Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

20.06.2012
środa

Rio 20+, start!

20 czerwca 2012, środa,

Dziś oficjalnie rozpoczyna się szczyt ONZ w Rio de Janeiro, Ro 20+. Nie będzie Baracka Obamy, Angeli Merkel, Davida Camerona. Wstępny tekst końcowego porozumienia jest ogólnie słuszny, lecz pozbawiony konkretnych treści – złośliwi komentatorzy piszą, że takie rezultaty nie warte są efektu cieplarnianego spowodowanego przez podróże wszystkich oficjalnych delegacji.

Rzeczywiście, miało być inaczej. Szczyt zwołany w 20 lat po pamiętnym Szczycie Ziemi w Rio w 1992, kiedy przyjechał nawet George Bush senior oraz John Major otoczony świtą ministrów, miał być przełomem. Przełomu jednak raczej nie będzie, bo w obecnej sytuacji gospodarczej świata politycy działają zgodnie z zasadą: nie szkoda róż, gdy płonie las. Zrównoważony rozwój i sprawy środowiska muszą poczekać, gdy gospodarka wróci na ścieżkę wzrostu.

Raporty o stanie globalnego ekosystemu, przywoływałem je wcześniej, pokazują, że to dość ryzykowna gra, bo rośnie ryzyko przekroczenia „tipping point”, punktu przełomu, kiedy parametry ekosystemu zmienią się gwałtownie, i wszystko wskazuje, że na gorsze. Optymiści odpowiadają jednak, że gdy ruszy gospodarka, pojawią się pieniądze, które będzie można przeznaczyć na rozwój nowych technologii, te zaś pomogą rozwiązać problemy. Tak było zawsze, dlaczego ma być inaczej? Można jednak zapytać, dlaczego ma być tak, jak zawsze? Historia usłana jest przypadkami, kiedy podobna strategie nie zadziałały, bo były uruchomione zbyt późno. Polecam książkę „Upadek” Jarreda Diamonda.

Warto wczytać się w proponowany draft porozumienia, bo choć mdły, wyraża dobrze filozofię zrównoważonego rozwoju. Oparta ma być ona na kilku filarach: zielona gospodarka, walka z wykluczeniami, poszanowanie praw społeczności lokalnych, partycypacja społeczna. To wizja modernizacji społeczno-gospodarczej i politycznej o dość dalekich konsekwencjach. Zamiast komentarza, odsyłam do opublikowanego dwa lata temu w przewodniku Krytyki Politycznej po „Ekologii” tekstu, jaki napisałem o ekologii politycznej w kontekście Polski.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 3

Dodaj komentarz »
  1. Abstrahując od kwestii gospodarczych zwrócę tylko uwagę, że w tamtych czasach cezar imperium anglosasów zabiegał o poparcie wspólnoty dla rosnącej agresywnej doktryny uderzenia wyprzedzającego. Właśnie w interesie jednego z reżimów totalitarnych najechano inny reżim totalitarny, szykując się do nowego rozdania kart w grze o ropę. Nic dziwnego że uspokojenie opinii międzynarodowej nakazywało dać pozwolenie na kilka fotografii zbiorowych. W tamtych latach nadal pewną wartość miał taki image – Rosja nie była pewna swojej doktryny ani pozycji w świecie, Chiny nadal szukały swojej drogi. W dzisiejszych czasach – cezar raczej ciąży ku arystokracji niż ku ludowi – stąd nie odmówi igrzysk ani chleba – zwłaszcza gdy da się dzięki temu uzyskać nowe źródła przychodów – ale też nie może już sobie pozwolić na działania które arystokracja mogłaby odczytać jako zbyt frywolne. Cesarz bowiem nie ma już prawie żadnej władzy….

  2. „szczyt ONZ ”

    Szkoda tylko ze organizacja zwana „ONZ” jest calkowicie impotentna. Moze sobie uchwalac co chce i wynika z tego dokladne, matematyczne zero

  3. Obawiam się, że pobudzanie popytu konsumpcją skończy się zużyciem zasobów bez pobudzenia gospodarki. Z nadmiaru konsumpcji wziął się kryzys. Gdyby pozwolono na czasową recesję lepiej wyszła by na tym zarówno gospodarka, jak i środowisko. Aczkolwiek to nie rozwiązuje długoterminowych problemów.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php