Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

27.09.2006
środa

Groźne korporacje

27 września 2006, środa,

Wczoraj bardzo sympatyczna rozmowa z Tristanem Nitot, prezesem Mozilla Europe. Mozilla jest m.in. producentem Firefoksa, przeglądarki internetowej zyskującej coraz większą popularność. Jak twierdzi Nitot, w Polsce z Firefoksa korzysta 30 proc. internautów, a polska społeczność Mozilli jest jedną z najbardziej aktywnych. Firefox jest oprogramowaniem typu open source, tworzonym podobnie, jak np. Linux.
Ale nie to jest tu najważniejsze. Pytałem Nitot o największe zagrożenia przed rozwojem kultury Internetu. Nie ma on wątpliwości, że najbardziej w tej chwili należy bać się wielkich korporacji, zarówno produkujących oprogramowanie, jak i kulturę.Firmy programistyczne nieustannie dążą do rozszerzenia praktyk patentowych na oprogramowanie (w USA praktyka ta rozwija się bez żadnych przeszkód). W efekcie projekty takie, jak Firefox są zagrożone – coraz więcej niezależnych producentów rezygnuje z działalności w obawie przed procesami sądowymi w przypadku, gdyby naruszyli czyjeś zastrzeżenia patentowe. Nie stać ich ani na proces, ani też na wcześniejsze monitorowanie zgłoszeń.
Nie należy się łudzić, że europejski sukces wolnych progranmistów, którzy zdołali zablokować dyrektywę patentową jest dobrym prognostykiem. Taka polityczna mobilizacja jest niezwykle czaso i energochłonnym przedsięwzięciem, a programiści wolą pisać kod. Tymczasem korporacje stać na najlepszych prawników i lobbystów.
Z kolei firmy producenckie ze świata przemysłów kultury nalegają na wprowadzenie rozwiązań DRM (Digital Right Management), które nie tylko zmieniają sposób konsumowania dóbr kultury i tradycyjne rozumienie takich pojęć, jak dozwolony użytek. Blokują również rozwój oprogramowania open source, bo  większość systemów DRM związana jest z zamkniętym oprogramowanie korporacyjnym. Jak niebezpieczna może to być ścieżka pokazał skandal z DRM zastosowanym przez SOny BMG, kiedy konsumenci nie wiedzieli, że włączając na komputerze płytę tego producenta instalują niewidoczny spyware, stwarzający poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa zasobów.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 13

Dodaj komentarz »
  1. A ostatnio w sieciowym komiksie o przyszłości na licencji CC czytałem o zdelegalizowanym open source…

    Zasadniczo, należy się bać tego, że cokolwiek wywodzącego się z Internetu uzyska za dużą samodzielność lub też zostanie za bardzo stłamszone. Złoty środek w sieci konieczny jak we wszystkim…

    Oby nam tylko ICANN nie sfiksował, w końcu ostatnio coś tam knują nowego w jego dziedzinie Amerykanie…

  2. „Grozne korporacje”, a sama Mozilla czerpie olbrzymie zyski ze wspolpracy z Google. Dwulicowosc, czy mniejsze zlo?

    W momencie, kiedy zarobilem pierwsze powazne pieniadze w Sieci przestalem „wierzyc” w open-source…

  3. Edwin Bendyk pisze: „Jak twierdzi Nitot, w Polsce z Firefoksa korzysta 30 proc. internautów”

    Nie wiem skąd Pan Nitot wziął tę liczbę – chyba z sufitu. Szkoda, że Pan go nie przycisnął w tej sprawie. Równie dobrze mógł powiedzieć 80%. Ja używam Opery.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Według ranking.pl, który nie bierze pod uwagę wszystkich firefoksów (bo mają *gemius* wyblokowane adbockiem), Firefoksa używa w PL 22,6% internautów, Opery nieco powyżej 3%. To odpowiedź na p. TesTeq.

    Jeśli chodzi o pana, który „zarobił pierwsze poważne pieniądze w sieci”, chciałbym zapytać – w jaki sposób je zarobił i dlaczego wtedy przestał wierzyć we FLOSS. Bo ja w sieci zarabiam od lat i to tylko dzięki OpenSource. Więcej, moja poczta (i pewnie poczta większości z Was) też działa głównie dzięki OpenSource. Internet działa tylko dzięki otwartym standardom. Itp itd.

    Czy korporacje są zagrożeniem dla kultury? Moim zdaniem – częściowo tak. Duże korporacje dążą do monopolizacji rynku – jest to naturalne i nie jest to żaden powód do wstydu. Celem korporacji jest zysk, największy zysk osiąga się przejmując kontrolę nad rynkiem.

    Jednak w momencie, gdy wraz z rynkiem próbuje się przejąć kontrolę nad informacją – a przecież informacją jest większość dóbr kultury – zaczyna to być niebezpieczne dla rozwoju nas wszystkich. W końcu kultura rozwija się dzięki kontaktom z kulturą innych regionów. Tylko dzięki temu, że nie jest zamknięta na obce wpływy, jest różnorodna. Tymczasem korporacje medialne coraz częściej dążą do ograniczenia dostępu do kultury i decydowania za odbiorcę, co ma oglądać, a czego nie…

    Ale to już temat na długi artykuł, a nie komentarz do bloga…

    ł.

  6. @TesTeq – co wynika z faktu, że używasz Opery, bo nie bardzo rozumiem ten argument? A Nitot się pomylił, ale nieznacznie. Wg badań XiTi Monitor (http://tinyurl.com/hhghc) we wrześniu w Polsce Firefoksa używało 22,52% użytkowników.

    @Animowany – zauważ, że mowa jest nie o czerpaniu zysków, tylko o wpływie na społeczeństwo. To, że Mozilla zarabia na współpracy z Google, jest OK; gorzej byłoby, moim zdaniem, gdyby próbowali za wszelką cenę wciskać użytkownikom Firefoksa jako jedyną słuszną przeglądarkę – co robi np. Microsoft z Internet Explorerem…

  7. Co złego jest w tym, że jakaś korporacja czerpie „olbrzymie zyski” z tego co robi?
    Mozilla nie stara się ograniczać praw użytkowników przez jakieś bzdury typu DRM. Nie pieniądze są złe, zła może być polityka firmy.
    A open-source się pięknie rozwija i co raz więcej biznesów powstaje wokół wolnego oprogramowania.

  8. @Animowany: google jest wyjatkiem wsrod wielkich firm… oni nie staraja sie do ustanowionych standardow dodawac wlasnych rozszerzen – naruszajacych te standardy (vide MS i kerberos). google jest jedna z nielicznych firm ktore korzystaja z otwartych standardow – nie wplywajac na nie destrukcyjnie…

    co wiecej – projekty takie jak maps/talk/hosting/groups/calendars i inne, z ich otwartymi mozliwosciami wykorzystywania – sa o wieeeele blizsze idei FLOSS, niz taki MS Office, Novel Groupwise, i inne rozwiazania „molochow”…

  9. DarkMan pisze: „co wynika z faktu, że używasz Opery, bo nie bardzo rozumiem ten argument?”

    Z tego, że używam Opery wynika to, że używam Opery i nic więcej. To nie jest żaden argument, żadna agitacja, ani nic co mogłoby wywołać zamieszki społeczne 🙂 .

    DarkMan pisze: „A Nitot się pomylił, ale nieznacznie. Wg badań XiTi Monitor (http://tinyurl.com/hhghc) we wrześniu w Polsce Firefoksa używało 22,52% użytkowników.”

    Nie uważam, że nieznacznie (przypisał Firefoksowi o 33% większy udział w rynku niż wynika to z podanego przez Ciebie badania 30/22.52 = około 1.33). Ale nie jest to dla mnie sprawa najważniejsza w życiu, więc spierać się nie będę.

    Co do Firefoksa (a także OpenOffice’a) mam jedno poważne zastrzeżenie – są znacznie wolniejsze od produktów konkurencyjnych (Opera, MSIE, MS Office). Szkoda.

  10. Tristan wziął te 30% z wyników badania Xiti Monitor z września 2006:
    http://www.xitimonitor.com/fr-FR/Technique/Firefox_Septembre_2006/index-1-1-3-52.html

    Link podany przez DarkMana prowadzi natomiast do wyników sprzed roku.

    A że TesTeq używa Opery? Niech używa, nikt mu nie broni. Jakoś tak to jest, że użytkownicy Opery wciskają się do każdego wątku na temat konkurencji z takimi właśnie tekstami. Nie ma co się czepiać, trzeba przywyknąć i ignorować. 🙂

  11. marcoos pisze: „A że TesTeq używa Opery? Niech używa, nikt mu nie broni. Jakoś tak to jest, że użytkownicy Opery wciskają się do każdego wątku na temat konkurencji z takimi właśnie tekstami. Nie ma co się czepiać, trzeba przywyknąć i ignorować.”

    Serdecznie przepraszam Marcoosie, że ci się wcisnąłem tam, gdzie nie trzeba. Jeśli forma mojego tekstu uraziła Ciebie, Twoją Rodzinę, Znajomych lub Twoją Przeglądarkę, chciałbym złożyć na Twoje ręce wyrazy ubolewania i prosić o przebaczenie. Przyrzekam także nie pisać, jakich narzędzi używam, co być może pozwoli mi wrócić do grona osób nieignorowanych.

    Pozdrawiam i proszę – zapomnij o moim błędzie i nie bocz się już na mnie.

  12. Panie Edwinie, pisząc posty proszę korzystać z Firefoksa 2.0 – nie będzie ortów w tekście 😉

  13. Moja culpa, faktycznie nie zwróciłem uwagi, że przedstawiam dane z zeszłego roku.

    @TesTeq – źle odczytałem intencje Twojej informacji o używaniu Opery, teraz już wszystko jasne. 😉

    @Marcoos – po co jątrzysz?

  14. Drobna uwaga w kwestii gramatycznej:
    W fragmencie „Wczoraj bardzo sympatyczna rozmowa z Tristanem Nitot, prezesem Mozilla Europe.” czegoś mocno mi brakuje, czy po słowie „Wczoraj” nie powinno znaleźć się coś w stylu „odbyła się”, „została przeprowadzona”?

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php