Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

30.06.2006
piątek

Sześć trendów

30 czerwca 2006, piątek,

Po siedmiu rewolucjach czas na sześć trendów kształtujących współczesną gospodarkę. Listę przygotował Chris Anderson, redaktor naczelny „Wired”:

1. Władza w ręce ludu, czyli potęga peer production. W ten trend wpisuje się wszystko, co można ująć pojęciem Web 2.0: od Google przez Grono po Wikipedię i blogosferę. To, co Yochai Benkler nazywa pozarynkową produkcją społeczną, a jest jak najbardziej odkrywane przez rynek po to, by docierać do klientów z muzyką, filmem.

2. Wideo bez ograniczeń, czyli eksplozja serwisów oferujących treści – już nie tylko muzykę, ale i wideo. Serwisy te przestają być już tylko domeną amatorów, lecz mają coraz większy wpływ na całą sferę kultury.

3. Personalizacja, chodzi już nie tylko o możliwość zrobienia swojej strony głównej w Google lub portalu. Postulat personalizacji dociera do innych gałęzi przemysłu, w tym do medycyny – nadchodzi czas leków i terapii dostosowywanych do poszczególnych osób.

4. Ekologia, biznes wraz z ciężkim przemysłem zaczyna kochać środowisko naturalne. Najważniejsze, że robi to dlatego (jak General Electric), bo widzi w tym dobry biznes. GE rozpoczęło w ub.r. program Ecomagination, czyli strategię inwestycji w zielone technologie. Już w tej chwili firma zarabia na tym 10 mld USD rocznie, w 2010 chce mieć z tego 20 mld. Więcej o zielonych technokratach pisał Wired w majowym numerze. Gwiazdą tego ruchu jest Al Gore, wiceprezydent USA za Billa Clintona.

5. Kupowanie zamiast inwestowania. Nakłady w badania i rozwój są konieczne, ale przynoszą efekt bardzo powoli. Dlatego coraz więcej korporacji mniej inwestuje we własne badania, a bardziej stara się znaleźć mniejsze firmy dysponujące oryginalnymi technologiami i rozwiązaniami. I tak eBay kupił Skype, Yahoo! kupił Flickr etc. Z kolei mniejsi gracze, którzy kiedyś marzyli o własnej karierze na giełdzie, dziś widzą, że lepszą strategią jest się dobrze sprzedać.

6. Otwarte standardy, czyli fakt, że przeglądarka internetowa staje się uniwersalnym interfejsem otwierającym dostęp do wszystkich aplikacji.

Anderson pisze oczywiście czerpiąc z amerykańskiego doświadczenia. Ale i dla nas są one coraz mniej abstrakcyjne. Może najbardziej nieziemska jest spersonalizowana medycyna, my byśmy chcieli medycyny jakiejkolwiek. Ale Polscy internauci znaleźli własny sposób na ten problem. Z europejskich badań eUser 2005 wynika, że 30 proc. polskich internautów stwierdza, że szkoda zdrowia na lekarza, lepszą poradę znajdą w Sieci. Polski wkład do myśli zdrowotnej – Medycyna 2.0.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 6

Dodaj komentarz »
  1. ostatnio czytałem o pomyśle wloskich producentów butów na chińską konkurencję: otóż w sklepie nogi klienta będą skanowane specjalnym skanerem, a same buty, idealnie dopasowane do konkretnej osoby, będą dostarczane w przeciągu coś koło 2 tygodni. Wygląda na to, że wzięli sobie do serca tę personalizację, o której Pan pisze.
    To, co pisze Pan o sposobach rozwoju jest niezwykle cenne, ciekaw jestem tylko, czy nie pozostanie niezauważone w oparach politycznej zadymy.

  2. Panie Redaktorze
    Kiedy w latach 80-tych czytałam okrojoną „Trzecią falę” pomyślałam sobie – ot science fiction. Rok temu ponownie sięgnęłam po tę publikację i ze zdumieniem stwierdziłam – TO SIĘ DZIEJE. Determinizm technologiczny w swoim podstawowym założeniu sprawdza się. Aż ciśnie się na usta pytanie, dlaczego nasi politycy nie korzystają z tak bogatego dorobku myśli ludzkiej. Podejmuje się próby jednostkowych rozwiązań , bez wizji cybernetycznego ukladu, w którym jeden element zmienia strukturę całości. Żyć szczęśliwie to rozumieć ten świat i wszystkie procesy, które dzieją się na naszych oczach. Liczę na Pana.

    P.S Takim myśleniem „cybernetycznym” wykazał się chyba L.Balcerowicz

  3. Halszko droga, w którym momencie Leszek Balcerowicz wykazał się „cybernetycznym” myśleniem?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Mam zastrzeżenie do punktu 5. Teza prawdziwa, ale w największym stopniu do branży informatycznej, gdzie koszty R&D to pizza i cola dla programistów.
    Nie sposób porównać tego do choćby motoryzacji, przemysłu chemicznego, nie mówiąc już o farmaceutykach.

  6. Do M.
    Miał wizję całości. Cokolwiek powiedzieć- to zadziałało. Szczegółów się nie czepiam,
    ważne są pryncypia. Recenzować, cóż prostszego, szczególnie z perspektywy czasu.
    Jako obowiązkowy leniuch zawsze wolalam pisać koreferaty, stanąć w opozycji- to wygoda.Nieprawdaż?

  7. Czyli znów wychodzi na to, że racjonalność to niekoniecznie pogoń za własnym zyskiem (p. 4). Więc możemy sami sobie i dla siebie (p.1). Jak mówi doświadczenie dylemat więźnia i wiele innych nim inspirowanych (Ridley 2000) jesteśmy stworzeni do tego by móc. Niech tylko państwo trochę odpuści a będziemy społeczni i obywatelscy sami z siebie. To była lekcja pierwsza zadana chyba jeszcze przez Kropotkina. Wygląda jednak na to, że państwo nie powinno odpuszczać całkowicie. Taki mariaż społeczności i organizacji zalecany już przez Tonniesa? no tak, to teraz pora spisać jakąś mądra intercyzę. Może Sachs podpowie jak?
    Co do Balcerowicza? cóż chyba ocena jego wizji i jej realizacji zależy od tego, jaką część społeczeństwa się reprezentuje? Nieliczną mniejszość, która ze zmian skorzystała, czy tą większość, co nie miała ponosić kosztów a jednak poniosła ale nie uniosła? teraz na populistów głosuje, co w ostatnim niezbędniku z wyrozumiałością wykazane zostało.

    Joanna reprezentantka większości z aspiracjami do klasy średniej

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php