Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

26.06.2007
wtorek

Nie dla kreacjonizmu

26 czerwca 2007, wtorek,

Niestety, takie stanowisko zajął wczoraj nie Polski, ale brytyjski rząd. Stanowisko to jest odpowiedzią na obywatelską petycję osób zaniepokojonych ofensywą kreacjonistów ukrywających się pod sztandarem projektu „Intelligent Design”. W odpowiedzi brytyjski rząd pisze:

The Government is aware that a number of concerns have been raised in the media and elsewhere as to whether creationism and intelligent design have a place in science lessons. The Government is clear that creationism and intelligent design are not part of the science National Curriculum programmes of study and should not be taught as science. (w skrócie: kreacjonizm i intelligent design nie należą do sfery nauki i nie powinny być nauczane jako nauka).

To z tego zapewne względu brytyjscy kreacjoniści, nie mogąc znaleźć sobie miejsca na rodzinnej ziemi masowo pędzą do Krakowa, by oddać hołd smokowi wawelskiemu. Wszak to koronny dowód przeciwko teorii ewolucji.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 9

Dodaj komentarz »
  1. Zaproponowany przez Pana skrot to skrot myslowy?

  2. Tak, a bajka o Słoniu Trąbalskim dowodzi, że jeszcze w XX wieku żyły mamuty?

  3. W Polsce mamuty są w rządzie… przynajmniej dwa.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Smok wawelski nie byl jedynym godnym uwagi dowodem przeciwko teorii ewolucji. Pan profesor Giertych wspomnial tez o potworze z Loch Ness.
    To naprawde mocne dowody. Pozdrawiam.

  6. Model Ptolemeusza poznałem na lekcjach fizyki i jest to właściwe miejsce dla tej teorii, co naturalnie nie znaczy, że uważam ją za słuszną.

    Można postawić następujące pytania: Czy teorie, modele, hipotezy, których nieprawdziwości dowiedziemy, automatycznie wylatują z obszaru nazywanego nauką? Jeżeli tak, to jako co powinny one być przedstawiane lub nauczane? Czy wielkie twierdzenie Fermata trafiło do nauki w 1994, w momencie przedstawienia ostatecznego dowodu przez Andrew Johna Wilesa? Czy o tym, czy daną teorię zaliczamy do nauki decydują petycje obywateli czy też rząd Jej Królewskiej Mości? Czy szkoła powinna przedstawiać jedynie aktualnie słuszne teorie, czy też różne punkty widzenia?

  7. @chaos1024k:
    Szkoła powinna przedstawiać róznie punkty widzenia, ale z wyjaśnieniem, który jest udokumentowany i potwierdzony, który niepotwierdzony, który obalony, a który jest oczywistym idiotyzmem.
    Można o kreacjonizmie wspomnieć na biologii, ale na pewno nie jako o równorzędnej „teorii”.
    Obmyślanie alternatywnych zasad i modeli jest świetnym ćwiczeniem umysłowym, ale stosowne miejsce na to znajduje się w literaturze science-fiction.

  8. @Jurgi
    [skrot] Obmyślanie alternatywnych modeli znajduje stosowne miejsce w literaturze science-fiction [/skrot]

    Nie rozumiem, skąd się bierze niecheć do koncepcji będących alternatywą do teorii aktualnie uważanych za słuszne. Teoria względności jest alternatywna wobec mechaniki klasycznej, Keynesizm jest teorią alternatywną wobec ekonomii neoklasycznej,…

    Argument ten przypomina mi sposób polemiki Gazety Wyborczej z Ziemkiewiczem, rozpoczynający się od stwierdzenia, że RAZ jest pisarzem science-fiction.

  9. Kreacjonizm nie jest żadną teorią, tylko częścią mitologii. To, że znajdzie się paru wiekowych profesorów z demencją, którzy są zwolennikami tej „teorii” nie jest dziwne. Wszak w każdej dziedzinie znajdzie się paru oszołomów (szczególnie w USA) – margines nie przekraczający kilku procent ogółu naukowców, którzy nominalnie są profesorami np. biologii, czy fizyki i jednocześnie deklarują wiarę w to, że życie powstało na ziemi pod wpływem UFO czy Boga, ale takie rozstrzygnięcia przekraczają już kompetencje nauki, tak jak pojęcie Boga przekracza granicę możliwego doświadczenia (przez co jest bezsensowne).
    Uczyć w szkole kreacjonizmu to już zupełnie czysty idiotyzm. Jak prowadzić badania? chyba wnikliwą analizą Bibilii. Nie jest to kwestia punktu widzenia. Można mieć różne punkty widzenia na sprawy obyczaju, czy mody, ale nie nauki.

  10. Chaos, pomieszałaś różne sprawy. Mechanika Newtona nadał dobrze sprawdza się na ziemi, gdy wyliczamy prędkość samochodu, nie musimy uwzględniać prędkości światła. Natomiast ta klasyczna mechanika zawodzi, gdy mamy do czynienia z prędkościami zbliżonymi do prędkości światła, wtedy sprawdza sie fizyka Einsteina. Nie bierzesz pod uwagę, że nauki ścisłe mają swoje przełożenie na zastosowania techniczne, tak więc nie można sobie dywagować, że to są jakieś teorie, bo myślę, że jednak z zaufaniem wsiadasz do samochodu czy samolotu, że będzie się zachowywał zgodnie z przewidywaniami. Korzystasz na co dzień z zastosowań nauki, co nie byłoby możliwe, gdyby to były jakieś niesprawdzone teorie.
    Podobnie jest zresztą z teorią ewolucji, zarówno szczątki organizmów, jak i biologia molekularna potwierdzają teorię ewolucji. Nie jest to więc jakiś wymysł, jak się czasem zdaje. Być może nieporozumienie bierze się stąd, że humaniści mają skłonność jakieś swoje wymyślone koncepcje nazywać teoriami i potem przekładają te potoczne nazwy na grunt nauk przyrodniczych, gdzie teoria znaczy zupełnie co innego.
    Co do keynesizmu masz oczywiście rację, ale w ekonomii nie ma teorii takich jak w naukach ścisłych, ale raczej są doktryny, szkoły itp.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php