Badanie blogosfery

Z opóźnieniem donoszę o ciekawych, pionierskich w istocie badaniach polskiej blogosfery. Dokładniej, blogerów z serwisu blox.pl. Raport z badań oraz prezentacje, jakie były omawiane w ubiegły czwartek można pobrać w witrynie www.badanieblogosfery.blox.pl.

Najważniejsze wnioski z analizy.

1. Blogosfera jest już poważnym środowiskiem komunikacyjnym, ponad 1/3 blogerów ma ponad 30 lat, 66 proc. jest aktywna zawodowo. Jak się łatwo domyślić, blogerzy są intensywnymi użytkownikami Sieci, m.in. 72 proc. blogerów robi zakupy przez internet.

2. Powody pisania bloga są złożone, tylko 12 proc. podało jedną zdecydowaną przyczyną, większość wskazywało na wiele aspektów: chęć autoekspresji; wyrażenie opinii, uczuć, emocji; zachowanie pomysłów, doświadczeń i uczuć na przyszłość; nawiązanie nowych kontaktów lub podtrzymanie kontaktów. Analiza czynnikowa pozwoliła badającym podzielić blogi na 5 głównych kategorii:

- blogi osobiste,

- blogi zawodowe,

- blogi opisujące świat,

- blogi ziwązane z hobby,

- blogi relacyjne.

Badania blogów potwierdziły również wyniki uzyskiwane z innych badań nad internetem, z których wynika że aktywność w cyberprzestrzeni jest pozytywnie skorelowana z aktywnością w świecie realnym. Mówiąc prościej, cyberprzestrzeń, w tym blogosfera nie są miejsce ucieczki od świata rzeczywistego, lecz dodatkowym wymiarem przestrzeni społecznej.

Oczywiście, jak zastrzegają autorzy (czas ich przedstawić: Jan M. Zając (UW i SWPS), Arkadiusz Kustra (Agora), Piotr JAnczewski (Gemius), Teresa Wierzbowska (Gemius)), że wyniki analiz na populacji Blox.pl nie dają się ekstrapolować na całą polską blogosferę. Jest jednak nadzieja, że niebawem będą przeprowadzone badania populacji wielu serwisów. Cieszę się, że w końcu wkracza do nauk społecznych młode pokolenie badaczy stawiających pytania o obszary zupełnie dotychczas pomijane. Co ważne, warto czekać - wyniki tych badań prezentowane na międzynarodowych konferencjach (np. ostatni Sunbelt na Florydzie) wzbudzają duże zainteresowanie, a jakością nie odbiegają od prac prowadzonych zagranicą. Co wcale nie jest oczywiste, biorąc pod uwagę, że polskie nauki społeczne w obiegu międzynarodowym nie liczą się niemal zupełnie.

Dodaj komentarz