Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

13.07.2007
piątek

MSWiA w cyberprzestrzeni

13 lipca 2007, piątek,

Jak doniosła dzisiejsza „Rzeczpospolita”, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji ostro próbuje swoich sił w cyberprzestrzeni. W YouTube można obejrzeć film z ministrem Kaczmarkiem zachęcającym do wymiany dowodów osobistych, niebawem MSWiA ma się także zainstalować w SecondLife.

Tylko pochwalić włodarzy resortu, zachęconych podobno doświadczeniem Francuzów. Mam nadzieję, że podbój światów wirtualnych nie wyczerpie całej energii MSWiA, które jest także odpowiedzialne za informatyzację kraju. Niestety, budowa  dużych, rzeczywistych systemów informatycznych na potrzeby państwa (i ewentualnie obywateli, ewentualnie, bo ostatnia Diagnoza Społeczna pokazuje, że w Polsce nawet internauci nie są specjalnie zainteresowani usługami e-administracji) jest znacznie trudniejsza, niż umieszczenie filmiku w YouTube.

Inna sprawa, że być może Web 2.0 jest dla naszego państwa szansą. Zamiast tworzyć nowe systemy, może wykorzystać gotową infrastrukturę SecondLife, Google (po co kupować oprogramowanie biurowe, skoro za darmo można korzystać z edytora i arkusza kalkulacyjnego?), YouTube. Zwłaszcza YouTube otwiera wielkie możliwości dla amatorskich ekip filmowych CBA, CBŚ i ABW, które dzięki temu serwisowi (już dostępnemu po polsku) zyskają szansę na globalną sławę. Po akcji „Lepper” zostaje już tylko Hollywood i „Szklana Pułapka 5.0”.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 2

Dodaj komentarz »
  1. Troszeczkę chyba Pan przesadził z Google Docs & Spreadsheets. Z pewnością niebawem będzie to zaawansowana aplikacja, bo dzisiaj nie radzi sobie z bardziej złożonymi dokumentami, ale nie wyobrażam sobie, aby urząd, starostwo i inne instytucje pisały wnioski, budżety, itp., które Google potencjalnie może podejrzeć. Pisanie dokumentów przez urzędnika na aplikacji umieszczonej na serwerze w USA narusza w pewien sposób autonomię państwa.

  2. To niezły pomysł, żeby umieścić polskich polityków w cyberprzestrzeni (i to najlepiej w jakimś wydzielonym świecie). Polska gospodarka jakoś radzi sobie sama, zaś politycy mogliby tam szaleć do woli, nie zniesmaczając co wrażliwszych obywateli. I wilk syty, i owca cała.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php