„Gospodarka oparta na wiedzy polega na sprzedaży wiedzy i twórczości za pieniądze, z których to pieniędzy biorą się pensje pracowników i twórców. Podobnie jak w gospodarce opartej na surowcach nie rozdaje się ropy za darmo, tylko każe za nią płacić około 100 dolarów za baryłkę, tak samo w gospodarce opartej na wiedzy nie można oczekiwać rozdawania wiedzy za darmo.” przekonuje na łamach dzisiejszej „Wyborczej” prof. Wojciech Cellary (tekstu nie ma jeszcze w Sieci). Tydzień temu podobny tekst opublikował w „Rzeczpospolitej”. Co ciekawe, ów tekst sprzed tygodnia Profesor publikuje na swoim akademickim profilu za darmo. Dlaczego? Czyżby nie cenił wiedzy, którą się w tym tekście dzieli? Czy też może po prostu ekonomia wiedzy działa trochę inaczej, niż Profesor przekonuje. Czytaj całość →
Ich bin ein internauter, stwierdził rzecznik Paweł Graś wczoraj w rozmowie z Renatą Grochal z „Gazety Wyborczej”. Podział na PO i internautów jest sztuczny, bo wszyscy jesteśmy internautami. Ciekaw jestem, jaka jest symetria tej relacji. Zastanawiając się nad tym należy jednak zwrócić uwagę na szczególnie ważny fragment wypowiedzi rzecznika. Otóż, mimo że wszyscy są internautami, a więc ministrowie także, to jednak chyba nie dostrzegli oni jeszcze potencjału komunikacyjnego tego medium:
Jestem przekonany, że odbudujemy zaufanie społeczne. To fałszywy podział – PO kontra internauci. Bo wszyscy jesteśmy internautami.
Dopiero teraz to zrozumieliście?
- Premier spotkał się z internautami dwukrotnie. Niestety, zawiodła komunikacja na poziomie ministrów.
Dlatego uważam, że nadszedł moment, w którym trzeba znaleźć nowe metody komunikacji z internautami. Wszyscy korzystamy z internetu i traktujemy go jako obszar wolności. Bardzo niechętnie patrzymy na to, kiedy ktoś próbuje w ten obszar ingerować. Czytaj całość →
Tom Cruise podobno buduje prywatny bunkier, żeby przeżyć zapowiadany w kalendarzu Majów koniec świata. Biedak źle się wczytał w proroctwo, Majom chodziło o Euro 2012. Przedwczoraj w Pracowni Innowacji Społecznych „Stocznia” odbyło się spotkanie w ramach „Projektu społecznego 2012” zainicjowanego przez prof. Annę Gizę i dr Marię Rogaczewską. Socjolożki stwierdziły, gdy ogłoszono w 2007 r. miejsce Euro 2012, że szkoda zmarnować tej okazji. Wydawało się oczywiste, że tak duży projekt wymagający zaangażowania społeczeństwa, nie tylko w miastach rozgrywek wymaga też dobrego oprzyrządowania socjologicznego i systematycznych obserwacji. Wszak Euro ma być wielkim impulsem modernizacyjnym, a modernizacja to nie tylko beton, lecz postawy ludzi. Czytaj całość →
W komentarzu padło życzenie, żeby Acta odłożyć ad acta i zająć się czym cieplejszym. Akurat nadarzyła się świetna okazja. Otóż Wall Street Journal opublikował „list 16 uczonych” argumentujących, że antropogeniczne globalne ocieplenie to szwindel, etc. Można zresztą przeczytać. Najbardziej prominentnym sygnatariuszem listu jest Francuz Claude Allegre, w latach 1997-2000 minister edukacji, znany ze swych anty-ociepleniowych poglądów. Blogosfera anty-ociepleniowa wpadła w zachwyt, linkując się do dokumentu napisanego przez „top and prominent scientists”. Przeciwna strona blogosfery przepatrzyła wspaniała szesnastkę i wyszło, że z badaniami nad klimatem mają cokolwiek cztery osoby. Czytaj całość →
Podobno w piątek mają być największe mrozy. Nie bacząc na to ruszam na front wschodni, do Lublina. Szykuje się tam spotkanie przedstawicieli miast, które startowały w konkurencji o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. Do zmagań przystąpiło 11 naszych metropolii, wygrać mogła tylko jedna. Potem jednak nastąpił jednoczesny cud nad Bugiem, Wisła i Odrą. Prace nad aplikacjami konkursowymi wyzwoliły nieoczekiwanie energię i zaangażowanie społeczne, które nie wygasły po zakończeniu zmagań. Przeciwnie. Czytaj całość →
Kawałek tytułu zerżnąłem z Ala Gore’a. Może nie poda do sądu, ACTA jeszcze nie ratyfikowane. Cała jednak sprawa związana z ACTA i dyskusją o własności intelektualnej zachęciła mnie do przejrzenia, co sam na ten temat pisałem i co się pisało o patentach, prawie autorskim, etc. Dobrym punktem startu są dwa teksty, jeden Witolda Gadomskiego w „Gazecie Wyborczej”, drugi prof. Wojciecha Cellarego w „Rzeczpospolitej”. Witek Gadomski borni własności intelektualnej jak niepodległości, prof. Cellary przekonuje, że w gospodarce opartej na wiedzy wiedza jest towarem, nie może więc być za darmo. Ponieważ teksty te nie są jeszcze dostępne w Sieci, więc nie będę analizował konkretnych tez poza ogólnym stwierdzeniem, że zarówno red. Gadomski, jak i prof. Cellary posługują się argumentami zdroworozsądkowymi, które niestety mają niewiele wspólnego z analizą ekonomiczną. Czytaj całość →
Adam Leszczyński na łamach „Wyborczej” opisuje dwa spektakularne przypadki plagiatów popełnionych przez luminarzy polskiej humanistyki (tekstu nie ma jeszcze w Sieci). Polska nie jest wcale taka wyjątkowa, o czym świadczą przygody ministra obrony Niemiec. Plagiat musi być na tyle istotnym zjawiskiem w Niemczech, że za temat zabrał się Peter Sloterdijk. Akurat jego esej na temat plagiatu ukazał się we wczorajszym „Le Monde”, doskonale wkomponowując się w dyskusję, jaką podejmuje Leszczyński. Czytaj całość →
Uwielbiam teksty Agnieszki Kołakowskiej w „Rzeczpospolitej”. Z energią i pasją tropi wszelkie możliwe źródła współczesnego totalitaryzmu, ostrzem wyrobionego pióra wyrzyna wrogów wolności. Najgorszymi dziś są ekolodzy wszelkiej maści korumpujący świat w imię swych wydumanych pomysłów nieudolnie tylko skrywających ideologiczny cel. Weźmy takie globalne ocieplenie i wynikające z nich wszelkie zielone polityki. W najnowszej „Rzeczpospolitej” w tekście „Przemysł strachu” Kołakowska wylicza , co się wyprawia w imię walki z globalnym ociepleniem. Ot Al Gore, autor „Niewygodnej prawdy” w istocie jest zielonym kapitalistą w firmie inwestycyjnej, która już ulokowała ponad miliard dolarów w zielonych inwestycjach. Zielony biznes korumpuje polityków i naukowców. Czytaj całość →
Wzruszył mnie wczoraj heroizm Janusza Palikota. Nie bacząc na mróz dołączył do protestujących pod Pałacem Prezydenckim. Przywitali go serdecznie, skandując: wyp…alaj! Wujek Dobra Rada w takiej sytuacji mówi: nie mieszaj dancingu z dyskoteką, nie pakuj się tam gdzie nie pasujesz. Mimo to nie traciłbym nadziei. W Hollywood, gdy mówią: zadzwonimy do Pana później, to mówią wyp…alaj! Więc być może protestujący mówiąc to, co powiedzieli, zakomunikowali Januszowi Palikotowi: zadzwonimy do Pana później. Kiedy? Czytaj całość →
Cyfrowy impet został wpisany w strategię „Polska 2030. Trzecia fala modernizacji” przygotowaną przez Michała Boniego. No i poszło, z cyfrowym impetem w głąb ulic ruszyła młodzież, bohaterka innego raportu MB, „Młodzi 2011″. Zmanipulowana, jak twierdzi prof. Kuźniar. Zapewne przez podżegaczy i militarystów z NATO (tak nas przynajmniej uczyli na studium wojskowym w temacie młodzieży wychodzącej na ulice przeciwko władzy ludowej). Zdumiewające, jak współczesna profesura i generalicja (tu mam na myśli gen. Kozieja) mówi skryptami z PRL: manipulacja, stan wojenny (muszę podkreślić, że określenie profesura i generalicja nie oznacza tu uogólnienia, lecz odnosi się do konkretnych, przywołanych osób – na możliwość uogólniającej interpretacji zwróciła mi uwagę przedstawicielka Profesury, która w żaden sposób do takiego uogólnienia na pasuje). Jakieś freudowskie kompleksy? Sentyment za lepszymi czasy, gdy Internetu jeszcze nie było, a z Łomianek dzwoniło się do W-wy za pośrednictwem pani telefonistki z centrali, która co jakiś czas przerywała pytaniem: mówi się? To było życie, nawet przeterminowane piwo Warka smakowało. Czytaj całość →