Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

23.01.2007
wtorek

Nieufny jak Polak

23 stycznia 2007, wtorek,

Globalizacja ma swoje zalety. Gdy w Polsce śpimy, ktoś już w Ameryce czyta polskie gazety (w Sieci, oczywiście). I tak, gdy się rano obudziłem wraz ze swoim komputerem, na pulpicie czekała już wiadomość od Jacka Walickiego o tekście w ?Gazecie Wyborczej? prezentującym badania nad zaufaniem w Polsce.
Wynika z tych badań niestety to, o czym już kilkukrotnie pisałem: Polacy są jednym z najbardziej nieufnych narodów w Europie, tylko 14 proc. z nas uważa, że innym można zaufać. Wskaźnik ten w Finlandii sięga 60 proc., a w Norwegii chyba nawet 70 proc.

Wyniki są przygnębiające: Polacy sobie nie ufają, nie wierzą, że inni widzą cokolwiek poza czubkiem swojego nosa, nie działają w organizacjach pozarządowych. Nie widać zmiany na lepsze, choćby w porównaniu z podobnym sondażem z roku 2002.

Skutki braku zaufania są dalekosiężne, o czym już wielokrotnie pisali socjologowie i politologowie (by wspomnieć ksiąkę ?Zaufanie? Francisa Fukuyamy, w której wykazuje, że zaufanie jest decydującym czynnikiem rozwoju, bo umożliwia funkcjonowanie społeczeństwa i gospodarki bez uciążliwej konieczności nieustannego patrzenia sobie na ręce, prowadzania się po sądach, etc.).
Jednym ze skutków ubocznych braku zaufania w Polsce, oprócz przekonania, że każdy chce każdego wykorzystać, oszukać i porzucić, jest mała skłonność do zrzeszania się. Tylko 12 proc. Polaków należy do organizacji społecznych, a to jest głównym miernikiem jakości społeczeństwa obywatelskiego.
Idźmy jednak dalej, Manuel Castells badający rozwój społeczeństwa sieciowego nie ma wątpliwości, że zaufanie jest kluczowym warunkiem rozwoju innowacyjności. Innowacyjność z definicji jest działalnością obarczoną dużym ryzykiem. Łatwiej podejmować ryzyko, gdy ma się pewność, że bliźni w razie potrzeby pomoże, a nie będzie podstawiał nogę, a potem jeszcze skopie.
W tym naszym polskim braku zachowania ujawnia się najprawdopodobniej przednowoczesna jeszcze kultura właściwa dla małych, zamkniętych wspólnot, w których regulatorem było nie tyle zaufanie, ile strach przed innym. Jeśli popatrzeć na koncepcje polityczne braci Kaczyńskich, to polegają one na nieustannej mobilizacji politycznej opartej na budzeniu strachu przed Obcym, czyhającym na zewnątrz (syndrom złego Niemca i Rosjanina) oraz wewnątrz ? agent za każdym węgłem. Niestety, taka koncepcja polityki na pewno nie sprzyja budowaniu zaufania, raczej je zabija.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 11

Dodaj komentarz »
  1. Oczywiscie. Kaczory byduja swoja sile polityczna na braku zaufania, strachu i tendencjach Polakow do wiary w spiski. Mozna tak pociagnac kilka lat, ale to slepa uliczka. Ludzie zorientuja sie, ze sa wciagani w tunel, z ktorego nie ma wyjscia poza zawroceniem. Miejmy nadzieje, ze jednak Polacy sie opamietaja. W koncu PiS ma tylko 25-30 proc. wyborcow. Za kilka lat bedziemy wspominac czasy rzadow PiSu jako najczarniejsze strony nowoczesnej historii Polski. Czas zastoju i obludy. Szkoda tylko tego straconego czasu. Miejmy nadzieje, ze nie dojdzie do takich sytuacji jak w Serbii. Ale nic nie jest wykluczone.

  2. Droga Redakcjo! Co robić?

    Wasz felietonista Edwin Bendyk napisał, że Polacy nie ufają sobie. Ja mu nie ufam, szczególnie, że swój felieton napisał na podstawie tekstu w Gazecie Wyborczej (której też nie ufam) opisującego wyniki badania opinii publicznej (takim badaniom to nie ufam jeszcze bardziej).

    Czy w związku z tym mam mu nie ufać jako Polakowi i zaufać jako felietoniście (bo napisał, że Polacy sobie nie ufają), czy też na odwrót?

    Proszę odpowiedzcie szybko, bo z tej niepewności nie mogę się zabrać do żadnej roboty.

  3. „Jeśli popatrzeć na koncepcje polityczne braci Kaczyńskich, to polegają one na nieustannej mobilizacji politycznej opartej na budzeniu strachu przed Obcym, czyhającym na zewnątrz (syndrom złego Niemca i Rosjanina) oraz wewnątrz ? agent za każdym węgłem.”

    No tak, teraz otworzyły mi się oczy? to dlatego PiS utrzymuje tak wysokie poparcie – żeruje na nieufności i ksenofobii (i każdej innej fobii, jaką da się wykorzystać) i sam dodatkowo je napędza. Ot, takie błędne perpetuum mobile.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. A jak mozna zwiekszyc zaufanie do nieznajomych? A moze social networking moglby cos tu poprawic – jesliby byl naprawde wszechogarniajacy i mozna by kazdego nieznajomego sprawdzic (kto go zna i jaka ma o nim opinie)? Albo moze niekoniecznie musi byc wcale taki globalny? A tak przy okazji to ciekawe jest to, ze w Polsce sie zwykle polakow uwaza za slabych pracownikow – oni pozniej wyjezdzaja za granice i podobno zmieniaja sie w swietnych – moze wlasnie to kwestia zaufania? Moze za granica wlasnie maja wieksze zaufanie do innych? W Polsce kradna i obijaja sie bo uwazaja, ze wszyscy tak robia – nie ufaja szefom – nie ufaja regulacjom i spoleczenstwu – a tam to sie zmienia?

  6. Jacek-Jurgi…
    Trudno ufać Waszym wypowiedziom, w których manifestujecie brak zaufania do Braci Kaczyńskich [jeden z was dodatkowo przezywa ich niczym – pardon!- smarkacz]. Podwójne przeczenie równa się stwierdzeniu.
    Z tego wszystkiego – najwięcej zaufania budzi TesTeg wykazujący TOTALNY BRAK ZAUFANIA do wszystkich i wszystkiego.Dowodem jest zdanie `Proszę odpowiedzcie szybko, bo z tej niepewności nie mogę się zabrać do żadnej roboty`. Jak POLAK tak mówi – budzi zaufanie!
    Pozdrawiam

  7. Trzech Polaków i trzy różne opinie. Charakterystyczne myślenie Rodakow.
    Gdybym odeszła od myślenia politycznego i przeszła do analizy naszego społeczeństwa w kontekście nauk socjologicznych to powiedziałabym, że ma Pan rację. Nie bez powodu każdy buduje jak może wokół siebie „swój mały intymny świat”,
    odgradza się murami i wysokimi żywopłotami.” Koń jaki jest każdy widzi” skłócone społeczeństwo, brak wzorców i autorytetów itd, itp.
    Pokolenie, które musi skutki transformacji przetrawić, dostosować, zastosować.
    Najtrudniej i najwolniej zmienia się mentalność. Dysproporcje przemian widoczne są gołym okiem. Nowoczesność i Trzeci Świat w jednym stoją rzędzie, trudno organizować się w społeczności tak różnym grupom. To jeszcze nie ten czas. Nie służą także temu zawirowania polityczne i rozliczenia lustracyjne. Coraz częściej zadaję sobie pytanie o skutki takiej polityki , czy warto było?
    Brakuje mi pogłębionej myśli, refleksji ,jakiegoś spójnego polskiego systemu filozoficznego na te dzisiejsze czasy. Burzy się autorytety nie dając nic w zamian. Ocenom podlegają detale, brak całościowej wizji . Tego mi brakuje….
    Pozdrawiam Halszka

  8. Wszyscy dookoła kłamią: politycy w swych kampaniach obiecują złote góry, media – prowadzą swoją politykę zamiast żetelnie informować, korporacje przez rekalmy i kampanie marketingowe oszukują nas i wmuszają to czego nie potrzebujemy, kościół sam nie wie jak wyjść ze swoich zakłamań, nauczyciele kłamią że bez żetelnej wiedzy nic w rzyciu nie ośiągniesz (patrz: Samoobrona), rodzice kłamią: że święty mikołaj wpada do domu przez komin i daje prezenty tylko grzecznym dzieciom. Nawet żona kłamie mówiąc że jesteś wspaniałym kochankiem, szef w pracy kłamie że nie może ci dać podwyżki bo sam żyje za psie pieniądze a mandaryna kłamie że umie śpiewać. I jak tu mieć do ludzi zaufanie:D

  9. Jesteśmy ponoć katolickim narodem. A gdzie maksyma: zło dobrem zwyciężaj? jakby każdy wykazał się zaufaniem mimo wszystko, dobre uczynki do ludzi wracają!! ty ufasz ludziom to oni tobie ufają! Nieufność jest u nas tak głęboko zakorzeniona że potrzba pewnie wielu lat żeby to odmienić ale wydaje mi się że każdy powinien zacząć od siebie samego a nie czekać aż inni się zmienią bo to do niczego nie doprowadzi.

  10. Sprobuje w sarkazmie dokopac sie perly, zatem pytam Pana/Pania TesTeq dlaczego nie ufa badaniom opinii publicznej? i czy chodzi tylko o OBOP czy o wszystkie badania opinii? i jesli tak lub owak to nadal dlaczego?

    Z ufnoscia,
    jsw

  11. jacek walicki pisze: „Sprobuje w sarkazmie dokopac sie perly, zatem pytam Pana/Pania TesTeq dlaczego nie ufa badaniom opinii publicznej?”

    Żarty, żartami, ale w przypadku badań opinii publicznej często zdarza się manipulowanie danymi. Wierzę, że są one zbierane w miarę rzetelnie, natomiast ich interpretacja bardzo często bywa tendencyjna.

    Na przykład: poparcie dla Partii A wzrosło z 2% do 4%, zaś poparcie dla Partii B wzrosło z 20% do 25%. Uczciwa interpretacja to stwierdzenie, że Partii A wzrosło o 2%, a Partii B o 5%. Nieuczciwa interpretacja to stwierdzenie, że liczba zwolenników Partii A podwoiła się, a Partii B przybyło w tym czasie 5% zwolenników.

  12. Można równie dobrze powiedzieć, że GW, Polityka itp. budują swoja tożsamosć na wzbudzaniu strachu, strachu przed Kaczyńskimi (są straszni, groźni i na dodatek wszechmoci ), Radiem Maryja, Maciarewicze, Putinem, „Mocherami”, Giertychami, Kościołem (poza grupką oświeconych) oraz też różnymi strukturami Państwa, rzekomo zawładniętymi przez wszechmocnych, straszliwych Kaczorów. Efektem jest erozja zaufania do i tak bardzo słabych w Polsce struktur państwowych…

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php