność odpowiednich obwodów neuronalnych. Framing polega w tym kontekście na przejęciu władzy nad umysłem odbiorców za pomocą użycia w komunikacji politycznej metafor, które pobudzają i intensyfikują pracę odpowiednich ośrodków mózgu.

Książka warta lektury ze względu na jej warstwę polityczną (choć zapewne czytelnicy o nastawieniu konserwatywnym będą się irytować), jak i poznawczą. Do Lakoffa odwołuje się Manuel Castells w swej najnowszej “Communication Power”. Orwell przy tym wszystkim to drobnostka. W poniższym wideo Lakoff tłumaczy pracę metafory.

Świat kobiet, czyli nowa ekonomika małżeństwa (badania Pew)

2010/01/20, środa

Żegnaj, macho! To wnioski jakie można wyczytać w ogłoszonym wczoraj raporcie amerykańskiego Pew Research Center zatytułowanym “New Economics of Marriage”. O zmianach w strukturze i roli rodziny, zwłaszcza w krajach rozwiniętych mówi się od dawna. Jedną z głównych przyczyn tych zmian jest ekonomiczna emancypacja kobiet - w tradycyjnym modelu małżeństwo było formą ekonomicznej ochrony kobiety. W ciągu ostatniego ćwierćwiecza sytuacja jednak radykalnie się zmieniła (o niektórych z tych zmian już pisałem w “Antymatriksie”). Przekształcenia gospodarki i postindustrializacja wykreowały olbrzymi rynek usług, z dużą liczbą niskopłatnych miejsc pracy. Wiele z nich szybko zajęły bezczynne wcześniej kobiety.

Szybko jednak okazało się, że sama praca o niskiej jakości (i płacy) nie wystarczy, kobiety szybko zrozumiały na czym polega przewaga konkurencyjna w gospodarce opartej na wiedzy i zaczęły się kształcić. Jak już pisałem, blisko 60 proc. dyplomów studiów wyższych w krajach rozwiniętych zdobywają kobiety. Pew Resarch zbadał, jak to wszystko przekłada się na kondycję amerykańskiej rodziny. Okazuje się, że już w 22 proc. rodzin kobiety zarabiają więcej niż mężczyźni (w 1970 ten odsetek stanowił zaledwie 4 proc.). Jednocześnie szybko przybywa rodzin, w których kobiety dominują pod względem wykształcenia: w 28 proc. przeważa wykształcenie kobiet, tylko w 19 proc. mężczyzn (w 1970 r. proporcje były odwrotne).

Wyniki te należy analizować w kontekście oraz też patrząc na trendy na rynku pracy. Kontekst jest taki, że kobiety, nie tylko w USA (New York Times opublikował ostatnio na ten temat serię artykułów) mają coraz większe kłopoty ze znalezieniem odpowiednich partnerów. Jak pisze NYT, umawiając się na randkę nie patrzą już na wielkość mięśni i grubość portfela, tylko pytają o kartę biblioteczną. Nie znajdując ich, decydują się często na życie single’a, z czym sobie podobno radzą lepiej, niż mężczyźni. Rośnie więc liczba sfrustrowanych loserów, którym dodatkowo przyłożył ostatni kryzys (jak pisałem, to głównie mężczyźni w krajach rozwiniętych tracili pracę). Amerykańscy socjologowie obawiają się, że tak szybka zmiana ról genderowych może doprowadzić do buntu mężczyzn, choć głębokość przemian jest tak duża, że żaden bunt niewiele pomoże.

W Polsce sytuacja jest nieco odmienna, bo o ile rzeczywiście obserwujemy podobne trendy jak w innych krajach rozwiniętych, to jednak kryzys uruchomił ujawnione już kilka lat temu w World Value Survey utrwalone w kulturze wartości, z których jedna mówi, że praca w pierwszej kolejności należy się mężczyznom. Dlatego m.in. w Polsce pracę traciło więcej kobiet niż mężczyzn (oczywiście, przy okazji też znaczenie miała zacofana struktura polskiej gospodarki, bardziej ciągle potrzebująca mięśni, niż mózgów). Jeśli jednak chodzi o przemiany ról w rodzinach, to oczywiście Polska jest wdzięcznym polem badań, bo po upadku wielkiego przemysłu pojawił się problem ze sfrustrowanymi górnikami na wcześniejszych emeryturach, żyjących wraz z rodzinami na utrzymaniu kobiet pracujących często za granicą, by związać koniec z końcem. Nie znam dokładnych, jakby ktoś z Czytelników znał, będę wdzięczny.

Nowy (nie)ład globalny. Świat po Kopenhadze - zaproszenie na debatę

2010/01/19, wtorek

Serdecznie zapraszam w imieniu Ośrodka Badań nad Przyszłością Collegium Civitas i Krytyki Politycznej na debatę:

Nowy (nie)ład globalny. Świat po Kopenhadze.

Spotkanie odbędzie się w poniedziałek, 25 stycznia o godz 18.00 w Auli A Collegium Civitas, Pałac Kultury i Nauki, p. XII.

Międzynarodowy proces klimatyczny to próba stworzenia globalnego ładu politycznego, gdzie stawka wyzwania przekracza bezpośredni cel, jakim jest ochrona atmosfery i klimatu przed   przed skutkami działań człowieka. W istocie chodzi bowiem o wypracowanie sposobów politycznej koordynacji polityki międzynarodowej wobec globalnych wyzwań nowego rodzaju. Bezprecedensowy eksperyment, którego kulminacją był grudniowy szczyt klimatyczny ONZ w Kopenhadze, zamiast doprowadzić do nowego globalnego porozumienia zakończył się de facto fiaskiem.

Jaki świat wyłania się z fiaska negocjacji w Kopenhadze? Dlaczego tak się stało i co to oznacza dla globalnej polityki i Polski?
Jak wykorzystać wiedzę naukową w uruchamianiu i moderowaniu globalnych procesów politycznych takich, jak międzynarodowe negocjacje w sprawie polityki klimatycznej, walki z ubóstwem itp. Co decyduje o powodzeniu takich procesów?
Jaki wpływ na prowadzenie międzynarodowej debaty ma zróżnicowanie systemów ekonomicznych, politycznych i społecznych krajów biorących w nich udział? Jaka jest rola aktorów międzynarodowych (organizacje międzynarodowe, koncerny) i krajowych (rządy, partie polityczne, ruchy społeczne)?

Udział w debacie wezmą:

Małgorzata Snarska -  specjalizuje się w międzynarodowych aspektach polityki klimatycznej i komunikacji, szef organizacji i promocji COP14, członek zespołu COP15
Robert Cyglicki - Dyrektor Greenpeace Polska

Wawrzyniec Konarski - politolog, profesor Uniwersytetu Warszawskiego i Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie.

Spotkanie poprowadzą Przemysław Sadura (Krytyka Polityczna) i autor tego bloga (zapraszam do najbliższej “Polityki”, gdzie piszę o konsekwencjach niepowodzenia szczytu kopenhaskiego).

Spotkanie będzie pierwszą debatą z cyklu, który ma zainicjować prace nad Zielonym Okrągłym Stołem, którego idea została naszkicowana w najnowszym przewodniku “Krytyki Politycznej” -”Ekologia”, w moim posłowiu (plik z tekstem publikowałem w “Antymatriksie”) oraz podczas spotkania w “Nowym Wspaniałym Świecie” z udziałem poświęconym książce “Miłość, wojna, rewolucja. Szkice na czas kryzysu”. W spotkaniu (17 grudnia 2009 r) uczestniczyli Michał Boni, Przemysław Sadura, Maciej Gdula i autor tego bloga. Poniżej nagranie fragmentu dyskusji. Tu link do pliku mp3.

Go To FileFactory.com