Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

28.06.2007
czwartek

Diagnoza społeczna 2007

28 czerwca 2007, czwartek,

Wczoraj prof. Janusz Czapiński ogłosił pierwsze wyniki kolejnej edycji badań „Diagnoza społeczna”. To największe badania analizujące kondycję polskiego społeczeństwa, prowadzone są od 2000 r., mają charakter panelowy. Co szczególnie ciekawe dla wszystkich interesujących się kwestiami modernizacji i społecznego wpływu technologii, „Diagnoza” jest w zasadzie jedynym w Polsce dużym badaniem szczegółowo analizującym sposoby wykorzystania nowych technologii i wpływ tych technologii na różne aspekty życia.
Przegląd wyników Diagnozy 2007 opisałem w bieżącym numerze „Polityki”. Tu tylko dwa komentarze. Szybko modernizujemy się, 40 proc. gospodarstw domowych ma dostęp do internetu, w zdecydowanej większości za pośrednictwem stałego szybkiego łącza (dominuje 512 kbs). Jednocześnie jednak widać wyraźne zróżnicowanie dostępu, na który wpływ ma geografia, wykształcenie, wiek i wielkość miejscowości. Samo zróżnicowanie nie dziwi, bo wiadomo że dyfuzja technologii nie przebiega równomiernie w żadnym społeczeństwie. Niemniej jednak należy już w tej chwili pytać, czy Polsce nie grozi cyfrowe wykluczenie, czyli utrwalenie barier dostępu do technologii, barier o charakterze strukturalnym (jak stwierdził przedstawiciel TP SA uczestniczący w panelu dyskutującym wyniki Diagnozy, by podłączyć wszystkie gospodarstwa w Polsce stałym łączem, potrzeba 15 mld złotych). Na taką inwestycję, zwłaszcza że dotyczy ona głównie terenów wiejskich, nie zdecyduje się żaden operator. Nie opłaca się.
Widać także, że kluczową kwestią, która miałaby wpływ na wykorzystanie internetu przez osoby starsze, jest edukacja. Tylko, że nikt praktycznie nie zajmuje się kształceniem starszych ludzi, co w ogóle jest odbiciem szerszego problemu – społecznej niechęci do kształcenia ustawicznego. Tyle tylko, że osoby starsze, nawet gdyby chciały poznać tajniki internetu, nie miałyby gdzie. Pracownie szkolne, coraz lepiej „wypasione” są po godzinach pracy szkoły niedostępne. Przez długie tygodnie wakacji i ferii cenny sprzęt dekapitalizuje się. Niewielkie pieniądze dla instruktorów mogłyby zmienić tę sytuację. Na razie problem dostrzegają operatorzy, tacy jak UPC, którzy widzą, że najlepszą drogą do powiększenia grona klientów, jest ich „wychowanie”.
Komentarz drugi, zdumiewające, że tak duże badanie jak Diagnoza nie spotyka się praktycznie z żadnym zainteresowaniem polityków. Najwyraźniej znają społeczeństwo lepiej.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 6

Dodaj komentarz »
  1. „Na taką inwestycję, zwłaszcza że dotyczy ona głównie terenów wiejskich, nie zdecyduje się żaden operator”.
    Zastanawiam się, czy rozwiązaniem nie jest WiFi – Lessig opowiadal niedawno o projekcie usieciowienia pewnego rezerwatu indianskiego – obszar ok. 1300 mil kwadratowych zostal pokryty siecia o przepustowosci 100 Mbs.
    Tylko jak zwykle, istnienie czegos w USA nie oznacza, ze przyjmie sie u nas. Technologia ta sama i firmy / ludzie rownie zdolni / prezni – ale np. nie ma u nas w ogole dysuksji o zarzadzaniu „wireless commons”, nie ma dzialaczy, ktorych bawi np. stworzenie bezprzewodowej sieci miejskiej (jaka dziala np. w Berlinie) – mam wrazenie, ze taka otoczka jest niezbedna.

  2. „tak duże badanie jak Diagnoza nie spotyka się praktycznie z żadnym zainteresowaniem polityków. Najwyraźniej znają społeczeństwo lepiej.”
    Albo ich owoż społeczeństwo g. obchodzi.
    Albo – co bardziej prawdopodobne – uważają na zasadzie „ja tam nie mam Internetu i konta w banku, to inni też nie muszą”, „15 mld!? – lepiej wybudować nowe kościoły, nie mają gdzie pracować, to niech mają, gdzie się modlić”, itd.

  3. No, ja właśnie nadaję z bezprzewodowej sieci wiejskiej 🙂

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Przyznam sie bez bicia, ze za dlugo zyje w sieci, zeby miec jasnosc w tym temacie. Cos jak w starym cytacie „zeby mlodzi wiedzieli, a starzy mogli”. Co mimochodem jest tez a propos’ problemu wyzej postawionego. A tak naprawde to wolalbym, zeby nie trzeba bylo uczyc „starszych” arkanow idiotycznie zaprojektowanych aplikacji, zeby nie nie mialy znaczenia kategorie, tylko, zeby wszystkim sie zylo latwiej i lepiej, dzieki temu ze niewidoczna siec aplikacji ulatwia zycie.

    Moze nie kazdy ma latwy dostep do sieci (= komputera) ale kazdy ma „komorke” (okropne slowo, ale to inna dyskusja). Koncept mobilnego dostepu jest juz prawie powszechny. Zatem nie w powszechnosci technologii problem. Uwazam, ze mamy jej rownoczesnie za malo, dosc, i za duzo.

    Problemy raczej sa natury spolecznej, socjologicznej czy wprost poziomu, kultury i tego jak myslimy o innych obok, na chodniku, w aucie, na poczcie itp itd. Bo to jak myslimy i jak traktujemy „obcych” wlasnie prznosi sie w siec, a nie odwrotnie.

    A co do porownan do USA to jakosc sieci drucianej i komorkowej w Silly Valley (przepraszam: Sillicon Valley) jest gorsza niz Polsce (usredniajac), ale wiecej mozna w tej sieci zalatwic i wiecej sie dzieje. Wiec moze ogolnie to ilosc przechodzi w jakosc, ale w postmodernistycznym swiecie lebadwazero to i nawet to nie jest prawdziwe calkiem.

  6. Skąd można ściągną cały tekst raportu? Wie ktoś może?

  7. Tekst Diagnozy 2007 będzie opublikowany i dostępny w Sieci po wakacjach, o ile dobrze pamiętam.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php