Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

9.05.2007
środa

Niedostatek wyobraźni

9 maja 2007, środa,

W komentarzu jano do poprzedniego wpisu o Murdochu link do bardzo ciekawej prezentacji w YouTube. Jak to mówią, kilka dobrych slajdów w PowerPoint wyjaśnia więcej, niż źle napisana książka. Prezentacja ilustruje w dobitny sposób wykładnicze tempo technologicznego przyspieszenia, w jakie weszła współczesna cywilizacja. A że jest ona cywilizacją techniczną, więc rozwój nowych technologii ma duży wpływ na przekształcenia w innych sferach życia. Problem z nami polega na tym, że nasza wyobraźnia ma raczej charakter liniowy i trudno sobie radzi z konsekwencjami postępu o charakterystyce wykładniczej (zapraszam za tydzień do lektury ostatniego zeszytu serii „Cywilizacja”).
W prezentacji z YouTube wyraźnie czuć ducha Raya Kurzweila, który stworzył wizję jednocześnie niezwykle spójną i szokującą konsekwencji przyspieszenia, które jego zdaniem prowadzi wprost do Osobliwości, przełomu ewolucyjnego, w którym technologia stopi się z biologią. Pisałem już o tym w grudniu ub.r. przedstawiając sylwetkę Kurzweila w dodatku „Ludzie” oraz w „Polityce” w tekście o posthumanizmie. Pełny wykład swoich przemyśleń Kurzweil prezentuje w opus magnum, książce „The Singularity Is Near”. Mniej istotne, jak dokładnie sprawdzą się jego prognozy. Ważności nie straci główna konstatacja: przeżywamy osiowy moment w historii (podobny do tego z XVI w.). Społeczeństwo, kultura, która najlepiej zrozumie ducha nowych czasów, będzie nowym centrum ustawiającym społeczeństwa z „ogona” rozwoju na peryferiach (spróbujmy sobie wyobrazić takie peryferia, które w nowym podziale pracy stają się producentem tanich bioczęści zamiennych dla zcyborgizowanego Centrum. To już w jakiś sposób się dzieje w postaci procederu handlu organami i znamienne, że jakoś niedawno „The Economist”, wierny swej liberalnej wizji gospodarki w poważnym artykule przekonywał, że jedynym sposobem na uniknięcie patologii związanych z nielegalnym obrotem organami do przeszczepów jest legalizacja i otwarcie rynku, na wzór bodaj Iranu).
Wizja być może szokująca, choć kulturowo w kręgu cywilizacji zachodniej przygotowujemy się do niej przynajmniej od kilkuset lat, by wspomnieć dwa wielkie mity fundujące myślenie posthumanistyczne: średniowieczna opowieść o Golemie (na którą bezpośrednio powoływał się Norbert Wiener, twórca cybernetyki) i historia dr. Frankensteina Marry Shelley z 1816 r. Dziś tylko zbliżamy się do realizacji tych opowieści.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 8

Dodaj komentarz »
  1. Edwin Bendyk pisze: „Jak to mówią, kilka dobrych slajdów w PowerPoint wyjaśnia więcej, niż źle napisana książka.”

    Z tym PowerPointem to jest coraz większy problem, gdyż zamiast stać się platformą przekazu kreatywnego, swoimi szablonami wyznaczył schematyczny sposób prezentacji informacji, który często powoduje zubożenie przekazywanych treści. Lepiej zatem byłoby stwierdzić, że jeden rysunek jest więcej wart niż tysiąc słów.

  2. Oby nie przeszkadzał nam tylko efekt Golema [http://pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_halo_(psychologia)] odnośnie technologii.
    To tak jak kiedys ludfzie bali sie elektryczności i elektryfikacjii.
    Teraz z kolei grozi nam ,że albo znów poniesiemy sie „snem o potędze” i bezkrytycznie przyjmiemy technologie [a tóż za rogiem cybernetyke] tak jak kiedyś zauroczylismy sie rewolucja przemysłową ,albo podzielimy sie [co mniej prawdobodobne ale już sie dzieje] na dwie społeczności : technologiczną i ekologiczna kontestującą technologiczny ped.
    To przypadki skrajne rzecz jasna.
    Ciekawi mnie jak w tym wszystkim [w tej Osobliwosci przełomu za Kurzwailem] będa wygladały sprawy sumienia i religii?!
    Czy zostana zepchnięte do hipotetycznych koncepcji i zamkniete w szufladzie historii czy moze zostana [w co wieze ] wyjasnione przez nauke [razem ze swiadomoscia].
    To tez tak jak z Golemem …..tchniemy ożywczy powiew ducha technologi i nauki w skostniała ,nierozumiana przez wielu religie,mity.
    Tylko dlaczego gdzies na samym dnie wciąż obawa zostaje………

    ps Przepraszam za przydługie wypociny.

  3. Raz jeszcze.
    Panie redaktorze zaczęło sie…………
    http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_2523.html

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Skoro jesteśmy przy ciekawych prezentacjach, to ta którą polecił jano po raz pierwszy ukazała się chyba na TeacherTube – takim belferskim YouTube. Z tego serwisu polecam też Pay Attention http://www.teachertube.com/view_video.php?viewkey=40c570a322f1b0b6590

  6. Ja może odbiegnę trochę od tematu notki, a zahaczę o kwestię poruszaną w Pańskim artykule z ponad roku (tekst o posthumanizmie – przeczytałem go dopiero dziś). Trochę szkoda, że nie wziął Pan wtedy pod uwagę także stanowiska ś.p. Stanisława Lema, który wielokrotnie kwestionował w swoich felietonach rzekomą możliwość przedłużenia życia ludzkiego w przyszłości (http://tygodnik.onet.pl/1596,1242052,felieton.html). Dodatkowo nasz wielki pisarz stanowczo krytykował wizje Fukuyamy. Warto poczytać felietony Lema (nie da się ukryć, że był on również wybitnym futurologiem), z których duża część do dziś pozostaje zaskakująco aktualna. Polecam -> http://tygodnik.onet.pl/1596,1313509,felieton_arch.html

  7. Pingback: e^x at (we)Blog KNT

  8. Bardzo ciekawa sprawa, zlepek przeróżnych informacji, które dają jakiś ogląd co będzie na nagłówkach gazet za kila, kilkanaście lat. ale wydaje mi się, że ta pompatyczna muzyczka, która leci w tle prezentacji na youtube, jest jak duzo amerykańskich rzeczy, robieniem burzy w szklance wody.
    komputer o mocy obliczeniowej ludzkiego mózgu – siła komputera nie jest już takim przełomem, jak sam fakt, że bez komputera sobie nie poradzimy. wydaje mi sie, ze ta granica została juz przekroczona i duzo wiecej tutaj nas nie czeka. (czy razem z moca obliczeniowa komputera zmienia sie cos w jego funkcjonowaniu?)
    Pozatym, ciężko budować maszynę szybszą od mózgu, o którym do końca nie wiemy, jaki jest szybki. I tutaj jeszcze długo nie będzie zgody.
    jedna z informacji to ta o ciaglym rozwoju wiedzy, szybkim deaktualizowaniu sie tej obecnej. W efekcie mozemy nie nadazyc z jej przyswajaniem. Moze to sie wydac malo powazne, ale i dzisiaj mało kto nadąża z wiadomościami, nowosciami, a o niektorych rzeczach dowiaduje sie duuuzo pozniej (albo w ogole). I najwiekszy z tym problem, maja kronikarze i historycy. Pozatym, wiedza nie jest zawsze negowana, ale uzupelniana, etc, etc.
    informacje o populacji Chin i Indii sa ciekawe statystycznie. ale czy ich wplyw na rzeczywistosc jest ‚proporcjonalnie’ silny? mam wrazenie, ze nie. Oczywiscie w przyszlosci bedzie mial wieksze, razem z rosnoca przewaga w ludnosci – ale wydaje mi sie rowniez ze wraz z czasem, to jaka populacja zamieszkuje dane terytorium bedzie mialo coraz mniejsze znaczenie (ze wzgledu chociazby na powstanie superszybkich komputerow, ktore odbiora nam robote. Super zyznej gleby dajacej to wszystko nakarmic, itd.)
    Porusza sie tez temat nowych zawodów, nowych wymagan wobec pracownikow itd. ale to nie jest historia jutra, to juz sie dzieje od przynajmniej 10 lat (przynajmniej w panstawch najlepiej rozwinietych). A za czasem ludzie przystosowuja sie do tych nowych warunkow. jakos teraz tez ciagniemy, nie?
    Sa tez informacje szczegolnie bolesne dla ego amerykanow – ze juz nie przoduja wszedzie (chociaz akurat informacja o funduszach nintendo, ze sa jakos wieksze od amerykanskich jest smieszna – USA w 2007 (albo 08′) wyda na sama edukacje 800 mld dolarów – oczywiscie te srodki rozejda sie w rozne strony, ale niech nikt nie probouje mi wmowic, ze nintendo wydaje na takie rzeczy mniej). Jest ona bolesna jedynie dla amerykanow i oni pewnie czuja sie zagrozeni tracac pozycje lidera. UE akurat jest coraz blizej czolowki w przeroznych konkursach (jestem w trakcie kompletowania roznych danych, mam nadzieje niedlugo podac jakies linki:P)
    Ogolnie, cała tresc tego wydaje mi się nieco niejasna. Czy ktos moglby mi wyjaśnić, czemu ta cala dyskusja ma służyć? przestraszeniu? zwróceniu uwagi na rozne problemy? a może zwyklej s-f i robieniu na tym niezłej kasy dla potrzeb ?doczesnych?, bardzo ?doczesnych?.
    Bo jeśli np. ma służyć zwróceniu uwagi na fakt, ze w przyszłości zmiany klimatyczne mogą spowodowac masowy głód (to akurat nie odnosi się do tej prezentacji, ale generalnie do takich futurologicznych jazd) to pragnę zwrócić uwagę, że ten problem istnieje od daaawien dawna i nadal nikt się do jego rozwiazania wystarczająco nie przyklada.
    Albo żeby zwrocic uwage na to, ze możemy zostac zniewoleni przez maszyny od nas mądrzejsze. No cóż ? one dzisiaj nie są mądrzejsze, natomiast żadna z osob czytajacych tego bloga nie wyobraza sobie dalszego zycia, bez Internetu, porannego przeglądu e-prasy, i żywej wymiany zdan na forach. Mu już jesteśmy ubezwłasnowolnieni. Ktos może powiedziec, ze przeciez jeszcze może sobie poradzic bez komputera a za 15 lat już nie będzie mogl na pewno ? nieprawda. Nikt dzisiaj z uzywania komputera nie zrezygnuje. (

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php