Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

28.08.2006
poniedziałek

Osiem lat PiS?

28 sierpnia 2006, poniedziałek,

Tak przynajmniej zapowiada weekendowy „Dziennik” na tytułowej stronie. Odpowiedzi, czy taki wariant jest możliwy nie należy jednak szukać akurat w otwierającym tekście, ale wewnątrz numeru. Jest tam doskonały wywiad z Ludwikiem Dornem, a w dodatku „Europa” debata o lewicy.

Zacznijmy od debaty, w której uczestniczy Sławek Sierakowski, Ryszard Bugaj i Leszek Miller. Ludzi tych w zasadzie wszystko dzieli, bo i rzeczywiście, Miller mógłby ze swoimi poglądami gospodarczymi zapisać się do Platformy Obywatelskiej, a Bugaj ze swym kulturowym konserwatyzmem do PiS. Sierakowski niewątpliwie najbardziej ideowy działa jednak na marginesie życia politycznego i ma słuszne pretensje m.in. do Millera, że gdy był u władzy nie wykorzystał momentu by wzmocnić lewicowy dyskurs (na podobnej zasadzie, jak dziś prawica wykorzystuje struktury władzy by uzyskać hegemonię kulturową przez politykę historyczną, działania w sferze kultury, edukacji, etc.).

Stara lewica, którą symbolizuje Bugaj zarzuca ludziom takim, jak Sierakowski, że zajmują się „marginesem” – prawami gejów, feminizmem, gdy tymczasem mamy ważniejsze palące problemy bezrobocia, biedy, etc. Z tych okruchów różnych projektów nie sposób skleić jednego projektu nowoczesnego, który byłby w stanie porwać, jak np. w Hiszpanii, świadomość większej liczby ludzi i zamienić się na wyborczy sukces. Nie ma się też co łudzić, jak zdaje się myśleć Miller, że podczas kolejnych wyborów wahadło znowu się przesunie, prawica skompromituje, ludzie więc zmienią wyborczą opcję na lewicową.

Nawet jeśli PiS się skompromituje, to nie wygra na tym SLD, lecz raczej „Samoobrona”. I czas w tym momencie na lekturę wywiadu z Dornem. Widać, że ma on świadomość degrengolady innych projektów politycznych w Polsce, zarówno liberalnego w wydaniu PO, jak i lewicowego. Pozostaje wizja PiS, która niezależnie od wszystkich jej ewidentnych słabości jest jedynym spójnym programem opartym na wielopiętrowym szkielecie argumentacji, odwołującej się zarówno do rozumu, jak i emocji, uczuć religijnych, a także fobii i lęków. To projekt polityczny par excellence, dla jakobina Dorna rewolucyjny wręcz, korespondujący doskonale z aktualną wrażliwością znacznej części społeczeństwa.

Czy ten projekt przetrwa więcej niż jedną kadencję? Wszystko zależy od „nieodpartego uroku faktów dokonanych”, mówi Dorn. Bolszewicy po 1917 r. nie mieli w Rosji większości, ale faktami dokonanymi (jak również terrorem) przekonali do siebie większość. U nas, im dłużej będzie brakowało projektu alternatywnego, a jednocześnie gospodarka będzie sobie radziła, tym więcej ludzi będzie przekonywać się, że PiS nie jest taki zły.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 9

Dodaj komentarz »
  1. Panie Edwinie
    Jedna uwaga do mądrego i trafiającego w sedno felietonu.Trudno jest mówić o degrengoladzie liberalnego projektu(PO)ponieważ to nigdy nie był liberalny projekt.Pod przydomkiem”liberalny”krył się prymitywny darwinizm społeczny bez krztyny refleksji nad przyszłością.Co zaś się tyczy upadku „lewicowego projektu”to do lewicowości wspólczesnej miał się on zawsze jak pięść do nosa-zwykłe popłuczyny po komunistycznym państwie oparte na sentymentach jego rentierów. Co zaś się tyczy wizji politycznej pis to nie „odwołuje się ona zarówno do rozumu, jak i emocji, uczuć religijnych, a także fobii i lęków”, tylko przedewszystkim do fobii i lęków”.Doskonale o tym wie jakobin Dorn.Problem tylko jak tę wizję realizować w otwartym kraju-chyba takiej próby nie było.Wizja pis-u wymaga szczelnie zamkniętych granic,pełnej cenzury i izolacji.Wymaga uzyskania odpowiedniego stężenia strachu.
    Pozdrawiam

  2. Przeczytałem z uwagą Dziennik i Europę (swoją drogą szkoda, że wychodzić będzie w soboty, a nie jak dotychczas w środę). Rozmowa z „krwawym Ludwikiem” potwierdza oczywisty fakt, iż Pis jest partią skuteczną (co zresztą stwierdza sam minister), na tle której Sld jawi się jako imperium zła na glinianych nogach.

    Pan Sierakowski z kolei w swoich analizach nie od dziś zieje socjalistycznym, emocjonalno-ideologiczno, bezkompromisowym ogniem. Dialog z tym człowiekiem (jak widać) jest trudny, co w metodach walki ideologicznej i politycznej zbliża go do krytykowanego z taką zaciekłością Pis. Zamiast opozycji otwartej i konstruktywnej jak widać wyrosła nam opozycja jałowa, działająca jak pies Pawłowa na zasadzie: bodzieć-reakcja. Jak na razie nie widać na horyzoncie żadnego spójnego projektu anty-pisowskiego (lub anty-rządowego), żadnej alternatywnej, racjonalnej koncepcji rozwojowej kraju. Nie wróży to chyba dobrze ani polskiej gospodarce, ani społeczeństwu, które będzie wybierało za 3 lata nowy parlament.

    Wracając jeszcze do rządów lewicy – przykład Hiszpanii akurat może być przykładem modelowym rządów „czystej” lewicy, jakiej pragnie pan Sierakowski. Zapatero doszedł do władzy bynajmniej nie w wyniku przekonania do swoich racji lewicowych większości społeczeństwa, lecz na skutek zamachów madryckich i zaangażowania wojsk hiszpańskich w Iraqu. Po 2 latach widać efekty rządów lewicy – napięta sytuacja polityczna w kraju, milionowe demonstracje obywateli przeciw ustawom rządowym, organizowanie się społeczeństwa przeciż absurdom władzy (skąd my to znamy, nie?). Zbyt daleko posunięta liberalizacja, laicyzacja i sekularyzacja życia społecznego wywołuje wewnętrzny opór człowieka. Jak widać, to nie jest tak, że człowiek definitywnie wyszedł z natury w kulturę i z tą pierwszą już go zupełnie nic nie łączy.

  3. Chyba za wcześnie na przewidywanie czasu rządów PiS. Na osiem lat w każdym razie bym nie stawiał. Trzydzieści kilka procent poparcia, przy rozbudzonych na wyrost nadziejach — to nie jest kapitał nawet na trzy lata, choć może wystarczyć jeszcze na rok.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. A mi się wydaje że najbardziej ideowym człowiekiem (w szerokim znaczeniu tego słowa) ze wspomnianej trójki jest Ryszard Bugaj. Sierakowski to raczej ideolog/doktryner (ideolog a człowiek ideowy to nie to samo). Ale red. Bendyk już na wstępie zdradził komu kibicował w rtej dyskusji, przedstawiając naczelnego „KP” jako „Sławka” 😉

  6. 8 lat PiS? …Śmiech na sali! Po roku rządów SLD i Millera też nic nie zapowiadało takiej ich klęski. Może Kaczyńscy nie odejdą w takiej niesławie jak Miller, ale wspólne rządy z Romanem i Andrzejem nie wyjdą im na dobre. Temu ostatniemu zaś ciężko będzie mówić „Oni już byli” i też wiele głosów nie zyska.

    Do sejmu wejdą tylko 4 partie SLD, PO, PiS i Samoobrona mając niemalże po tyle samo mandatów. Jaka będzie wtedy koalicja? Bóg raczy wiedzieć.

  7. Bardzo mnie ucieszyła nadzieja PIS na 8 lat rzadzenia. Był przecież taki facet (inicjały AH) który obiecywał 1000 letnią Rzesze i miał na pewno wieksze szanse. No i co sie stało ????
    A co do wywiadu Dorna, to nareszcie dowiedzieliśmy się że mamy w kraju PRAWDZIWY autorytet intelektualny a zwłaszcza moralny (sic !) zaś cała reszta to „wykształciuchy”. Tak się składa, że większość moich przyjaciół ze mną włacznie, ma w dorobku po kilka lub kilkanaście książek naukowych, wszystkie mozliwe tytuły naukowe, staże zagraniczne itp, ale łączy nas aprobata dla Szkła Kontaktowego w TVN24. No i dzięki panu D. nareszcie wiemy że jesteśmy bandą niewdzięcznych i histerycznych padalców, niegodnych zrozumieć głębi myśli najwyższych władz. Nigdy nie dopuszczałem do siebie myśli, że tzw. pochodzenie społeczne niesie za sobą negatywne skutki i prowadzi do powielania totalitarnego widzenia świata, ale chyba „casus Dorn” zmusi mnie do rewizji tego poglądu.

  8. PS. Co się zaś tyczy dyskusji o lewicy, to myślę że Wojtek z Przytoka trafia w sedno. Czekam z nadzieją na jego dalsze oceny.

  9. PiS i spolka a w szczegolnosci ich ideologia jest mi obmierzla. Tym niemniej wizja 8 lat pod ich rzadami jest niestety moim zdaniem wcale realna. Obiektywnie rzecz biorac PiS jest partia niesamowicie skuteczna i bezwzgledna w realizacji wytyczonych celow, zarzadzana sprawnie, twarda reka. Ale sila jej w duzej mierze wynika ze slabosci „zewnetrza”:

    1. Sklocona i niespojna opozycja ktorej tak naprawde w obecnym ukladzie nie po drodze ze soba – PO ciagle boleje dlaczego „nie rzadzi”, SLD zadaje pytanie „dlaczego nas nie lubia” a PSL szuka sposobu zeby nie zniknac ze sceny;

    2. Przewaga „technologiczna” – wlasny osrodek badania opinii spolecznej i planowania strategicznego i o czym sie mowi w ICT Branzy wlasna skuteczna grupa „zwiadu elektronicznego” skanujaca wszelkie fora internetowe i sporzadzajaca wyciagi informacji „dla naczalstwa”

    3. Nie wykorzystywanie szans jakie koalicja daje na talerzu – Dlaczego nikt nie pyta w jaki sposob tak silnie antyeuropejska koalicja moze skutecznie wykorzystac srodki wspolnotowe i stanowic istotny element UE?

  10. sierakowski jest na marginesie, ale ech, zagłosowałbym na niego!

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php