Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

2.12.2008
wtorek

Don Tapscott, „Grown Up Digital”

2 grudnia 2008, wtorek,

Przed dziesięciu laty wielkie wrażenie zrobiła na mnie książka Dona Tapscotta „Growing Up Digital” (od razu kupiłem pozostałe jego prace: „Digital Economy” i „Blueprint to the Digital Economy”. Polecam także „Wikinomię” wydaną po polsku przez WAiP). Kanadyjski badacz sieci i jeden z ideologów Nowej Gospodarki poświęcił tę książkę nowemu pokoleniu, Net Generation, które jego zdaniem zaczynało formować swoją tożsamość, a głównym atrybutem charakteryzującym to pokolenie miało  być wykorzystanie  Internetu jako naturalnego środowiska komunikacyjnego.

Gdy Tapscott pisał „Growing Up Digital” Internet był w powijakach, nie działał nawet jeszcze Google, nie istniało pojęcie Web 2.0. A jednak Kanadyjczyk dobrze uchwycił trend i dziś może z dumą ogłosić kolejną książkę, „Grown Up Digital”. Tym razem jest to charakterystyka Pokolenia Sieci jako zamkniętej już całości. Net Generation obejmuje ludzi w wieku od 11 do 31 lat. Istotne spostrzeżenie Tapscotta, zbieżne z konkluzjami „Digital Youth Research” polega na identyfikacji szczególności obecnych przemian pokoleniowych. Zawsze przecież istniały różnice między pokoleniami, polegające choćby na różnicach kulturowych: rodzice zazwyczaj słuchali innej muzyki niż dzieci, korzystali jednak z tych samych mediów.

Przedstawiciele Pokolenia Sieci nie tylko słuchają czego innego, lecz także inaczej się komunikują, zarówno w sensie technicznym, jak i symbolicznym. W dużej mierze zerwaniu ulega transmisja międzypokoleniowa – szkoła zamiast być narzędziem modernizacji, staje się hamulcem. Pokolenie Sieci to w istocie pierwsze pokolenie posthumanistyczne.

Książka Tapscotta ukazała się tuż przed wyborami w USA, zawiera znakomity rozdział poświęcony zaangażowaniu Pokolenia Sieci w kampanię Obamy. Całą książkę należy natomiast czytać z dużą dozą ostrożności, bo Tapscott zbyt łatwo wpada w przesadę i upraszcza, znakomicie jednak pobudza do myślenia. Przy okazji polecam lekturę opublikowanej w 2005 roku „Białej księgi młodzieży polskiej” pod redakcją prof. Barbary Fatygi. Można tam znaleźć wiele kwestii podobnych do ujawnianych przez Tapscotta i DYR.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 8

Dodaj komentarz »
  1. noga lalki też należy do pokolenia sieci i serdecznie pozdrawia – bardzo lubi Antymatriksa i Zatrutą studnię, czeka na kolejną książkę!:)
    http://nogalalki.blox.pl

  2. Panie Bendyku czy naszym zadaniem, ma być rozszyfrowywanie młodzieży i ich problemów? Obawiam się że żadnemu osobnikowi powyżej 25 lat to się nigdy nie udało i wątpię czy uda. Mnie inny problem poruszył by do głębi. Jaki żywot wiodą dorośli po 50 tce. O! W dobie innowacyjnej technologi…To nie żart. W każdym razie uważam że zawsze najgorsza jest izolacja środowisk.

  3. Zastanawiam się, czy rzeczywiście szkoła zamiast być narzędziem modernizacji, staje się hamulcem. Wydaje mi się, że nawet jeśli tak jest, to jest to wynik słabego finansowania, a nie różnicy pokoleniowej. Podejrzewam, że taki 50-latek, prowadzący blog „WEB 2.0 – z pozycji 50-latka” (http://jacek50.blox.pl/html) jest lepiej obeznany w posługiwaniu się internetem niż przeciętny nastolatek.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Panie Edwinie czy wydanie którego scan „wrzucił” Pan w poście różni się od wydania z podtytułem: „The Rise of The Net Generation”?
    Jako przedstawiciel NetGen stwierdzam, że intuicje Tapscotta są trafne: w szkole, na studiach, w pracy stykają się w zasadzie dwa niekomunikowalne światy [oczywiście są wyjątki jak Pan, który rozumie logikę nowych mediów].
    Ageizm, digital divide to tylko zgrabne „łatki” określające ten stan. Całkiem możliwe wg mnie jest zerwanie ciągłości transmisji kulturowej między dziećmi a rodzicami!

  6. @h2ols: Podpis „The Rise of the Net generation” dotyczył książki „Growing Up Digital”, skan pochodzi z najnowszej książki Tapscotta, „Grown Up Digital”. To niejako domknięcie dekady rozwoju Net Generation. Polecam.

  7. @Edwin: dzięki – w biegu nie zwróciłem uwagi na małą różnice w tytułach! Z pewnością zapoznam się – Tapscott to sprawdzona marka!

  8. Dziękuję za przypomnienie tej pozycji („Biała księga…), ale chciałabym dodać, że na stronie antropologii współczesności umieściliśmy niedawno raport z badań N=1200 uczącej się młodzieży Warszawy (z 2008 roku). Wyniki tego badania o wiele lepiej pasują do tez Tapscotta, co stwierdzam biedząc się nad tekstem wstępu do jego książki, zaś problem rozbieżności komunikacyjnych między pokoleniami spędza mi sen z powiek od kilku lat; w raporcie jest sporo na ten temat. Przykro mówić, ale tzw. uczeni i dziennikarze wypadają w tym kontekście gorzej niż nauczyciele i policja czy przedstawiciele Kościoła.

  9. @mary p.
    Dzięki za komentarz, mogę prosić o link do wspomnianego raportu?

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php