Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

18.10.2007
czwartek

Przyszłość energii po niemiecku

18 października 2007, czwartek,

Prof_Mlynek_Portrait.jpgWczoraj miałem okazję spotkać się z prof. Jürgenem Mlynkiem, prezesem Helmholtz Gemeinshaft, organizacji zrzeszającej 15 niemieckich centrów naukowo-technicznych, w tym ośrodek w Jülich, którego profesor, Peter Grünberg otzrymał w tym roku Nagrodę Nobla z fizyki.

Prof. Mlynek sam jest fizykiem, a główny obszar jego zainteresowań to kwestie energii. O tym też, w kontekście m.in. Pokojowej Nagrody Nobla dla Al’a Gore’a i IPCC rozmawialiśmy. Prof. Mlynek, m.in. odwołując się badań prowadzonych w ośrodkach Helmholtz Gemeinshaft nie ma wątpliwości, że globalne ocieplenie wywołane czynnikami antropogenicznymi jest faktem dobrze uzasadnionym naukowo i zaprzeczanie mu jest po prostu nieodpowiedzialne.

Jak przeciwdziałać zmianom klimatu? Po pierwsze, oszczędzanie energii: od spraw najprostszych, jak wymiana żarówek, przez wyłączanie urządzeń elektrycznych, które zazwyczaj zostawiamy na stand-by, a dalej energooszczędne technologie budowlane. Mlynkowi wydaje się, że tu szczególnie dużo może zrobić Polska, bo skoro ma tyle do zbudowania (nie mówiliśmy co prawda o 3 mln mieszkań), to można to budować nowocześnie. Rezultat? Nawet do 30 proc. zmniejszone zużycie energii.

Dopiero potem pojawia się kwestia technologii energetycznych. Tu nie ma prostych recept. Każdy kraj musi załatwić sprawę po swojemu, równoważąc portfel technologiczny.  Niemcy np. z przyczyn politycznych nie będą raczej rozwijać energetyki jądrowej, a ze względu na ograniczenia terenów uprawnych raczej też nie mają szansy na rozwój technologii związanych z biomasą. Zupełnie inaczej ta kalkulacja wygląda w Polsce, bo i z ziemią lepiej, a energetyka jądrowa wydaje się być realną opcją.

W każdym razie potrzebna jest, jak mówi prof. Mlynek, najpierw strategia, potem dopiero scenariusze rozwoju technologii.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 10

Dodaj komentarz »
  1. był czas, kiedy wszystkie poważne autorytety naukowe potwierdzały istnienie kanałów na Marsie. Pan profesor Mlynek jest wyznawcą religii mówiącej o antropogenicznych przyczynach ocieplenia.

  2. ale pomijając jego motywację, ma rację – możemy wykonać tzw żabi skok, budując robić to od razu nowocześnie. Energię należy oszczędzać by lepiej gospodarować własnymi zasobami – żeby pominąć wątpliwe motywy związane z ociepleniem.
    Co do żabiego skoku, chodzi nie tylko o budownictwo. To ogromna szansa dla Polski, tylko…kto ma to zrobić? Która partia polityczna, którzy politycy będą zdolni to bodaj zrozumieć.

    Ja obecnie w zasadzie planuję budowę domu. I od razu planuję jak najbardziej zbliżyć go do domu o zerowej emisji.

  3. Olhado:

    Czy moglbys podac fakty na podstawie ktorych okreslasz pozycje p. Mlynka jako religie?

    Z szacunkiem,
    jsw

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. jacku walicki
    informacje o opiniach naukowców podważających związek ocieplenia z działalnością człowieka, a podających inne, naturalne przyczyny są powszechnie dostępne w internecie. Google Twoim przyjacielem jest.
    A ponieważ takie opinie istnieją i jest ich całkiem sporo, dobrze popartych dowodami, dlatego mam pełne prawo pisać, że człowiek mówiący „niewątpliwie za ocieplenie odpowiedzialna jest ludzkość” ogłasza dogmat wiary. To nie naukowiec, tylko wyznawca. Taki sam jak ci, którzy uwierzyli Schiaparellemu. Mało kto wtedy kwestionował istnienie kanałów na Marsie, teza o istnieniu kanałów była wtedy „niepodważalna”. Tak jak teraz teza o przyczynie ocieplenia – nie wypada podważać dogmatów wiary, nie wypada, nie wolno prezentować innych poglądów, nawet jeśli są dobrze udokumentowane.
    Tak naprawdę, to dobrze udokumentowane są obie, że tak powiem, „ścieżki”. Ta z „ludzkim” tropem i ta z „naturalnym”. Problem w tym, że nikt nie jest w stanie zbudować spójnej do końca teorii tłumaczącej to co się dzieje. Nie takiej, która nie pozostawi żadnych wątpliwości. W takiej sytuacji zdecydowane twierdzenie że tylko jedna z nich jest tą właściwą jest śmieszne i zatrąca religijnym, a nie naukowym podejściem do sprawy. Podstawą nauki jest wątpienie, podstawą religii niewzruszona wiara. A w sprawie tak poważnej jak działania mogące mieć wpływ na losy całej planety, podejście religijne zamiast naukowego może być katastrofalne. Nie ma na to zgody. Ot i tak to wygląda.

    Pomimo tego, że uważam intencje pana Mlynka za niewłaściwe, uważam że jego wskazanie dla Polski – żeby prowadzić politykę oszczędzania energii – jest jak najbardziej właściwe. Oszczędność energii to zredukowanie kosztów, same korzyści dla polskiej gospodarki i dla poziomu życia ludzi też.

  6. Olhado
    Krotko o kwestii – ocieplenie naturalne czy nienaturalne. Na pewno nie wiadomo na 100% i google moze pomoc. Choc warto poszukac glebiej – i szukajac w roznych przyczyn – weryfikowac czy teorie „ocieplenie naturalne” sie sprawdzily czy nie. O ile wiem juz odrzucono koncepcje: „a wulkany wyrzucaja tyle gazow cieplarnianych…” i teorie o aktywnosci slonca (wiekszosc wynikow sprzeczna z teoria). Ale na pewno warto szukac dalej.
    Wydaje mi sie ze „ludzki trop” jest obecnie lepiej udokumentowany niz „naturalny” – stad tez unikalbym okreslania go jako „religii”. I nie mam wrazenia ze „nie wypada” sie nie zgadzac (inna rzecz, ze na pewno trudno dostac pieniadze na badania „anty”).
    Jak dla mnie – „ludzki trop” – wydaje sie bezpieczniejszy. Niewiele stracimy zabezpieczajac sie na wypadek „ludzkiego powodu”, mozemy stracic duzo jezeli go zignorujemy.
    Szczegolnie, ze masz racje co do wnioskow – nawet bez efektu cieplarnianego – polityka pro-oszczednosciowa jest dla Polski dobra a w dluzszej perspektywie niezbedna. Oprocz wymienionych powodow (koszty, korzysci dla gospodarki i poziomu zycia) – zawsze zmniejsza sie zaleznosc polityczna. A WROG/UKLAD itp. nie spi.

  7. Olhado:

    dziekuje za dluga odpowiedz. jednakowoz prosilem o fakty. nie o odeslanie do gugla, zebym sobie sam wykazal. ale to nie ja postawilem teze o religijnym podejsciu do naukowego problemu zatem jeszcze raz: prosze podaj konkrety (nazwiska, badania, oraz ich merytoryczne oceny via „peer reviews”) na temat tych badaczy i ich badan wykazujacych naturalne powody takiego wzrostu ocieplania jaki jest rejestrowany oraz wykazujace, ze ludzkie dzialania maja mniejszy wplyw niz te naturalne.

    prosze zauwazyc, ze moje pytanie nie okresla mojej pozycji.

    jsw

  8. przepraszam, ale będę upierdliwy – to naukowcy wierzący w „ludzki” trop odrzucili teorię o wpływie aktywności słońca. O to mi właśnie chodzi – panuje atmosfera narzucania jednego jedynego rozwiązania, ponieważ jest ono poprawne politycznie. Do tego badania nad ociepleniem są finansowane przez polityków (to oni decydują o tam jak są wydawane pieniądze z podatków), a „ludzki” trop w przyczynach ocieplenia jest najbardziej nośny medialnie, cieszy się największym poparciem społecznym. Dlatego politycy, dla politycznego zysku (wzrost poparcia) promują i wspomagają naukowców promujących ten a nie inny „trop”. To głupie i krótkowzroczne.

    Co do WROGA 🙂 czytałem kiedyś analizę pokazującą, że walka z Rosją o niezależność energetyczną Europy (nie mówiąc o Polsce) już dawno jest przegrana. Oni mają nie tylko ropę i gaz ale również złoża uranu. Jedynie przełom na miarę masowej budowy elektrowni opartych na fuzji jądrowej mógł by coś zmienić.

  9. JSW
    nie WYKAZAŁ, ale ZNALAZŁ. Ja znalazłem argumenty obu stron. Kto zna poglądy tylko jednej strony, to nie może wypowiadać się w sposób obiektywny.
    Ale znaj moje chamskie serce: pierwszy z brzegu link z googla http://wiadomosci.onet.pl/1418529,2678,1,kioskart.html
    ten fragment szczególnie mnie uderzył:
    Mimo to nie mają najlepszego zdania o protokole z Kioto. Klimenko określa jako tragedię zaangażowanie kanclerz Merkel w jednostronne obniżenie emisji dwutlenku wegla. W swojej ostatniej publikacji wyliczył, że do 2020 roku nie zostaną osiągnięte cele wyznaczone przez protokół. ? Człowiek jest ciągle zbyt słaby, by wywierać istotny wpływ na klimat ? przytakuje mu oceanolog Aleksander Lissicyn. Dlatego skromny rezultat szczytu G8 wychodzi naprzeciw oczekiwaniom rosyjskich badaczy klimatu. Nie wystarczą ludzkie ofiary, aby wprawić w dobry nastrój klimatyczne bóstwa. Trzeba się poddać zmianom i jak najlepiej do nich dopasować.”

    chodzi mi o to zaklinanie rzeczywistości. Faktycznie, całe to „proekologiczne” zachowanie, włącznie z graniem obecnych polityków na wierzeniach ludzi, przypomina zabiegi Azteków – składanie ofiar z ludzi, by słońce wzeszło następnego dnia.

  10. Olhado:

    Pomijajac, ze podany link nie dziala (malo isototne, bo wierze, ze cytat podany istnieje) to nie rozumiemy sie w kwestii podstawowej: te „argumenty obu stron” sa opiniami naukAwymi obu stron. jesli mamy rozwazac cos to jednak w oparciu o rzetelne badania a nie a skrotowe bon-moty. fizyka atmosfery to nie moja dziedzina, wiec merytorycznej dyskusji nie moge prowadzic bezposrednio, zatem pytam jeszcze raz: jezeli panowie Klimienko i Lissicyn cos twierdza to czy ich twierdzenia sa potwierdzane przez innych badaczy? jesli tak to jakich? jesli nie to jakie sa reakcje? itd itd. Nie chce nudzic, i nie chce byc upierdliwy. Mielismy juz tu kilka miesiecy podobny watek w ktorym cytowano polskiego badacza, ktory podobnie udowadnial, ze wyniki badania rdzeniow lodowych udowadniaja, ze ocieplenia nie ma. tylko wyszlo, ze metoda nie za bardzo dokladna, i ze inni sie z nim nie zgadzaja (nie chodzi o opinie a o rzetelne badania). Prosze mi tez nie przypisywac jednostronnego oszolomstwa. Nie mam jednej slusznej teorii na podoredziu; ale mam problem z uzywaniem pseudo-nauki do ataku na problem, ktory istnieje w opinii wiekszosci naukowcow. Jest skomplikowany i nie wiadomo dokladnie co i jak i kiedy. Ale zakladanie rak bo „nie wiadomo” jest marna taktyka. I w tym sie chyba zgadzamy skoro budujesz dom o zerowej sumie energetycznej. No to by bylo na tyle.

    Uszanowanie,
    jacek.

  11. Panie Jacku
    być może się zapędziłem w osądzie Pana, ale to ideologiczne zadęcie związane z tematem ocieplenia wywołuje we mnie skrajnie negatywne emocje.
    Panie Jacku, podam Panu najważniejszy argument za odesłaniem pana Mlynka do kąta: on w swojej wypowiedzi praktycznie zabrania innym naukowcom głoszenia swojego zdania, innego niż jego zdanie – i prowadzenia badań. Moim zdaniem praktycznie skreśla to pana Mlynka z grona naukowców i odbiera mu wszelką wiarygodność.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php