Don Tapscott, “Grown Up Digital”
Przed dziesięciu laty wielkie wrażenie zrobiła na mnie książka Dona Tapscotta “Growing Up Digital” (od razu kupiłem pozostałe jego prace: “Digital Economy” i “Blueprint to the Digital Economy”. Polecam także “Wikinomię” wydaną po polsku przez WAiP). Kanadyjski badacz sieci i jeden z ideologów Nowej Gospodarki poświęcił tę książkę nowemu pokoleniu, Net Generation, które jego zdaniem zaczynało formować swoją tożsamość, a głównym atrybutem charakteryzującym to pokolenie miało być wykorzystanie Internetu jako naturalnego środowiska komunikacyjnego.
Gdy Tapscott pisał “Growing Up Digital” Internet był w powijakach, nie działał nawet jeszcze Google, nie istniało pojęcie Web 2.0. A jednak Kanadyjczyk dobrze uchwycił trend i dziś może z dumą ogłosić kolejną książkę, “Grown Up Digital”. Tym razem jest to charakterystyka Pokolenia Sieci jako zamkniętej już całości. Net Generation obejmuje ludzi w wieku od 11 do 31 lat. Istotne spostrzeżenie Tapscotta, zbieżne z konkluzjami “Digital Youth Research” polega na identyfikacji szczególności obecnych przemian pokoleniowych. Zawsze przecież istniały różnice między pokoleniami, polegające choćby na różnicach kulturowych: rodzice zazwyczaj słuchali innej muzyki niż dzieci, korzystali jednak z tych samych mediów.
Przedstawiciele Pokolenia Sieci nie tylko słuchają czego innego, lecz także inaczej się komunikują, zarówno w sensie technicznym, jak i symbolicznym. W dużej mierze zerwaniu ulega transmisja międzypokoleniowa - szkoła zamiast być narzędziem modernizacji, staje się hamulcem. Pokolenie Sieci to w istocie pierwsze pokolenie posthumanistyczne.
Książka Tapscotta ukazała się tuż przed wyborami w USA, zawiera znakomity rozdział poświęcony zaangażowaniu Pokolenia Sieci w kampanię Obamy. Całą książkę należy natomiast czytać z dużą dozą ostrożności, bo Tapscott zbyt łatwo wpada w przesadę i upraszcza, znakomicie jednak pobudza do myślenia. Przy okazji polecam lekturę opublikowanej w 2005 roku “Białej księgi młodzieży polskiej” pod redakcją prof. Barbary Fatygi. Można tam znaleźć wiele kwestii podobnych do ujawnianych przez Tapscotta i DYR.
2008-12-02 o godz. 13:51
noga lalki też należy do pokolenia sieci i serdecznie pozdrawia - bardzo lubi Antymatriksa i Zatrutą studnię, czeka na kolejną książkę!:)
http://nogalalki.blox.pl
2008-12-02 o godz. 14:32
Panie Bendyku czy naszym zadaniem, ma być rozszyfrowywanie młodzieży i ich problemów? Obawiam się że żadnemu osobnikowi powyżej 25 lat to się nigdy nie udało i wątpię czy uda. Mnie inny problem poruszył by do głębi. Jaki żywot wiodą dorośli po 50 tce. O! W dobie innowacyjnej technologi…To nie żart. W każdym razie uważam że zawsze najgorsza jest izolacja środowisk.
2008-12-04 o godz. 21:23
Zastanawiam się, czy rzeczywiście szkoła zamiast być narzędziem modernizacji, staje się hamulcem. Wydaje mi się, że nawet jeśli tak jest, to jest to wynik słabego finansowania, a nie różnicy pokoleniowej. Podejrzewam, że taki 50-latek, prowadzący blog “WEB 2.0 - z pozycji 50-latka” (http://jacek50.blox.pl/html) jest lepiej obeznany w posługiwaniu się internetem niż przeciętny nastolatek.
2008-12-05 o godz. 12:46
Panie Edwinie czy wydanie którego scan “wrzucił” Pan w poście różni się od wydania z podtytułem: “The Rise of The Net Generation”?
Jako przedstawiciel NetGen stwierdzam, że intuicje Tapscotta są trafne: w szkole, na studiach, w pracy stykają się w zasadzie dwa niekomunikowalne światy [oczywiście są wyjątki jak Pan, który rozumie logikę nowych mediów].
Ageizm, digital divide to tylko zgrabne “łatki” określające ten stan. Całkiem możliwe wg mnie jest zerwanie ciągłości transmisji kulturowej między dziećmi a rodzicami!
2008-12-05 o godz. 14:33
@h2ols: Podpis “The Rise of the Net generation” dotyczył książki “Growing Up Digital”, skan pochodzi z najnowszej książki Tapscotta, “Grown Up Digital”. To niejako domknięcie dekady rozwoju Net Generation. Polecam.
2008-12-05 o godz. 15:30
@Edwin: dzięki - w biegu nie zwróciłem uwagi na małą różnice w tytułach! Z pewnością zapoznam się - Tapscott to sprawdzona marka!
2009-06-29 o godz. 15:19
Dziękuję za przypomnienie tej pozycji (”Biała księga…), ale chciałabym dodać, że na stronie antropologii współczesności umieściliśmy niedawno raport z badań N=1200 uczącej się młodzieży Warszawy (z 2008 roku). Wyniki tego badania o wiele lepiej pasują do tez Tapscotta, co stwierdzam biedząc się nad tekstem wstępu do jego książki, zaś problem rozbieżności komunikacyjnych między pokoleniami spędza mi sen z powiek od kilku lat; w raporcie jest sporo na ten temat. Przykro mówić, ale tzw. uczeni i dziennikarze wypadają w tym kontekście gorzej niż nauczyciele i policja czy przedstawiciele Kościoła.
2009-06-29 o godz. 17:47
@mary p.
Dzięki za komentarz, mogę prosić o link do wspomnianego raportu?