Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

19.07.2006
środa

Premiera premiera

19 lipca 2006, środa,

No to jest nowy rząd. Expose w sporej części wzbudza uznanie i zadziwia zmianą retoryki. Mniej przeszłości, dużo przyszłości. Pojawia się nagle społeczeństwo oparte na wiedzy i nauka oraz konieczność zwiększenia na nią nakładów, pojawia się Strategia Lizbońska, jest innowacyjność, jest społeczeństwo obywatelskie. Jarosław Kaczyński otwiera perspektywę budowy energetyki jądrowej w oparciu o technologie europejskie.
Rzec by można, że bardzo nowoczesne w wielu aspektach wystąpienie. Ale zgrzyta mi, gdy premier mówi o konieczności naprawy szkoły, a z tyłu szczerzy zęby Roman Giertych, który swą maturalną amnestią rozpoczął wielki proces demoralizacji uczniów. Kaczyński plus Giertych póki co, to niestety recepta na społeczeństwo wiedzy bez wiedzy, podobne w smaku do bezkofeinowej kawy i bezalkoholowego piwa.
Giertych zresztą w swoim wystąpieniu (czymś w rodzaju ko-expose) nie pozostawia wątpliwości, o co chodzi (co zresztą słusznie komentuje DES). Niestety, nie jestem sobie w stanie wyobrazić otwartego, innowacyjnego społeczeństwa w którym wciepremier i minister edukacji mówi otwarcie, z sejmowej trybuny mową nienawiści i ksenofobii. Odmawiam takim ludziom prawa do wychowywania moich dzieci, bo nie chcę by wyrosły na pałkarzy spod znaku Wszechpolaków.
Wierzę, że Jarosław Kaczyński uczciwie odrobił lekcję pierwszych miesięcy rządów PiS i uważnie wczytywał się w krytyki i komentarze. Polsce potrzebna jest wiedza, innowacyjność, nauka niezależnie od kolorou rządu – to wyzwanie ponadpartyjne. I tu zaczyna się problem. Czy Kaczyński zdaje sobie sprawę z ponadpartyjności pewnych wyzwań? Czy strategie rozwoju dotyczące wielu lat tworzyć będzie w oparciu o polityczny konsensus, czy metodą rewolucyjną?
Obawiam się, że bliższy jest drugi scenariusz. Chciałbym się mylić. Ale jeśli mam rację, to czeka nas kolejna zmarnowana kadencja.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 14

Dodaj komentarz »
  1. Czy w expose były nutki zwrotu w nowoczesność? Były … ale zostały zagłuszone przez nawoływanie do rozliczenia przez nową lustrację, zapowiedzi sankcjonowania państwa Katolickiego, oraz ustaw dopuszczających przymusowe wykupy firm w sprawach „marginalnych” – ważnych dla Państwa itp.

    Myślę że te „nowoczesne” akcenty to tylko propaganda w czystym wydaniu (podobnie jak wizyta na giełdzie). Propaganda ta slużyć ma uspokajaniu rynków finansowych (choć te przejawiają coraz bardziej idącą inercję w stosunku do perypetii naszego rządu).

    Nie podobają mi się zapędy totalitarne zakompleksionych (patrz artykuły w prasie niemieckiej i wiele innych przykładów) panów Kaczyńskich – aż przez gardło nie chce przejść premiera i prezydenta Kaczyństkich. Boję się że nie długo nie będzie wizji IV Rzeczpospolitej, a będzie to raczej IV Rze-sza braci K.

  2. Jesli wezmiemy pod uwage przeslanki to obawaiam sie ze Autor slusznie niestety prognozuje kierunek polskiej polityki prorozwojowej. A wezmy pod uwage jedynie fakty z przeszlosci:

    – odrzucanie projektu NPR 2007-13 – nie ja jeden uwazam ze praca nad tym dokumentem troche za bardzo toczyla sie wlasnym zyciem (chociazby pomysl na 30 programow operacyjnych! ) ale ogrom pracy analityczno-prognostycznej jaki przy tej okazji zrobiono nie zaslugiwal na „zmakulowanie”

    – niespojne ruchy z Ministerstwem Nauki (i Informatyzacji a obecnie Szkolnictwa Wyzszego) i likwidacja Departamentu Spoleczenstwa Informacyjnego (zostal zgodnie z Regulaminem MSWiA „zniesiony”)

    – pasywne uczestnictwo (prasa!) w zespolach Komisji pracujacych nad 7 Programem Ramowym Badan i Rozwoju i Programem Ramowym na Rzecz Innowacyjnosci

    – …

  3. nam wypada tylko krzyczeć gromko „sto lat, sto lat” i bić brawo aż omdleją dłonie 😉

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „Godzić w instytucję Kościoła to godzić w fundamenty polskiego życia narodowego – oświadczył Kaczyński. ” – wyciete z serwisu onet.pl.

    Nic dodac, nic ujac.

    Co to jest „zycie narodowe” ?
    Jak ma sie „zycie narodowe” do zycia spolecznego ?
    Przy takim ujeciu sprawy kto znajduje sie poza fundamentem polskiego zycia ?

    Tak naprawde, to chyba niewielu ma zamiaru godzic w Kosciol, jego dogmaty i zasady, ale z pewnoscia byloby dobrze, gdyby w nowoczesnym panstwie, do jakiego aspiruja Polacy Kosciol stal na rowni z innymi zwiazkami wyznaniowymi, i sprawowal przede wszystkim posluge duszpasterska, a nie uslugi polityczne.

    To nie jest novum, ze prawica zawlaszcza sobie religie, a religii w to graj.
    Na krotka mete takie rozwiazanie jest bardzo wydajne dla obu stron. Na dluzsza mete skutki takiego rozwiazania moga byc mniej ciekawe, gdyz Polska to nie tylko tandem prawica – Kosciol. Gdzie w takim panstwie miejsce dla innych wyznan lub dla osob niewierzacych ?

    Jednak byc moze nie trzeba dramatyzowac sytuacji. Jeden z ojcow – ideologow LRP, ultra-prawicowiec Maciej Giertych napisal swego czasu:

    ” Having entered the battle against evolution I found myself confronted not so much by scientists as by philosophers. In an atmosphere of rejecting all communist propaganda my views received considerable publicity and popular interest in Poland. Strangely enough, Marxist and Catholic philosophers joined forces to combat my activity. In fact, Catholic clergymen, even some bishops, are most prominent in defending evolution. I found it necessary to study the theological and philosophical objections to the writings of such people as Fr Pierre Teilhard de Chardin.”
    (First published: Creation 17(3):46?48 June 1995)

    Powyzsze moze swiadczyc, ze nawet prawica nie jest w stanie do konca zrozumiec swego sojusznika, ktory przynajmniej w kwestii nauki wykazuje wiecej obiektywizmu (nawet jesli zrozumienie i zaakceptowanie zabieralo Kosciolowi sporo czasu i chrustu na stosy), anizeli niektorzy politycy prawicy, majacy usta pelne religijnych frazesow.

    Sojusze rzecz zmienna. Nawet z instytucjami o 2-tysiacletniej tradycji.
    Prawica powinna o tym pamietac.

    Jacobsky

  6. „Godzić w instytucję Kościoła to godzić w fundamenty polskiego życia narodowego – oświadczył Kaczyński. ” – wyciete z serwisu onet.pl.

    Nic dodac, nic ujac.

    Co to jest „zycie narodowe” ?
    Jak ma sie „zycie narodowe” do zycia spolecznego ?
    Przy takim ujeciu sprawy kto znajduje sie poza fundamentem polskiego zycia ?

    Tak naprawde, to chyba niewielu ma zamiaru godzic w Kosciol, jego dogmaty i zasady, ale z pewnoscia byloby dobrze, gdyby w nowoczesnym panstwie, do jakiego aspiruja Polacy Kosciol stal na rowni z innymi zwiazkami wyznaniowymi, i sprawowal przede wszystkim posluge duszpasterska, a nie uslugi polityczne.

    To nie jest novum, ze prawica zawlaszcza sobie religie, a religii w to graj.
    Na krotka mete takie rozwiazanie jest bardzo wydajne dla obu stron. Na dluzsza mete skutki takiego rozwiazania moga byc mniej ciekawe, gdyz Polska to nie tylko tandem prawica – Kosciol. Gdzie w takim panstwie miejsce dla innych wyznan lub dla osob niewierzacych ?

    Jednak byc moze nie trzeba dramatyzowac sytuacji. Jeden z ojcow – ideologow LRP, ultra-prawicowiec Maciej Giertych napisal swego czasu:

    ” Having entered the battle against evolution I found myself confronted not so much by scientists as by philosophers. In an atmosphere of rejecting all communist propaganda my views received considerable publicity and popular interest in Poland. Strangely enough, Marxist and Catholic philosophers joined forces to combat my activity. In fact, Catholic clergymen, even some bishops, are most prominent in defending evolution. I found it necessary to study the theological and philosophical objections to the writings of such people as Fr Pierre Teilhard de Chardin.”
    (First published: Creation 17(3):46?48 June 1995)

    Powyzsze moze swiadczyc, ze nawet prawica nie jest w stanie do konca zrozumiec swego sojusznika, ktory przynajmniej w kwestii nauki wykazuje wiecej obiektywizmu (nawet jesli zrozumienie i zaakceptowanie zabieralo Kosciolowi sporo czasu i chrustu na stosy), anizeli niektorzy politycy prawicy, majacy usta pelne religijnych frazesow.

    Sojusze rzecz zmienna. Nawet z instytucjami o 2-tysiacletniej tradycji.
    Prawica powinna o tym pamietac.

    Jacobsky

  7. Czeka nas kolejna zmarnowana kadencja. Niestety. Dowodem jest to, co postanowiono załatwić w pierwszej kolejności – lustrację. I to jak!

  8. Co do strategii rozwoju: to nie jest przypadkiem tak, że na strategiach i wizjach właśnie się kończy, a w praktyce – jak zwykle – Mrożkowy indyk? To chyba jest największy problem – rewolucja, czy konsensus, – mniejsza o to, – ale niechże coś się wreszcie dzieje…

  9. też odniosłem wrażenie, że społeczeństwo informacyjne to dla premiera tylko slogan. sam fakt, że użył terminu „społeczeństwo informatyczne” zamiast „informacyjne” świadczy o powierzchownym pojęciu tematu.

  10. Juz padlo w dyskusji w innym watku ze PiS sprowadza zstosowania technologii spoleczenstwa informacyjnego tylko i wylacznie do „informatyzacji administracji” – z expose pojalem ze PiS traktuje to jako pewien atrybut silnego Panstwa.

    Tak wiec w odroznieniu od reszty swiata budujemy Spoleczenstwo INFORMATYCZNE 😉

  11. No właśnie, pytam się za Jackiem Żakowskim :”Czy to się da zatańczyć”

  12. taniec chochoła? 😉 obawiam się że tak.
    Pan Kaczyński powiedział to, co inteligencja i biznesmeni chcieli w sprawach nauki i biznesu usłyszeć. Ale to tylko puste słowa jak się obawiam. Kolejne obietnice kolejnego politycznego magika. I nie ma żadnej mozliwości, poza nie wybraniem ich na kolejną kadencję, sprawdzenia ich obietnic.
    Czeka nas kolejna zmarnowana kadencja. Obym się mylił.

  13. Czyli cytujac z kolei niezawodne „Przygody dobrego wojaka Szwejka podczas wojny światowej i rewolucji”

    Meine Herren sytuacja na froncie jest dobra lecz nie beznadziejna

    😉

  14. Przeczytałem dziś całe expose Kaczyńskiego. Z zaskoczeniem i miłym rozczarowaniem stwierdzam, iż bije z niego (expose rzecz jasna:) wielki optymizm i dynamizm. Rzeczywiście – jest on nastawiony pro-przyszłościwo i rzecz bez precedensu zawiera wiele nowych, „odkrywczych” (czyli tak oczywistych) elementów, jak rozwój sfery B+R, innowacyjności polskiej gospodarki, podniesienie poziomu oświaty i kształcenia młodzieży na obszarach wiejskich, wyrównianie szans cywilizacyjnych wsi (dostęp do internetu), jak i całej Polski.
    Czerwcowy Newsweek (wersja eng) poświęcony był w dużej mierze pytaniu o to, czy Ameryka jest w stanie konkurować na globalnym rynku. Strategia, jaka ma jej pomóc w tej dzisiejszej walce o pozycją międzynarodową (zwłaszcza w konfrontacji i Chinami i Japonią) wiedzie głównie przez naukę, innowację, edukację, czyli sferę B+R oraz wykorzystanie zasobu ludzkiego społeczeństwa amerykańskiego jak i emigracji zarobkowej.
    Odwołuję się tym miejscu do tego artykułu, po to, by przypomnieć, iż świat nie jest biało-czarny i tak łatwy do opisania i zrozumienia jak by się to mogło wydawać. Trwa globalna konkurencja, świat idzie do przodu, „mocarstwa światowe” również w tej walce nie osiadają na laurach. Kto stoi w miejscu, ten się cofa. Należy się zatem moim zdaniem pełny szacunek i uznanie dla obecnego Premiera, za to, iż jest świadomy tych globalnych przeobrażeń i wyzwań i że ma spójną wizję rozwoju cywilzacyjnego Polski. A co do realizacji wizji – nie demonizowałbym tu Giertychów i Lepperów, oni raczej nie mają wyboru – albo będą równo grali w orkiestrze, albo zostaną politycznym planktonem. Należę do ludzi patrzących z optymizem w przyszłość, ale tak naprawdę do nas należy przyszłość.
    pozdrawiam

  15. Slowa slowami a czyny czynami

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php