Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

7.11.2010
niedziela

Liga Lego, Ó-boty górą

7 listopada 2010, niedziela,

Ruszyła Liga Lego (First Lego League), czyli współzawodnictwo drużyn dziecięcych programujących roboty Lego Mindstorms. W sobotę odbyły się eliminacje rozgrywki lokalne, w Warszawie wystartowało 8 drużyn, wygrała ekipa Ó-botów (trener Adam Cellary), pokonując rywali we wszystkich konkurencjach. Kolejny etap – rozgrywki regionalne w Bratysławie,

Tyle podstawowe informacje, o fenomenie FLL i Lego Mindstorms pisałem rok temu. Pomysł polega na tym, by drużyny dzieciaków. od 5 do 10 osób, rywalizowały ze sobą rozwiązując problem wiodący określany przez organizatorów co roku. Tym razem wyzwanie brzmiało „Body Forward” i dotyczyło medycyny i robotyki. Konkurencja wymaga przygotowania się w kilku dyscyplinach. Po pierwsze, należy zaprojektować robota z klocków Lego Mindstorms i go zaprogramować, tak by wykonał jak najwięcej zadań na specjalnie przygotowanej planszy. Ponadto dzieciaki muszą przygotować prezentację popularnonaukową, wykazać się zdolnością pracy zespołowej i przekonać jury do konstrukcji swojego robota.

Zabawa niesamowita, bo dzieci uczą się w ciągu kilku tygodni tego, czego polska szkoła nie nauczy ich przez wszystkie lata edukacji. Najważniejsze, to praca zespołowa. I to, że praca z robotem w niezwykły sposób uczy życia. Robot jest obiektem materialnym, fizycznym, stawiającym opór swoim konstruktorom. O-boty przekonały się podczas sobotnich zawodów – maszyna mimo zoptymalizowanego programu, testowanego dziesiątki razy podczas wielogodzinnych treningów na zawodach odmawiała posłuszeństwa, Trochę zmienione warunki oświetlenia mylące czujniki, trochę inaczej naładowane akumulatory. Sto razy się udawało, w decydującym momencie katastrofa. Przy okazji motywacja jest tak wielka, że trudno odciągnąć dzieci od projektu.

Tymczasem resort edukacji wpadł na pomysł, że wprowadzi metodę projektów do polskich szkół. Obowiązkowo projekt zespołowy mają zrealizować wszyscy gimnazjaliści. Wydano rozporządzenie, teraz uczniowie i nauczyciele biedzą się, co z tym fantem zrobić. Bo za rozporządzeniem nie poszły pieniądze na dodatkowe godziny, nie nastąpiła zmiana programów ani też kryteriów istotnych dla awansu edukacyjnego, czyli dla przejścia z gimnazjum do liceum. Dzieci w gimnazjum myślą bardzo racjonalnie koncentrują się na tych tematach, które zwiększają ich szansę na lepsze liceum. Nauczyciele myślą racjonalnie i unikają dodatkowych obciążeń, bo program i tak jest bezsensownie przeładowany. Jednym i drugim słuszny, lecz kiepsko pomyślany pomysł resortu uwiera jak wrzód na … Szkoda, że urzędnicy resortu edukacji nie poćwiczyli najpierw, zespołowo na Lego Mindstorms, żeby zobaczyć, jak oporna jest materia życia.

Przy okazji. O-boty, drużyna która już drugi raz reprezentuje Polskę w rozgrywkach regionalnych First Lego League (rok temu byli w Paderborn) poszukuje sponsorów gotowych wspomóc wyjazd do Bratysławy i modernizację wyposażenia (potrzebny jest m.in. profesjonalny akumulator do robota). Wiele nie trzeba, za to wiele można wygrać. Bratysława to nie koniec rozgrywek.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 9

Dodaj komentarz »
  1. Szanowny panie Bendyk. Piszę tu moze nie na ten temat, który pan tu porusza, ale wkurza mnie niezmiernie sposób pisania przez część internautów końcówek wyrazów z -om,ął jako tylko ” ą „. Czy jeszcze obowiązuje ustawa o języku polskim, czy w szkołach są jeszcze dyktanda, czy ustawa nie dotyczy posłów i dziennikarzy.czy są jakieś normy językowe dla osób, prowadzących audycje radiowe i telewizyjne- bo w niektórych stacjach n.p.TVN i TVN24 trudno zrozumieć , co mówi ( a raczej trajkocze n.p p.Komolka, Zebrowski czy D.Kaczmarek ).Przykro pisać, ale muszę pochwalić tylko TV Trwam,gdzie mówi sie spokojnie i nie przerywa w połowie pierwszego zdania rozmówcy, a rozmówce nie przekrzykują się wzajemnie.

  2. Człowiek jest tańszy i może sam się sprzedać.

  3. Dziesięc lat temu,jeszcze pracując,zafundowałem moim wnukom pojazd LEGO o nazwie SPYBOT.Trzeba było programowac misję na PC.Z załadowanie programu do pojazdu. SPYBOT’a ,a właściwie jego fragmenty składowe ,można jeszcze odszukac w skrzyni na strychu z wieloma innymi częściami pozostałymi po LEGO TECHNICS.Wnuki wyfrunęły. Nad moim biurkiem wciąż wisi plansza,sporządzona przez chłopaków ,z marszrutą SPYBOT’a ,która stanowiła podstawę do sporządzenia programu.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. A ile taki akumulator kosztuje?
    Numer konta?

  6. Koszt zestawu to ponad 1300 złotych. Choć rzecz mi się bardzo podoba – nie bardzo widzę w niej rzeczywistą wartość edukacyjną z uwagi na cenę.

  7. @kakaz: 1300 złotych, ale nie musi być na dziecko lecz na drużynę. Zamiast kilku zbędnych w szkole komputerów, kilkanaście zestawów. Efekt edukacyjny niezaprzeczalny, testuję na własnej skórze.

  8. Proszę Pana słowo LEGO piszemy zawsze z dużych liter! sam turniej to nie Liga Lego tylko Pierwsza Liga LEGO

  9. @przypominasz: myli się Pan, dopuszczalna jest pisownia Lego – nie jestem zobowiązany do zachowania w tekście autorskim formatu znaku towarowego, w tekście o charakterze komunikacji komercyjnej, owszem. Jeśli chodzi o spolszczenie First Lego League, używam Liga Lego, bo lepiej brzmi a oficjalnego spolszczenia nie widziałem jeszcze. Pozdrawiam

  10. @EB 23;12 🙂 🙂 Piekne

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php