Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

12.10.2007
piątek

Bebo w HardTalk

12 października 2007, piątek,

Wczoraj wieczorem w BBC, w programie HardTalk Stephen Sackur przesłuchiwał Joannę Shields, szefową serwisu społecznościowego Bebo. Z jednej strony podziwiałem Sackura za nieagresywną dociekliwość, z jaką odpytywał Shields, która z kolei z trudem wychodziła poza granice marketingowego żargonu. Szkoda tylko, że dociekliwy Sackur w swych pytaniach nie wychodził poza stereotypowe banały związane z internetem, czyli: zagrożenia zwłaszcza dla dzieci, uzależnienie i wirtualizacja kontaktów, etc.

Nie wiem kiedy przebiją się informacje, że kontakty wirtualne nie zastępują kontaktów realnych, tylko nakładają się na nie. Widać wyraźnie z badań w Polsce, a także na MySpace, że komunikacja w Sieci służy do zwiększania intensywności komunikacji rzeczywistej, w kręgu przyjaciół i rodziny. Co nie znaczy, że nie zdarzają się przypadki patologicznego uzależnienia od internetu, powodujące wyłączenie z życia społecznego. Piszę tę uwagę także na marginesie wczorajszej dyskusji w Tallinnie, bo dotyczyła tego samego tematu. Tylko że moim paneliści skupili się głównie na pokazywaniu pozytywnego potencjału zwiększonej komunikacji, co próbowała także przekazać Sackurowi, bezskutecznie,  Joanna Shields.

Ciągle większym zagrożeniem ze względów społecznych wydaje się być uzależnienie dzieciaków od telewizji.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 2

Dodaj komentarz »
  1. Edwinie, czy mógłbyś rozwinąć ostatni akapit wpisu – „uzależnienie od telewizji”. Czy są już wykonane i, co ważniejsze – czy są dostępne – badania tego tematu. Jak usłyszałem, że obecnie circa 27% obywateli UE ma problemy psychiczno/psychiatryczne, to skóra mi cierpnie na karku… Pozdrawiam październikowo

  2. Do groszka:
    Witaj, kiedyś na swoim blogu pisałem o badaniach różnych uzależnień medialnych prowadzonych w Warszawie. Tu jednak raczej chodzi mi o mniej dosłowne ujęcie kwestii i pytanie, co lepsze: czy to, kiedy dzieciaki spędzają czas siedząc przed TV czy buszując w Sieci? Jedno i drugie jest, gdy odbywa się kosztem aktywności społecznej.
    Jeśli zaś chodzi o badania, to od dosyć już dawna problemem jest ustalenie normy i tym samym zachowania patologicznego. Pod koniec XIX wieku kobiety cierpiały dosyć powszechnie na chorobę zwaną histerią. Co to takiego? Pod koniec XIX wieku pojawiły się neurastenia i neuralgia, choroby których przyczyną był radykalny wzrost tempa życia. Nie mówiło się wówczas o ADHD i dzieciach nadpobudliwych, nie istniała dysleksja ani leworęczność. Tak więc do tych 27 proc. podszedłbym ostrożnie, bo mogą być częściowo skutkiem mechanizmów systemowych (przynależność do takiej grupy może dawać przywileje w szkole lub w pracy, podobnie jak w Polsce w niektórych szkołąch blisko połowa uczniów cierpi na dysleksję).

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php