Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

12.09.2007
środa

Miasta przyszłości

12 września 2007, środa,

W komentarzu do wpisu o rankingu demokracji Olhado przywołuje artykuł o współczesnych miastach zaprasza, bym go skomentował. W odpowiedzi odsyłam do tekstu „Kreacja, innowacja, adaptacja”, jaki napisałem w styczniu 2005 r. do tygodnika „Computerworld”, numeru poświęconego miastom. Odwołuję się w nim do prac Charlesa Landry’ego i Manuela Castellsa:

By skonsumować nowojorską lekcję należy powrócić do Castellsa, który w swym dziele „The Information Age” wyjaśnia, czym jest miasto informacyjne. Wyjaśnia to, podając nową definicję przestrzeni. Otóż procesy przebiegające we współczesnym mieście, będącym siłą rzeczy mniej lub bardziej ważnym węzłem w globalnej sieci powiązań społecznych, politycznych, kulturalnych i gospodarczych, są pochodną przepływów różnego rodzaju zasobów: kapitału finansowego i ludzkiego, informacji i wiedzy, obrazów, dźwięków i symboli, technologii i interakcji organizacyjnych. Przepływy nie są jedynie jednym z elementów społecznej organizacji: są wyrazem procesów dominujących nasze życie gospodarcze, polityczne i symboliczne.

Polecam też tekst „Miłuj geja swego”, jaki napisałem z Jackiem Żakowskim, w którym prezentujemy koncepcję Floridy. Tekst ten dostał w rankingu „Wprost” zaszczytne miano największego głupstwa III RP.

Polskie miasta bardzo powoli dojrzewają do nowoczesnego myślenia w kategoriach metropolitalnych. Najbardziej zaawansowany jest na pewno Wrocław (i najbliższy koncepcjom Landry’ego i Floridy). Mamy także znakomitych polskich autorów, jak prof. Bohdan Jałowiecki i prof. Grzegorz Gorzelak oraz świetną tradycję myślenia o mieście  prof. Aleksandra Wallisa. Byle tylko chciało się myśleć.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 2

Dodaj komentarz »
  1. O, nie wiedziałem, że tekst ?Miłuj geja swego? otrzymał takie wyróżnienie. Największego głupstwa? No tak, to pewnie więcej mówi o tzw. „IV RP”, niż o tekście.
    „Byle tylko chciało się myśleć.” No właśnie, niestety myślenie (zwłaszcza zwolenników „IV RP”) boli, strasznie boli.

  2. Pelna wersja artykulu jest dostepna po angielsku na stronie spiegla:
    http://www.spiegel.de/international/europe/0,1518,502297,00.html

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php