26.02.2009
czwartek

Zawód wróżbita, czyli List otwarty w obronie rozumu

26 lutego 2009, czwartek,

Polskich uczonych oburzyło rozporządzenie ministra pracy ustalające listę zawodów, na której znalazły się takie pozycje, jak wróżbita, astrolog, bioenergoterapeuta. Wystosowali więc, z inicjatywy prof. Łukasza Turskiego, dr. Tomasza Witkowskiego i dr. Tomasza Sowińskiego “List otwarty w obronie rozumu”.

Niżej podpisani (lista liczy kilkaset osób – przyp. aut.) uważają za skandaliczne umieszczenie na tej liście szeregu profesji niemających nic wspólnego z cywilizacją XXI wieku, a już na pewno z oficjalnie głoszoną przez Rząd RP ideą tworzenia społeczeństwa opartego na wiedzy.

Protestujący przytaczają opisy wymienionych zawodów, wskazując że kompetencje oczekiwane od wróżbity lub energoterapeuty odwołują się do “wiedzy”, która jednak nie ma nic wspólnego z wiedzą wynikającą z procesu poznania naukowego. Np. astrolog:

Bada wpływ poszczególnych planet układu słonecznego i gwiazd stałych na środowisko ziemskie; określa i analizuje zarówno fizyczną, jak i psychiczną sferę zjawisk wywoływanych przez oddziaływanie określonych konfiguracji planetarnych i gwiezdnych w celu uzyskania informacji dotyczących najczęściej człowieka – jego zdrowia, psychiki i losu oraz danych przydatnych w innych dziedzinach życia, takich jak meteorologia czy uprawa roślin.

Niewielka różnica w stosunku do opisu, jaki charakteryzowałby zawód astronoma – ten musi wiedzieć mniej, bo nie zajmuje się wpływem planet na psychikę. Z jednej strony można powiedzieć, że skoro jest popyt, to czemu bronić ludziom w wolnym kraju zaspokajać ten świadcząc usługi. Nawet w skrajnie racjonalistycznej Francji menadżerowie i politycy korzystają z usług wróżek. Ronald Reagan nie ukrywał, że nie podejmuje strategicznych decyzji bez konsultacji z zaprzyjaźnioną przepowiadaczką. Gorzej jednak, jak piszą uczeni w Liście, że co wpisane do oficjalnych dokumentów, sankcjonuje prawomocność zjawiska i okazuje się, że wróżbici, radiesteci, etc. zaczynają być pozywani przed sądy w roli biegłych. I tu zaczyna się kłopot: kto ma prawo orzekać o prawdzie? Zgodnie z modelem nowoczesnym, to nauka stała się depozytariuszką prawdy o świecie doczesnym. Problem w tym, że nauka nie zawsze sobie z tym zadaniem dobrze radziła. Obecny kryzys finansowy jest w dużej mierze skutkiem stosowania modeli matematycznych i koncepcji naukowych uhonorowanych niejedną Nagrodą Nobla. Czym się różnią spin doktorzy z naukowymi tytułami, opowiadający bajki dla dorosłych w telewizji od wróżek? A kwestia globalnego ocieplenia: autorytet nauki przywoływany jest przez wszystkie strony sporu, o to czy ocieplenie jest i kto lub co jest za nie odpowiedzialny.

Oczywiście, z faktu, że nauka okazała się niespełnioną obietnicą nie wynika, że należy zrezygnować ze stosowania rozumu. Rozum nakazuje sprzeciwiać się  takim pomysłom, jak rozporządzenie minister pracy (przynajmniej w takim kształcie, jak proponowany – nie uważam, żeby  należało zabraniać ludziom świadczenie dowolnych usług, jeśli nie łamią oni przy tym prawa i nie szkodzą innym). Rozum jednak nakazuje także przeciwstawiać się scjentyzmowi, czyli bezkrytycznej wierze w moc nauki, bo to postawa nienaukowa. Podstawą postawy naukowej jest bowiem samokrytyczny sceptycyzm, a nie przekonanie o własnej nieomylności.

Komentarze: 17

Dodaj komentarz »
  1. A xionc ? Czy na liście jest xionc ?

  2. @Lehoo: xionc to powołanie…

  3. Nie dyskutuję. Każdy xionc tak mówi.

  4. Jeżeli to rozporządzenie ma opisywać stan istniejący to opór jest bez sensu bo takie zawody jak astrolog czy wróżka są i będą nawet mimo to że nie przemawiają za nimi obiektywne dowody naukowe (zresztą pod tym względem zawód kapłana dowolnej religii też wypada słabo).

    Jeżeli jednak jak pisał ba blogu p. Wimmer rodzi to skutki prawne w postaci powoływania różdżkarzy na biegłych sądowych to warto się nad tym zastanowić.

  5. Niemiecki socjolog U. Beck już w 1986 lub 1987 opublikował głośną książkę ?Społeczeństwo ryzyka? (najnowsze polskie wydanie pochodzi z 2002 roku). Zawarł w niej nie tylko interesujący wywód na temat społeczeństwa nowoczesnego, ale także poczynił kilka interesujących uwag na temat roli nauki w społeczeństwie ryzyka. Najważniejszą z nich była ta mówiąca o utracie (trwającego zresztą dość krótko) monopolu na prawdę. Współcześnie konkretny badacz musi nie tylko szukać najlepszych metod opisu i diagnozy rzeczywistości, ale jeszcze ?walczyć? o ich uprawomocnienie z innymi przedstawicielami tej samej dyscypliny (casus globalnego ocieplenia) oraz z przedstawicielami dyscyplin dalekich od nauki (przykłady powyżej). Prowadzi to do sytuacji, w której w studiu telewizyjnym, w programie o masowej oglądalności, mogą spotkać się równoprawni dyskutanci reprezentujący na przykład teorie kreacjonizmu i darwinizm. Sygnatariusze wspomnianego wyżej listu muszą się z tym pogodzić i robić wszystko, aby uwiarygodniać swoje poczynania i zyskiwać zaufanie w pracy naukowej (lub popularno naukowej). Protesty są tylko marnotrawstwem sił i środków. Kiedy wojna trwa nie można po prostu, po pythonowsku, zawołać: chłopaki w tej piaskownicy jest miejsce tylko na nasze zabawki.
    pozdrawiam

  6. Wiele mogę, zrozumieć, ale jak rozumieć dodatkowe zadania zawodowe astrologa:
    - prowadzenie pracy badawczej i obliczeń statystycznych, przy użyciu współczesnej aparatury, metodologii i terminologii naukowej.

    Lehoo:
    Xsiędza nie ma, ale są duchowni — na przykład Duchowny wyznania rzymskokatolickiego kod 246102:
    Organizuje i wykonuje ogół czynności sakralnych zgodnie z liturgią wyznania rzymskokatolickiego, czuwa nad przestrzeganiem świętych tradycji, praktyk i wierzeń, oddając cześć Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu oraz Matce Bożej i świętym, jako kapłan powołany i wyświęcony do tej służby.
    Zadania zawodowe: - odprawianie mszy świętych i nabożeństw w niedzielę, święta i w dni powszednie, zgodnie z ustalonym porządkiem;
    - udzielanie sakramentów świętych według ustalonego rytuału;
    - prowadzenie ceremonii religijnych zgodnie z przepisami liturgicznymi;
    - przygotowywanie i pełnienie posług religijnych zgodnie z przepisami liturgicznymi;
    - przygotowywanie i wygłaszanie religijnych kazań, nauk, homilii i modlitw;
    - nauczanie religii dzieci, młodzieży i dorosłych; zapewnianie członkom Kościoła przewodnictwa duchowego, zgodnego z Pismem Świętym i Tradycją kościelną;
    - podejmowanie różnych obowiązków o charakterze społecznym i administracyjnym;
    - uczestniczenie w działalności różnych organizacji religijnych, charytatywnych i naukowych.
    Dodatkowe zadania zawodowe: - propagowanie doktryny rzymskiego katolicyzmu w kraju i za granicą;
    - nadzorowanie, w zależności od charakteru i rangi sprawowanego urzędu, innych duchownych i świeckich pracowników w wykonywaniu ich obowiązków.


    A wracając do tematu — w tym, że takie zawody wpisano widzę jedynie uznanie stanu faktycznego rynku pracy. Natomiast opisy rzeczywiście świadczą o czymś złym, jeśli chodzi o funkcjonowanie państwa. W końcu uznano, że astrolog używa współczesnej aparatury, metodologii i terminologii naukowej. Chyba wystąpię o grant na szklaną kulę…

  7. Panie Profesorze Turski, Niech Pan nie będzie po raz kolejny hipokrytą, ale zastanowi się kim naprawdę jest uczony i gdzie mamy swoje korzenie! Dla przykładu podaje Panu listę kilku naukowców-astrologów, których dzieła zmieniły OBLICZE NAUKI:

    Ptolemeusz, Johannes Kepler, Galileusz, Giordano Bruno, Mikołaj Kopernik, Gerolamo Cardano, Tyho Brahe, Izaak Newton, Michael Nostradamus, Benjamin Franklin…

    Proszę nie hamować rozwoju rozumu swoją działalnością, oraz nie być kolejnym INKWIZYTOREM w nauce, bo świętym Pan na pewno nie ma szans zostać. Zwracanie na siebie uwagi mediów nie jest najlepszą drogą do bycia dobrym uczonym. Znacznie lepiej działa wykazywanie się pracowitością, a nie PARCIE NA SZKŁO i gra w znaczone karty, którą Pan od dawna uprawia. Pana APEL ma wyraźne korzenie finansowe – nie chce Pan dawac pieniędzy wróżkom i astrologom, ale chętnie sam Pan weźmie je za nich. Niech się Pan zastanowi też czym jest fizyka materii skondensowanej czy teoria pola, którą sie Pan całe lata zajmuje – czy to aby nie typ wróżbiarstwa? Czy ma Pan pewność, że Pana ZAWÓD nie jest bardziej ideologicznym i sformalizowanym stawianiem horoskopów?

  8. Niewidomi nie widzą kolorów.Widzą.Nie dotykając,niektórzy niewidomi,odróżniają kolory.
    Nawet w tak ateistycznym i sceptycznym kraju jak ZSRR prowadzono wiele badań nad nadzwyczajnymi zdolnościami niektórych ludzi.
    Różdżakarstwa proszę nie umieszczac w jednym szeregu z wróżbiarstwem.Kiedyś naukowcy(!?) twierdzili ,iż niektórzy mówią
    bzdury o istnieniu niewidzialnych żyjątek roznoszących choroby.
    Niedawno jeszcze nikt by nie wychylił się z twierdzeniem,że można dzięki jakiemuś rezonansowi magnetycznemu stworzy mapę wszystkich części człowieka.
    Jeszcze nie tak dawno nazywano głupcami tych,którzy twierdzili,iż rośliny reagują na stresujące działania wokół nich.
    Gdy moja babcia opowiadała o różdżkarzach,słuchałem z politowaniem młodego realisty.
    Prysnął mój sceptyzm,gdy sam zobaczyłem,na sobie,że jest wiele rzeczy o których naukowcom(!?) się nie śniło.Wielu kolegów kpiących z pewnych zdolności stwierdzania nieprawidłowego działania niektórych ich organów,płakało że nie zareagowali w odpowiednim czasie na te ostrzeżenia.Bywało już za późno.
    Nie bronię tą wypowiedzią hochsztaplerów,ale hochsztaplerzy bywają z tytułami naukowymi.Wszystko zależy od tzw, sumienia,które nabardziej nie jest obliczalne.

  9. E tam, rozumem nie wszystko sie ogarnie. I najczesciej nie ogarnie sie tego, co w zyciu najcenniejsze. Dac wrozkom zyc! ;)

  10. A duchowni innych wyznań ?

  11. Pytanie, czy można zarabiać pieniądze będąc magikiem-iluzjonistą? Wróżka jest niczym innym jak świadczeniem kolejnej rozrywki – usługi – gazety wydają horoskopy – nikt takich gazet zamykać nie chce… Branża rozrywkowa jest ważna i potrzebna – odrobina dystansu i ironicznego uśmiechu brakuje jak widać wielu naukowcom – przykre, że ludzie którzy podają się za naukowców nie mają za grosz wyobraźni – popełnili błąd w tak oczywistej interpretacji tej sytuacji – nie dostrzegli drugiego dna (interpretują zawód wróżka w rozumieniu magicznym a nie jako świadczenie rozrywki) – czy taki człowiek jest wstanie cokolwiek zbadać i odkryć skoro nie potrafi odkryć oczywistego a widzi tylko to co im się ubzdurało – zero analitycznego spojrzenia – czy taki ktoś może się nazywać naukowcem?

  12. Lehoo:
    Są jeszcze: Duchowny wyznania prawosławnego; Duchowny wyznań ewangelickich (w gruncie rzeczy to jak, kilku wyznań na raz?); Duchowny religii mojżeszowej; Duchowny religii muzułmańskiej.

  13. Ja tylko w sprawie jednego zdania, o przywolywaniu autorytetu nauki przy gloszeniu swoich pogladow. Latwo to robic, rzetelnie zweryfikowac moga bardzo nieliczni, a odpowiedzialnosc zadna. To taka choroba (nie tylko) naszych czasow: autorytetm rzadko jest konkretna osoba i stojacy za nia zyciorys z dokonaniami w takiej czy innej dziedzinie, a abstrakcyjnie pojmowana nauka w ktora mozna walic jak w beben.

  14. Wydaje mi się,że broniący swojego monopolu na wiedzę nie zdają sobie sprawy,jak szybko zmieniają się standardy naukowości.10 lat temu miałem zaklipsowanego tętniaka,nikt nie przypuszczał,że może być ważne z jakiego materiału zrobione są klipsy.W związku z tym nie mogę korzystać z całego szeregu badań opartych o energię magnetyczną,co utrudnia postawienie diagnozy i leczenie.Uważam,że tak zwana oficjalna nauka nie powinna obrażać się na niemożliwe do zmierzenia zjawiska,ale raczej na wytworzeniu mierników i standardów wykorzystujących te zjawiska.

  15. czyli teraz gdy tworzymy społeczeństwo oparte na wiedzy nie będzie już można być wróżbitą albo astrologiem? niby niewinny liścik “w imieniu nauki” ale znaczy tyle co święta inkwizycja. dajcie spokój, te zawody są tam potrzebne bo jak inaczej wróżka będzie prowadzić działalność gospodarczą? jako kto? może jako prognostyk albo jako psycholog?

  16. A takie zawody jak: prostytuka damska, prostytutka męska, dziwka, tirówka, cichodajka, podajaca chaję, zara żona wraca z miasta, zawsze-dziewica, etc. zostały wpisane na tę listę bez protestów? Czy będą stworzone jakieś szkoły ponadgimnazjalne kształcące w tych popularnych i nieźle płatnych zawodach?

  17. Lahoo,twoja wiedz o religiach kończy się na Europie i Azji Mniejszej?Jest jeszcze tysiące religii którzy mają swoich kapłanów,szamanów.Powinieneś,gdy bierzesz się za ośmieszanie,wymienić wszystkie.
    Można też umieścić na takiej liście; zawodowy głupiec-Rydzyl z Turonia itp.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

To use reCAPTCHA you must get an API key from https://www.google.com/recaptcha/admin/create