Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

25.05.2006
czwartek

Oprogramowanie i patenty – Komisja Europejska zmienia zdanie

25 maja 2006, czwartek,

Komisja Europejska, która nieustannie była promotorem idei patentowania oprogramowania nagle zmieniła stanowisko, informuje ZDNet. Komisja zapowiada, że możliwość patentowania oprogramowania będzie wyłączona wprost w przygotowywanych przez Komisję aktach prawnych i w konsekwencji będzie obowiązywać Europejski Urząd Patentowy (który póki co patentuje software).
Deklaracja Komisji jest m.in. odpowiedzią na interpelację zgłoszoną przez polskiego europarlamentarzystę prof. Adama Gierka 11 kwietnia b.r. Zaskakująca zmiana stanowiska przez Komisję wieńczy wieloletnią walkę o wolność oprogramowania, w której niebagatelne znaczenie miała Polska (pisałem o tym w „Polityce”, numer 9/2005).
Skomplikowana sprawa patentowania oprogramowania zjednoczyła polskich polityków, którzy niezależnie od politycznej opcji – od Adama Gierka, przez Ryszarda Czarneckiego po Jerzego Buzka nękali unijne struktury jednocześnie zmuszając do działań nasz rząd. Był to też rzadki przykład pozytywnej i skutecznej mobilizacji społeczeństwa obywatelskiego – organizacji związanych z wolnym oprogramowaniem (osobne słowa uznania dla Józefa Halbersztadta), którzy wbrew początkowej inercji środowisk profesjonalnych informatyków (Polskie Towarzystwo Informatyczne, Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji) potrafili przebić się ze swoim komunikatem.
Przypadek ten wart jest starannej analizy, bo pokazuje możliwość politycznego działania w epoce, kiedy coraz większa liczba spraw wyłączana jest z publicznej debaty ze względu na swój „ekspercki” charakter.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 3

Dodaj komentarz »
  1. Może to nie będzie bardzo na temat, ale pokrewieństwo jak najbardziej widoczne – casus europejskiego ‚spisku’ przeciwko tradycyjnej formule Eurowizji i zwycięstwo fińskich reprezentantów, prawdziwego ‚czarnego konia’ tegorocznego konkursu. Czyżby pierwsza jutrzenka społeczeństwa prawdziwie europejskiego? Nie sposób wszak ukryć, że Finowie wygrali tylko i wyłącznie dzięki skoordynowanej akcji społeczności sieciowej w całej Europie.

    A co do samych patentów – można się tylko cieszyć, iż Polska pokazała lwi pazur na forum europejskim w tak aktualnym temacie.

  2. może znów „za Gierka” będzie lepiej? Tym razem – Adama, profesora Adama. 😉

  3. Witaj Edwinie w nowym blogu. Jeśli miałbym zaś skomentować wpis (jak przystało na powstającą blogosferę), to myślę jednak, że wcale nie jest to koniec walki, a dopiero początek. Wszystko zależy od tego, w jakiej perspektywie widzi się proces. Kolejne dyrektywy są w tej chwili przyjmowane. Kryminalizacja naruszeń tak zwanej „własności intelektualnej”, nowe obszary ochrony takie jak webcasting (który na razie „wypadł” z projektowanego przez WIPO traktatu, ale nie wiadomo czy nie wróci. Sporo już widziałem, zatem sceptycznie odnoszę się do hurra optymizmu odhaczającego sukces. Na tapecie jest DRM i inne techniczne zabezpieczenia stanowiące enclosure społeczeństwa informacyjnego. Jeśli to prawda, że historia lubi się powtarzać, to rewolucja (informacyjna) pojawi się dopiero wówczas, gdy ci co mieli mieć (informacje) będą mieli jej tyle, że ci co nie mają, zaczną się jej domagać i poczynią jakieś przewroty w przód. Grodzenie się dopiero zaczęło. A trzeba się jeszcze uporać z trnasgranicznością (niejednolitym prawem), no i ogólnie: różnicami kulturowymi.

    Jeśli polska społeczność jest naprawdę silna, to niech z siebie wygeneruje jakiś konstruktywny głos w sprawie reformy systemu organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi.
    http://prawo.vagla.pl/node/6310

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php