Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

22.05.2006
poniedziałek

Język nowych mediów

22 maja 2006, poniedziałek,

Język nowych mediów W końcu polska edycja „Języka nowych mediów” Lva Manovicha (przekł. Piotr Cypryański, WAiP, W-wa 2006). Pełną recenzję przedstawię niebawem, kilka uwag na podstawie edycji oryginalnej. Manovich analizuje nowe media w kontekście ewolucji kultury. Szczególnie cenne są jego odwołania do historii sowieckiego kina awangardowego jako form kultury, w których można dopatrzyć się późniejszej estetyki nowych mediów.
Kolejny ważny aspekt tej książki, to metafora świata jako bazy danych. Każdy z nas staje przed podobną kolekcją faktów, wydarzeń, przedmiotów z których dopiero komponuje obraz świata. Podobnie jest w internecie, zwłaszcza dziś, w epoce wyszukiwarek. Książkę Manovicha polecam nie tylko amatorom nowych mediów. Jej lektura przyda się każdemu, kto chce zrozumieć, jak media kształtuje obrazy świata.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 1

Dodaj komentarz »
  1. Ksiazka Malovicha jest wyjatkowo nosna intelektualnie. Analizy mediow od druku poprzez (watek nacechowany amerykansko) kino (oraz TV) az do komputerow przyjmuja szereg interesujacych zalozen badawczych – odnoszacych bezposrednio do Innisa i McLuhana – tak u nas nieznanych, a jak znanych, to niespecjalnie lubianych. Definicja kolejnych „punktow dostepu” do sfery kulturowej roznych epok – jako „interfejsow kulturowych” jest inspirujaca i umozliwia wspolczesnie na spojrzenie na tradycyjnie odrebnie postrzegane sfery kultury – jako na kolejne okienka (sila rzeczy rywalizujace) na komputerowym ekranie. To nowa sytuacja zarowno dla kultury, jak i dla stających za nią instytucji, ktore pragna (a wlasciwie nie maja wyjscia, nie chcac wypasc z komunikacyjnego obiegu) poslugiwac sie nowymi technologiami.
    Baza danych, o ktorej pisze Malovich – to nie metafora świata (czy on tak gdzies pisze?), lecz faktyczny sposob organizacji komputerowych danych. Organizacje ta umozliwia niezwykla elastycznosc nowych technologii, choc jej poczatki widac w sztuce mediow tradycyjnych, takich jak eksperymentalne kino, ktorego montaze zrywaly narracje na rzecz wyboru z bazy danych ujec.
    Dzieki mocy transkodowania nowych medów wszelkie komunikaty moga zostac sprowadzone do „wspolnego mianownika” – bitow. A te (jak juz wczesniej chcial Negroponte, piszac co prawda o multimediach) – mozna mieszac. A więc wybierać z bazy danych ucyfrowionych komunikatow roznego rodzaju, a nastepnie kompozytowac („stapiac”) w komunikaty nowe, spojne, nie ujawniajace montazu i cyfrowego pochodzenia – z szacunkiem dla ludzkiego pragnienia mimesis.
    Watek deterministycznego wplywu fizycznego podloza komunikatu na jego warstwe kulturowa nie jest nowy („medium is message” McLuhana), wazne jest precyzyjne wyabstrahowanie ISTOTNYCH cech nowych mediow, wskazanie pojecia „kulturowych interfejsow” oraz podstawowy paradygmat Manovicha – ciaglosci kulturowej (strona-ekran-monitor), wbrew „przelomowym” pomyslom np. Khuna, ktore wg Manovicha sa poznawczym skrzywieniem podyktowanym zimnowojennym podzialem swiata i jego opisem w kategorii kolejnych rewolucji i przewrotow.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php