Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

31.08.2007
piątek

Układ w komputerze

31 sierpnia 2007, piątek,

Powakacyjne blogowanie chciałem rozpocząć od podróżniczych wrażeń, ale premier Kaczyński sprowokował mnie do zajęcia się innym tematem. „Gazeta Wyborcza” przypomina bowiem wywiad, jakiego premier udzielił niedawno „Gazecie Pomorskiej”. Oświadcza w nim, że:

Dziś o układzie można więcej powiedzieć niż kiedyś, nawet są prowadzone badania o charakterze naukowym, przy użyciu modelu komputerowego układu, by ukazać te wszystkie związki między różnego rodzaju ośrodkami sił społecznych w Polsce

Rozczuliłem, się bo już ponad cztery lata temu, gdy tempa nabierała sprawa Rywina postulowałem wykorzystanie tzw. analizy sieciowej do zlokalizowania Grupy Trzymającej Władzę. Nie twierdzę, broń Boże, że premier (lub jego ludzie) czytał „Politykę” z 2003 r. lub mojego „Antymatriksa„. Mam tylko nadzieję, że tropiąc układ za pomocą komputera śledczy pamiętali, że podstawowa reguła sieci społecznych mówi, że dwie dowolne osoby można ze sobą połączyć średnio łańcuchem sześciu pośredników. Ten stary wynik badań socjologicznych uzyskany przez Stanleya Milgrama w 1967 r. potwierdził w Polsce na bardzo dużej próbie milionów użytkowników Gadu-Gadu Dominik Batorski z Uniwersytetu Warszawskiego.

W przełożeniu na sytuację dnia dzisiejszego oznacza to, że przy odrobinie śledczej wyobraźni każdemu można przypisać bliższy lub dalszy udział w układzie. Oczywiście, nie dezawuuje to analizy sieciowej, tylko pokazuje, że wszystko zależy od interpretacji wyników. Problem w tym, że w Polsce w zasadzie nie uczy się analizy sieciowej w ujęciu społecznym, również szersza tematyka sieci społecznych w ogóle jest słabo obecna na naszych uczelniach. Inaczej mówiąc, nie ma zbyt wielu specjalistów zdolnych do dobrej interpretacji danych.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 8

Dodaj komentarz »
  1. Chlubny wyjątek: Kaja Gadowska „Zjawisko klientelizmu polityczno-ekonomicznego”

  2. Witam po urlopie
    Co do analizy sieciowej to chyba przeceniamy Pan Premiera (oby żył wiecznie) i jego Naukowców. Niedawno MSWiA ogłaszało z pompą, że uruchomi oddział (delegaturę?) w Second Life. Teraz już wiemy po co. Grają w sieci i analizują. A nuż coś się ułoży.

  3. do komerski:
    Problem z tym MSWiA w SecondLife, że pomysłowi patronował eksminister Kaczmarek. Widać, nie tyle szukał, co montował tam układ.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @EB: Przecież to jasne – Kaczmarek patronował montując i montował patronując. Nasz Rząd (OŻW) nie jest ograniczony żadnymi zasadami wyłączonego środka, czy innymi tertium non datur. Wiadomo to co najmniej od chwili kiedy jeden z Ministrów (OŻW) był na naradzie w sprawie pewnej posłanki i nie był. Słyszał co tam mówiono i nie słyszał.
    Tak przy okazji nasunęło mi się, że skoro każdy z nas jest w zasięgu 6 uścisków ręki od każdego, to każdy jest w „kręgu podejrzeń” – ergo każdy zasługuje co najmniej na areszt. Czy mamy w kraju tyle cel?

  6. Witam po urlopie,

    tak, juz widze, jak po wypluciu danych przez komputer, wczesnym rankiem w mieszkaniu Edwina Bendyka rozgrywa sie taka scena:

    W kazdym razie poki co podejzewam, ze badania maja bardzo podobny charakter, i takie beda rezultaty komputerowego badania ukladu: model, symulacja, itp. Oczyma wyobrazni widze taka scena:

    – puk! puk!
    – Kto tam ?
    – ABW, prosze otworzyc !
    – Slucham, w jakiej sprawie ?
    – Gratulacje ! Komputer wysymulowal pana jako czlonka ukladu. Zostaje pan zatrzymany. Prosze zabrac szczoteczke do zebow i cos cieplego na zmiane.

  7. Ba, licząc tradycyjne „uściski dłoni” jako powiązania, to między mną, a prezydentem Bushem są tylko dwie osoby. Czy zatem jestem współodpowiedzialny za wojnę w Iraku? Wedle logiki PiSu – pewnie tak…

  8. A czy to nie jest tak (znając techniczne i bankowe umiejętności premiera), że ktoś mu pokazał jakąś platformówkę na Atari (typu prince persia czy tak jakoś) i powiedział że to szara sieć. Dobrze, że można na blogu znaleźć takie odnośniki. Już wczoraj miałem jakieś wrażenie sieciowości i nie mogłem sobie przypomnieć, w którym kościele mi dzwoni, a tu proszę. Bardzo dzięki

  9. Na atari nie było gry Prince of persia! (chyba, ze na Atari ST) To kolejna manipulacja układu! Bardziej pasuje tu tytuł Prince of PZU lub Prince of Set up…

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php