Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

11.10.2007
czwartek

Tallinn, E-stonia

11 października 2007, czwartek,

Konferencja Grantmakers East Forum (spotkanie organizacji wspierających rozwój społeczeństwa obywatelskiego tam, gdzie trzeba) rozpoczęła się od wystąpienia Linnara Viika, jednego z promotorów internetowej transformacji Estonii. Estonia, warto pamiętać, jest pierwszym krajem który umożliwił głosowanie w wyborach lokalnych i parlamentarnych przez internet. Rząd pracuje w oparciu o internet, do dziś odbyło się już 380 elektronicznych sesji gabinetu. Podatki rozlicza się, rzecz jasna przez internet.  Jak do tego doszło? Viik stwierdził, że zaraz po odzyskaniu niepodległości Estończycy spostrzegli, że nie mając żadnych zasobów naturalnych nie mogą polegać na tradycyjnym przemyśle. Padło pytanie: to e or not to e? I nie chodziło w nim tylko o internet, ale o szeroko transformację społeczeństwa w kierunku innowacyjności. Estończykom udało się, nam idzie trudniej.

Nie dziwię się więc, że GEF wybrało Tallinn za miejsce debaty o tym, zmodernizować swoją formułę działania, by uwzględniała realia współczesnego świata. A jednym z istotnych aspektów są przemiany komunikacyjne. Miałem przyjemność prowadzić sesję „Youth and Children Culture in the Digital Age”, której celem było pokazanie świata młodzieży niezrozumiałego dla większości ludzi po 30 (no może po 40). Co się dzieje w internecie, jak młodzi tworzą i współdziałają, jak organizują się obywatelsko i politycznie. Fantastyczne prezentacje panelistów z różnych zakątków świata pokazujących, że umiejętnie zastosowane nowe technologie komunikacji mogą mieć wpływ na rzeczywistość nawet w najbardziej ponurych zakątkach świata (może póki co z wyjątkiem Korei Północnej).

W Sieci dzieje się dużo dobrego (choć i wiele złego), należy tylko umiejętnie wspomagać najciekawsze inicjatywy w adekwatny dla sieciowego świata sposób. Potrzebne są więc np. programy mikrograntowe, a nie wielkie granty dla dużych instytucji. Potrzebna jest edukacja medialna, by dzieciaki potrafiły krytycznie poruszać się po informacyjnym oceanie. I potrzebna jest w  końcu świadomość, że te same dzieciaki żyją w świecie, którym nie da się już tak łatwo sterować, potrzebna jest więc kultura zaufania.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 1

Dodaj komentarz »
  1. Jestem wielkim fanem Estonskiego skoku cywilizacyjnego – ale z kopiowaniem tych wyborow przez internet to radzilbym sie nieco wstrzymac. Glosowanie przez internet (tak jak to zrobiono w Estonii) nie jest tajne, co prawda istnieje juz podobno protokol glosowania zdalnego zapewniajacy tajnosc (czytalem gdzies, ze matematycy z Wroclawia wlasnie maja go opublikowac) – ale do wykorzystania w praktyce to jeszcze daleka droga. Poza tym przy glosowaniu poza lokalami wyborczymi nie ma nawet teoretycznej mozliwosci zabezpieczenia przed sprzedawaniem glosow. Wiec wszystkim powolujacym sie na przyklad Estonskich wyborow proponowalbym sie zastanowic czy gotowi sa na rezygnacje z tajnosci wyborow i na sprzedawanie glosow. Polecam opracowanie ISOC Polska: http://www.isoc.org.pl/taxonomy/term/12.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php