Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

9.05.2007
środa

Dzień Europy

9 maja 2007, środa,

Dziś Dzień Europy – 57 rocznica deklaracji Schumana. O tym dziś wiele, chciałem tylko zwrócić uwagę, że jednym z ważnych elementów europejskiej integracji, obok utworzenia w 1951 r. Wspólnoty Węgla i Stali, było powołanie do życia CERN, Laboratorium Fizyki Cząstek. Fakt istotny dla samej nauki, jeszcze bardziej dla całej współczesnej cywilizacji – wszak w CERN Timothy Berners-Lee opracował WWW.
Innym ubocznym skutkiem europejskiej integracji jest GSM, standard cyfrowej telefonii komórkowej, który zdominował świat. Zarówno historia WWW, jak i dzieje GSM pokazują, jak trudno przewidzieć przełomowe wynalazki. WWW powstała w odpowiedzi na potrzeby komunikacyjne liczących setki osób zespołów badawczych pracujących and eksperymentami w CERN. GSM to rzadki z kolei przykład pozytywnego wkładu biurokracji w postęp techniczny – ustanowienie standardu obowiązującego na dużym rynku stworzyło warunki dla szybkiego rozwoju zarówno technologii, jak i usług telefonii komórkowych (w USA, na skutek braku standaryzacji usług komórkowych telefonia mobilna rozwijała się wolniej).
Narzekając często (i słusznie) na europejską biurokrację warto jednak pamiętać, że stary kontynent ciągle kryje w sobie wiele możliwości, czego WWW i GSM, dwa wielkie osiągnięcia technologiczne (ale także społeczne, kulturowe i ekonomiczne) końca XX wieku najlepszym dowodem. Warto też pamiętać, że w czołówce najbardziej innowacyjnych krajów świata znajdują się takie państwa, jak Szwecja, Finlandia, Dania, które skutecznie podejmują konkurencję ze Stanami Zjednoczonymi i Japonią, nie rezygnując przy tym ze swoich tradycyjnych modeli społecznych (co nie znaczy, że ich nie reformują).
Nie wpadajmy jednak w nadmierny zachwyt, ma Unia swoje problemy, polegające na tym, że wysoki poziom nowoczesności niektórych krajów nie oznacza wysokiej średniej. Jako całość UE odstaje od USA pod względem innowacyjności mniej więcej o 50 lat (przyznaje to sama Komisja Europejska).

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 6

Dodaj komentarz »
  1. Edwin Bendyk pisze: „Jako całość UE odstaje od USA pod względem innowacyjności mniej więcej o 50 lat (przyznaje to sama Komisja Europejska).”

    Jak oni to zmierzyli?

  2. Do TesTeq: jakoś to policzyli, więcej pod adresem: http://trendchart.cordis.lu/

  3. Smutne jest to, że Europa nie korzysta tak naprawdę z tego, co sama stworzyła. Zgoda, GSM i WWW są europejskie, ale po ich stworzeniu rozwijały się najbardziej w Stanach (rynek usług telekomunikacyjnych,
    ceny rozmów, dostęp do internetu, itp., nie da się tego po prostu porównać, przykładem choćby dostęp do internetu w europejskich porządnych hotelach jest mniejszy niż w motelach w USA).

    W tym kontekście strategie lizbońskie, raporty Wima Koka i całe to ględzenie o „fostering competitiveness of European economy” jest cokolwiek śmieszne. A jak się pomyśli, że przy tym poziomie biurokracji chcieliśmy zostać w ciągu dziesięciu lat najbardziej konkurencyjną gospodarką świata, to już naprawdę śmiech na sali…

    Może się mylę, ale mam wrażenie, że w Stanach zamiast tyle gadać o tym „jak pomagać przedsiębiorcom” (co jest skądinąd chwalebne), po prostu się im nie przeszkadza, a w Europie ta postulowana pomoc często jest potrzebna po to, żeby mogli ominąć stwarzane równolegle przeszkody.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. A propos mierzenia (od razu przyznaję, że nie wgryzłem się w linka do cordis) – to generalnie jest z mierzeniem innowacyjności kłopot. Bo najłatwiej popatrzyć ile mamy rejestrowanych patentów. Tyle że – paradoksalnie – ochrona patentowa może też innowacje spowalniać (pisze o tym Stiglitz w „Making Globalisation Work” a propos firm farmaceutycznych). Wypadałoby mierzyć więc te, które zostały naprawdę wdrożone, ale z tym jest gorzej. Która firma przyzna się, ile puściła z dymem rejestrując rzeczy nieprzydatne?

    hmli nabija się z tzw. strategii lizbońskiej i ma rację – bo to żywo przypomina nie tak znowu dawne pięciolatki… a jak to mawia Krugman „prawdziwi ekonomiści nie mówią o konkurencyjności”. http://www.economist.com/research/Economics/searchActionTerms.cfm?query=competitiveness

    pozdrawiam,

    B.

  6. Dziekuje za wspomnienie o CERNie – wierny acz krytyczny czytelnik pozdrawia z tegoz wlasnie osrodka.

  7. Wydaje mi się, że wspominając o roli biurokracji warto jednak rozróżnić pewne rzeczy. Po pierwsze, nie wiem jak Wam, ale mi osobiście nie zdarzyło się spotkać innowacyjnego urzędnika. Dlatego też nie przeceniałbym roli biurokracji w tworzeniu innowacyjnych rozwiązań, biurokracja może jedynie sprawić, że jedne rozwiązania zyskują daleko większy zasięg i skutek, niż te pozostające w laboratoriach. Jedyne sensowne co może biurokratyczny aparat zrobić, to zasugerować pewien cel i wyłożyć kasę. A potem jak już się wymyśli – obchodząc się jak z jajkiem – promować, wdrażać, itp., itd.
    Po drugie, TCP/IP nie powstało w końcu jako pomysł nawiedzonego naukowca w garażu, lecz jako jak najbardziej biurokratyczne wojskowe zamówienie na „niezawodny system łączności oparty o zawodne węzły”. I który w końcu po wdrożeniu stał się standardem – dopiero potem „zdemobilizowanym”. Prawdopodobnie więc jest tak, że analiza amerykańskich i europejskich środowisk twórców innowacji przyniosłaby podobne wyniki. To twórcze jednostki, nieskrępowane doraźnymi celami ekonomicznymi, czy politycznymi, swobodnie wymieniające się myślą, o wysokiej kulturze technicznej, w środowisku wysokiego zaufania społecznego tworzą „nowe” – bez względu na makropołeczne różnice kulturowe. Wydaje sie więc, że sztuką jest więc tworzenie takich firmowych, organizacyjnych nisz innowacji, a o to łatwiej w kulturze amerykańskiej, niż europejskiej, nie mówiąc o naszej – jak określa ją J.T. Hryniewicz – „folwarcznej”.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php