Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

20.09.2006
środa

Jadwiga Staniszkis, „O władzy i bezsilności”

20 września 2006, środa,

To znakomita lektura z wielu względów. Najważniejszy – intelektualny. Prof. Staniszkis relacjonuje ewolucję koncepcji władzy, zastanawiając się, co z tym pojęciem stało się w epoce globalizacji. Co dziś jeszcze znaczą idee suwerenności, jak można być dobrym, czyli skutecznym politykiem w gęstniejących sieciach lokalnych i globalnych wpływów. Sieciach operujących w oparciu o różne, często sprzeczne logiki.

Globalizacja powołuje starcie różnych racjonalności i konfrontację różnych czasów historycznych: na innym etapie rozwoju strukturalnego jest zachodnia Europa, na innym Polska, na innym jeszcze Chiny. W efekcie konfrontacji dochodzi do przemocy strukturalnej, kiedy kraje „zacofane” (znajdujące się w innym miejscu historii), jak Polska muszą przyjmować rozwiązania systemów bardziej rozwiniętych. Dobrą ilustracją polska modernizacja wymuszona integracją z Unią Europejską. W efekcie dochodzi do napięć i wyzwolenia reakcji dostosowawczych – korupcja i kapitalizm państwowy to możliwe odpowiedzi broniącego się organizmu.

Wiele z tych przemyśleń prof. Staniszkis prezentowała na łamach „Władzy globalizacji”. Teraz bardziej koncentruje się na Polsce. I tu pojawia się drugi powód, dla którego książkę tę należy przeczytać. Bo można w niej znaleźć wyjaśnienie, dlaczego rewolucja PiS poniesie klęskę. Staniszkis, życzliwa projektowi naprawy Rzeczypospolitej i pierwotnie sprzyjająca PiS bezlitośnie obnaża anachronizm projektu braci Kaczyńskich. Ich problemem nie jest rewolucyjny zapał, tylko brak zrozumienia, jak dziś sprawuje się władzę.

Jeżeli politycy nie zdają sobie sprawy z własnej depolityzacji (czyli utraty zdolności do „zrobienia różnicy”, odwrócenia biegu rzeczy, a nawet tylko ich kontrolowania), zaczynają być nudni, śmieszni i – na pewno – irracjonalni. Racjonalną politykę można bowiem uprawiać tylko wtedy, gdy zna się granice własnej skuteczności.

Jadwiga Staniszkis, O władzy i bezsilności, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2006 r.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 4

Dodaj komentarz »
  1. krótko mówiąc, politycy dziś mają być jak wódz indiański – raczej pokazywac przykład, przekonywać, a nie rozkazywać czy narzucać swoje rozwiązania?
    A co z rozsądkiem przecietnego Kowalskiego/Smitha? Czy naprawdę stawianie na ten rozsądek jesy rozsądne?

  2. Szanowny Panie Edwinie, coś trochi późno reklamuje Pan tę książkę…Toć to obowiązkowa pozycja każdego zdrowo-rozsądkowo myślącego człowieka, kóry pragnie zrozumieć mechanizmy funkcjonowania i relacje w sieci, jaką jest globalizacja!

  3. Lepiej późno niż wcale 🙂 Cieszę się przy okazji, że choć od innej strony podchodząc do problemu i korzystając z innych narzędzi dochodzimy z prof. Staniszkis do podobnych wniosków. Ja swoje miałem okazję wyłożyć w „Zatrutej studni” i „Antymatriksie”.

  4. Przyznaję, że „Zatrutą studnię” zakupiłem na allegro trochę przypadkowo (kierując się ciekawością, co też Pan Edwin napisał mądrego w swojej książeczce). Od tego czasu jestem Pana kibicem (acha, i po drodze był jeszcze artykuł w Dodatlku Inteligenta – równie inspirujący i pobudzający atomy szarych komórek) i korzystając z okazji wyrażam swoją radość, iż istnieje pomiędzy Panem, a odbiorcami Pana myśli interaktywna, codzienna komunikacja. To by było tych kadzeń na tyle. Do usłyszenia.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php