Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

2.10.2006
poniedziałek

Ameryka boi się globalizacji

2 października 2006, poniedziałek,

W ciągu ostatnich pięciu lat amerykańSki sektor przetwarzania informacji stracił 644 tysięcy miejsc pracy (17,4 proc. ogólnej puli zatrudnionych). Wyparowało 105 tysięcy miejsc pracy dla informatyków (8,5 proc.) wynika z raportu Paula Craiga Robertsa (za rządów Ronalda Reagana pełnił funkcję zastępcy sekretarza skarbu) opublikowanego w „Counterpunch”. Dodatkowym efektem międzynarodowej konkurencji w sektorze wysokokwalifikowanych usług jest spadek zarobków dla specjalistów w USA (ok. 10 proc. w ciągu ostatnich pięciu lat). Roberts ostrzega, że na skutek globalizacji Stany Zjednoczone w ciągu kilkunastu lat staną się krajem trzeciego świata.
Na czym traci Ameryka, zyskuje m.in. Polska, bo to również nasi informatycy w centrach oprogramowania we Wrocławiu i Krakowie odbierają pracę Amerykanom. Ale oczywiście największy impet mają Indie i Chiny. Każdego roku z tamtejszych uczelni wyłania się nowa armia miliona dwustu tysięcy inżynierów. Nawet jeśli tylko część z nich spełnia międzynarodowe kryteria, to i tak jest ich więcej niż nowych inżynierów „produkowanych” przez USA, Unię Europejską i Japonię razem wzięte. Jak zauważa „The Economist” w raporcie o globalizacji, powoli zbliżamy się do stanu sprzed czterystu lat, czyli utraty dominacji nad światem przez Zachód.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 11

Dodaj komentarz »
  1. I może i dobrze?…

  2. Jedyne, co jeszcze ratuje Stany Zjednoczone, to kaganiec nałożony prywatnej przedsiębiorczości w Chinach i – wynikające z tradycji i braków kapitałowych – ograniczenia w Indiach. Przykład staczania się w otchłań największych światowych koncernów samochodowych (GM, Ford, Chrysler) jest wskazówką, co może stać się z innymi branżami przemysłu w starciu z azjatyckimi tygrysami.

  3. O ile dobrze pamiętam, jakiś biznesowy program na CNN sprzed około roku wymieniał armię ok. 800 tysięcy Hindusów pozostających w swojej ojczyźnie zatrudnionych jako telemarketerów i operatorów w USA na nocne zmiany.

    Pomijając problemy Ameryki… Czekam w końcu na globalną wioskę 24/7 🙂 The city never sleeps!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Vesper pisze: „O ile dobrze pamiętam, jakiś biznesowy program na CNN sprzed około roku wymieniał armię ok. 800 tysięcy Hindusów pozostających w swojej ojczyźnie zatrudnionych jako telemarketerów i operatorów w USA na nocne zmiany.”

    Na szczęście dla USA, występują jeszcze różnice kulturowe nie pozwalające na świadczenie tego typu usług na najwyższym poziomie. Doświadczyły tego na przykład firmy Apple i Dell. Hinduski akcent bywa wyśmiewany w dowcipach o nieudolności telefonicznych biur obsługi klienta.

  6. Bez przesady z tymi azjatyckimi tygrysami. Od dawna słyszę o tym jak to Azja ma „zawojować” świat (najpierw Japonia, później Korea Płd) i jakoś nic takiego nie następuje. Dlaczego miałoby się udać Chinom cz Indiom? Ze względu na liczbę ludności? Nie sądzę. To nie wystarczy. Telemarketerzy i nocni operatorzy nie zmienią świata:)

  7. Krzysztof pisze: „Bez przesady z tymi azjatyckimi tygrysami. Od dawna słyszę o tym jak to Azja ma ?zawojować? świat (najpierw Japonia, później Korea Płd) i jakoś nic takiego nie następuje.”

    Kto wyprodukował Twój komputer, telewizor, magnetowid, odtwarzacz DVD? Dlaczego Toyota sprzedaje najwięcej samochodów w Polsce? Dlaczego upadają amerykańskie koncerny samochodowe?

  8. Roberts ostrzega, że na skutek globalizacji Stany Zjednoczone w ciągu kilkunastu lat staną się krajem trzeciego świata.

    No to przekombinował ten Roberts, pewnie celowo, żeby za 150 lat wszyscy mówili: „Już 150 lat temu Roberts wróżył Stanom Zjednoczonym rychłe zrównanie się z krajami trzeciego świata. W ciągu najbliższych kilkunastu lat jego ponure proroctwo może się ziścić!” ;).

  9. Drobna uwaga: Slashdot referuje oryginalny tekst, który omawiam w swoim oryginalnym poście.

  10. TesTeq
    upraszczasz sprawę nadmiernie. I z przyczynami upadku NIEKTÓRYCH koncernó produkcyjnych w Stanach i z przyczynami niedorozwoju (niedorozwoju???) gospodarki w Chinach.
    Chodzi o to, że pan Edwin użył chyba skrótu myślowego, pisząc, że Ameryka boi się globalizacji. Niektórzy komantatorzy czy naukowcy się jej boją, zresztą nie od dziś.
    Tymczasem Ameryka i Europa Zachodnia znów zwracają się ku naszemu kontynetowi. Bo tu sa konsumenci.

  11. Paul Craig Roberts to ciekawa postac, jeden z niewielu amerykanskich ekonomistow, ktorzy rozumieli gospodarke Zwiazku Radzieckiego ( http://www.vdare.com/roberts/soviet_economy.htm ). Politycznie jest republikaninem ale bardzo nie lubi aktualnego prezydenta i to w bardzo agresywny sposob, czasem na pograniczu histerii, na przyklad w cytowanym artykule.

    Po krachu firm internetowym bylo pare lat chudych (sam wycierpialem…), ale w roku 2005 zatrudnienie w IT wzroslo o 61 tysiecy. Prawdziwym problemem dla amerykanskich programistow jest raczej nie eksport miejsc pracy, lecz konkurencja na miejscu z importowanymi informatykami, polecam artykul innego Edwina: http://www.vdare.com/rubenstein/060919_nd.htm

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php