Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

7.07.2006
piątek

Polityka 2.0

7 lipca 2006, piątek,

Jimmy Wales, twórca Wikipedii uruchomił właśnie Wikię, serwis polityczny. W deklaracji misji Wales pisze:

 This website, Campaigns Wikia, has the goal of bringing together people from diverse political perspectives who may not share much else, but who share the idea that they would rather see democratic politics be about engaging with the serious ideas of intelligent opponents, about activating and motivating ordinary people to get involved and really care about politics beyond the television soundbites.

Wales pragnie, byśmy korzystali z mechanizmów, jakie udostępnia Web 2.0 do demokratycznej samoorganizacji. Czy Wikia stanie się tym dla życia politycznego, czym Wikipedia stała się dla produkcji wiedzy? Czy polska Wikia, możemy ją zacząć tworzyć w każdej chwili, umożliwiłaby uaktywnienie ciekawszych politycznych pomysłów dla Polski, niż są formułowane w głównym nurcie naszej polityki? Czy taki temat ma szansę wzbudzić większe emocje, niż cenzura w internecie?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 6

Dodaj komentarz »
  1. Panie Redaktorze…
    Czy nie lepiej byłoby jednak uczyć się bardziej rzeczowo i mniej emocjonalnie rozmawiać o polityce… w obydwu nurtach. Wtedy polityczne wiki mialoby sens…
    Joanna

  2. Otóż to – wydaje się to być pożytecznym narzędziem do dyskusji, zamiast rozwlekania ich po tych czy tamtych forach czy blogach.
    Tylko…czy unifakacja zamiast różnowordności nie zabije ducha przedsiębiorczości?

  3. No tak… wspomniałem o emocjach… Gdy mowa o emocjach w internecie i cenzurze przypomina mi się mój znajomy, który parę dni temu próbował wyszukać w internecie cenę transportu w pewnym obcym kraju. I nie mógł znaleźć, co więcej — trafiwszy na fora internetowe poświęcone turystyce w tym kraju odnalazł innych pytających, którzy byli odprawiani przez internetowych bywalców z kwitkiem, że to przecież temat, który wszyscy znają, więc nie powinno się forum zaśmiecać takimi pytaniami…

    Znajomy wyciąga z tego prosty wniosek — internet to miejsce kompletnej anarchii, braku kultury i powiealnych śmieci, najpilniejszą zaś potrzebą jest nałożenie nań cenzury, by z tymi negatywnymi zjawiskami sobie poradzić.

    (Dodaję: znajomy jest młody, inteligentny, wykształcony, obracający się w liberalnym środowisku i głosował na PO.)

    Ze znajomym się nie zgadzam, ze względu na rozwój wszelkich „wiki”, o których wspomniał także Autor. Bo ‚wiki’, to nie tylko wikipedia; zresztą każdy może ‚postawić’ swój serwer wiki, choćby w oparciu o DokuWiki. Ale serwer to tylko część sukcesu — najważniejsze jest może to, że ‚wiki’ pozwalają na oczyszczanie zamieszczanych informacji z treści wątpliwych — co sprawdza się w przypadku Wikipedii, nawet jeśli jesteśmy informowani o zaostrzeniu zasad akceptacji i ochrony przedstawianych informacji.

    Oczywiście polityka jest czymś specyficznym — to właśnie hasła powiązane z polityką budzą największe kontrowersje na Wikipedii. Tu moja wiara w samooczyszczający się internet ulega zachwianiu. Czy uda się na tyle stłumić emocje, by rozmawiać (przynajmniej by większość dyskutantów rozmawiała) racjonalnie? Jeśli zabraknie umiarkowanego, racjonalnego nurtu, który pozwoli na oczyszczanie dyskusji, cała inicjatywa może się nie powieść.

    Ale zawsze jakaś nadzieja jest, że się powiedzie; a oprócz możliwości tworzenia nowych inicjatyw politycznych, może mieć także duży walor edukacyjny (i jak sam Wales pisze, angażuje ‚zwykłych ludzi’). Pozostaje trzymać kciuki.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Obawiam się, że takie polityczne Wiki dość szybko przerodzi się w kolejne forum, gdzie zwolennicy różnych opcji będą nie tyle ze sobą dyskutowali ile usuwali wpisy poprzedników. Nie wiadomo też jak będzie wyglądała np. realizacja postulatu neutralnego punktu widzenia 😉

  6. Bardzo fajny pomysl, taka e-Agora. Jaki bedzie jej zasieg, i czy w ogole ten pomysl oderwie sie od ziemi – czas pokaze.
    Ma racje Olgierd w swym wpisie. Dowodzi to, ze od idei do jej realizacji droma moze byc trudniejsza niz w przypadku Wikipedii.
    Jednak jako jedno z narzedzi danych do naszej dyspozycji zeby szukac ewentualnego zrozumienia innych (i u innych) – czemu nie.

    Jacobsky

  7. Och, czy uwierzycie, ze jeszcze istnieja osobniki nie rozumiejace w klasycznym języku „lenguidź” jak mawia moja znajoma? Otóż ja jestem takim osobnikiem i nie zrozumiałam cytatu.
    Ale gdybym miała brac powaznie pomysł jakiejs politycznej e-agory to byłabym tam fanka nastepujacego wątku:
    Demokracja nie polega na tym, zeby wiekszosc przepychała sie z mniejszosciami i odwrotnie. Demokracja prawdziwa polega na tym, ze zauważa sie WSZYSTKIE, najrózniejsze punkty widzenia i podejmuje próbę dojścia między nimi do prawdziwego consensusu a nie do „zgniłych kompromisów” wynikajacych z przepychanki i z tego kto akurat dysponuje wiekszą siłą. SZwajcarzy – zdaje sie – to kultywuja i jakos im sie udaje.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php