Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

21.06.2006
środa

Creative Commons i Microsoft

21 czerwca 2006, środa,

Microsoft opracował wtyczkę (plug-in) do swojego pakietu Office, umożliwiającą w łatwy sposób opatrywanie materiałów przygotowywanych za pomocą aplikacji Office licencję Creative Commons („some rights reserved”), poinformował wczoraj CNet. Pierwszym tekstem tak przygotowanym ma być wystąpienie Gilberto Gila, muzyka i ministra kultury Brazyli, na temat globalizacji.

To dziwne pozornie przymierze między Creative Commons, inicjatywą zbliżoną duchem do działań ludzi związanych z wolnym oprogramowaniem, Linuksem, etc. świadczy o dużym realizmie – Office jest ciągle (i pewno będzie) najpopularniejszym oprogramowaniem, w efekcie też za jego pomocą powstaje najwięcej prac o twórczym charakterze, podlegających ochronie prawnoautorskiej. Dlatego ułatwienie twórcom korzystania z licencji CC już na etapie przygotowania utworu powinno mieć duże znaczenie dla upowszechnienia idei „some rights reserved”.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 2

Dodaj komentarz »
  1. Przede wszystkim inicjatywa ta może mieć duże znaczenie dla utrzymania silnej pozycji Office’a wśród najbardziej kreatywnej części jego użytkowników, czyli elity (nie mylić z łże-elitą;-)).
    Po co MS przejmuje się tą grupą ludzi, mimo, że jest ich „tak niewielu”?
    Bo MS – inaczej niż nietórzy rządzący – wie, że elity w każdym społeczeństwie są grupą najbardziej opiniotwórczą. Szczególnie w dłuższej paespektywie (a więc pomijając mody). Zaskarbienie sobie ich sympatii – czemu miało służyć umożliwienie korzystania z licencji CC – to poprostu dobra inwestycja w przyszłość.

  2. Ten ruch jest dla MS akceptowalny dlatego, ze CC jak ognia wystrzega sie zajmowania jakiegokolwiek stanowiska w kwestii wartosci. Juz sam zestaw licencji, wsrod ktorych oprocz prawdziwie wolnych (BY i BY-SA) sa mniej wolne (NC) i bedace karykatura wolnych (ND, Sampling) pokazuje ze CC jest rodzajem „bezpiecznego” partnera, partnera ktory nie bedzie krytykowal obecnego status quo i wzywal do zlagodzenia rezimu prawnego umozliwiajacego prywatyzacje swiata idei, a raczej pozwoli na zamkniecie od-ruchow protestu w formie bezpiecznych z punktu widzenia swiata wielkich komercyjnych mediow, bo wzajemnie niekompatybilnych i najczesciej opatrzonych klauzula NC licencji.
    Wiec czy to dobrze? I dobrze, i zle. Dobrze, bo memy ida w swiat. Zle, bo zestaw promowanych licencji CC nie daje szans na stworzenie strefy wolnej kultury w najblizszym czasie.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php