Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

22.10.2007
poniedziałek

Naród nie dorósł

22 października 2007, poniedziałek,

Krótki tylko komentarz do wczorajszych wyborów, bo wszystko już praktycznie zostało powiedziane i napisane. Słusznie cieszymy się z większej frekwencji, choć ciągle nie osiągamy np. standardów ukraińskich, gdzie w ostatnich przedterminowych wyborach uczestniczyło 63 proc. uprawnionych.

Co oczywiście najbardziej cieszy, to radykalnie większy udział młodzieży. Ciekawe byłoby zbadanie, jaki wpływ na ten zwiększony udział miał Internet. O pozytywnej roli nowych mediów w mobilizacji politycznej młodzieży mówi się w USA, Korei Południowej, ostatnio w związku z wyborami we Francji.

Chodzi rzecz jasna nie tyle o wszystkie te sms zachęcające do pójścia do urn, ile o Sieć jako niezależną przestrzeń debaty i politycznej artykulacji.

Niezależnie od ewentualnej odpowiedzi, wybory odsłoniły problem zasadniczy, który ujawnił Zbogniew Romaszewski (PiS): naród nie dorósł do wielkości planu PiS. Rzeczywiście, z tym narodem nawet socjalizmu nie dało się zbudować.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 16

Dodaj komentarz »
  1. Naród nie dorósł? Touché, panie Edwinie! 😀

  2. Czyli powtorka z rozrywki, bo ten Narod nie dorósł nawet do poteznej wersji radzieckiej socjalizmu. Co tam dopiero taka domorosla malutka wersja narodowo-socjalistyczna w wykonaniu PiSu. Bylo groznie, a teraz jest znow wesolo.

  3. Zgadzam sie. To swoiste szczescie w nieszczesciu. Z jednej strony najwyzsza frekwencja od 89 roku, z drugiej nadal niesamowita przepasc dzielaca nas od krajow wysoko rozwinietych gdzie niekiedy frekwencja siega blisko 95%.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Ale progres jednak widać 😉 Myślę, że teraz pójdzie z górki – ludzie zobaczyli, że jednak mają jakąś władzę w tej całej demokracji, że mogą coś zmienić. Dodatkowo, kolejki w lokalach integrowały ludzi nie gorzej niż społeczne spotkania przed PRL’owym mięsnym.

  6. Bo młodzież łatwo ulega manipulacji. Kilka chwytliwych hasełek promowanych przez media (nowe i mniej nowe) i już wszyscy idą do urn, i głosują też podobnie. Wcześniej, na tej samej zasadzie, wspierali demokrację na Ukrainie i opłakiwali śmierć Wojtyły. Nie ma w tym żadnego przełomu świadomościowego. Jest tylko populizm.

  7. TAK DZIECI- nie dorośliśmy.
    Włączmy sobie czasem po powrocie z przedszkola dla uczczenia pamięci
    „O dwóch takich, co ukradli księżyc”. A to było tak:
    jak ukradli, to się nagle ciemno zrobiło, ale naród wyszkolony po dwóch latach- wyszperał i wyśledził skądś wyłącznik odbiornika i…
    juz po bajce koszmarce.

    Teraz pora na Dobrą Noc, bo juz księżyc świeci,
    DZIECI.

  8. Frekwencja i tak była największa od kilkunastu lat :]
    Nie byłabym więc nastawiona tak pesymistycznie, chociaż fakt spodziewałam się większej.

  9. Z dwojga zlego lepiej chyba zeby mlodziez ulegala zwyklej manipulacji zwyklej wladzy niz zeby emerytki ulegaly niespotykanej w skali manipulacji wielkich malych braci? Mlodziez w koncu sie spostrzeze i przegoni kretaczy. Cale zycie przed nimi. Tych drugich zreformowac nie sposob. Zaglosuja i zejda a mlodziez bedzie musiala sie meczyc.

  10. tak mi przyszło do głowy w ostatnich dniach, że dobrowolny udział w wyborach w Polsce, wprowadzony po 1989, to był błąd. Przez pierwsze 20-30 lat po odzyskaniu demokracji Polacy powinni chodzić na wybory obowiązkowo, aż by się nauczyli jak ta demokracja działa. Zresztą, w Szwajcarii jak słyszałem nadal głosowanie w wyborach jest obowiązkowe, podobnie w Grecji.

  11. Naród dorósł do irlandzkiego cudu. hehe. Naród wybiera populizm. Trudno. 🙁

  12. @Krzysztof: demokrację na Ukrainie i śmierć Wojtyły opłakiwało się zza telewizora (ok – w wypadku papieża nie tylko) a tu trzeba się było z domu ruszyć i nawet postać „za darmo” w kolejce. Moim zdaniem młodzi ludzie rzeczywiście nie poszli mając na uwadze jakieś „społeczeństwa obywatelskie” tylko dlatego, że chcieli sobie ułatwić życie i zrzucić przydusznych państwowców ze stołków. Ale chyba właśnie to dążenie do ułatwiania sobie życia za pomocą demokratycznych procedur jest istotą społ. obywatelskiego.

  13. Ja w tym roku nie glosowalam, choc bardzo chcialam. Nie glosowala rowniez moja mama i siostra. Wszystkie mieszkamy za granica (USA, Wielka Brytania, Wlochy) i mamy daleko do lokali wyborczych. Ta frekfencja mnie wcale nie dziwi biorac pod uwage jak wiele osob bylo w podobnej sytuacji,

  14. Przepraszam Cię Monika, ale nie kupuję tego. Jak się faktycznie bardzo czegoś chce to robi się wszystko żeby to zdobyć. Nie chce cię oceniać, bo nie znam twojej sytuacji, ale dla mnie np. wydatek kasy na podróż, tłuczenie się niewygodnym transportem to nie są rzeczy nie do przeskoczenia. Ludzie dla głupszych rzeczy potrafią więcej znieść.
    Jak trzeba siebie samego oszukać to zawsze się znajdzie tuzin świetny argumentów, że się nie da.

  15. Szanowny Panie Edwinie,
    Spełnia się marzenie B.Wildsteina, P.Zaremby, C.Michalskiego czy J.Staniszkis – polska scena polityczna się polaryzuje. W wyniku przedwczorajszych rozstrzygnięć rządzić bedzie partia prawicowa, opozycję zaś zdominuje partia… jeszcze bardziej prawicowa. Jest ona jednak na tyle sprytna, że w razie potrzeby posługuje się hasłami
    lewicowymi. I ma na tyle charyzmatycznego lidera, że pozostałe
    opozycyjne „przystawki” zmiecie z politycznej sceny.
    Mamy wiec ewenement na skalę światową. W wyniku demokratycznych wyborów Polaków (i narzucenia w mediach pewnego stylu w dyskursie publicznym) nasza polityka coraz wyraźniej przybiera jeden odcień – konserwatywny (Wczoraj w „Warto rozmawiać” J.Staniszkis stwierdziła nawet, ze o polskiej lewicy nie będzie mówić, bo szkoda czasu).
    Co dalej? Co z tą grupą (chyba taka istnieje???), która ma nieco inne spojrzenie na świat?
    Może pora, wraz z J.Żakowskim, S.Sierakowskim, może L.Foltynem itp.,
    wziąć sie do roboty?:)
    Pozdrawiam

  16. Szanowny Panie Norbercie:
    nie bez kozery PO, partia zwycięska wzoruje się na Irlandii, tam zdaje się także nie ma lewicy. W Polsce rzeczywiście jednak wziąć się za robotę, jeśli ma coś być z lewicy. Trzeba tu jednak do sprawy podejść, w sensie metody, po Marksowsku – potrzebny jest najpierw dobry opis świata (teoria), zanim możliwa będzie skuteczna praxis. Nie myślę o wielkich metateoriach, bo te potrafiły prowadzić w ślepy zaułek. Ale już opisywana w tym blogu książka Ernesto Laclau (i inne tego autora oraz jego koleżanki, Chantal Mouffe) dostarczają ciekawych pomysłów. Dobrze, gdyby w Polsce pojawiały się nie tylko tłumaczenia, ale podobne oryginalne prace. Najbliższa kadencja Sejmu to dobry czas, żeby nadrobić zaległości.

  17. Panie Edwinie,
    Bardzo dziękuję za odpowiedź. Z przytoczonym przez Pana przykładem Irlandii nie do końca się zgadzam. Fakt, partie lewicowe są tam dość słabe (ale są: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wybory_parlamentarne_w_Irlandii_w_2007_roku), ale i tak od Irlandii, jeśli chodzi np. o podatki, kwestie wolności światopoglądowej (wyjąwszy ustawę antyaborcyjną), dzieli nas przepaść. Poza tym nie dajmy sobie wmówić, ze to własnie Irlandia powinna być dla nas wzorem – znam dużo lepsze (Skandynawia:). Ktoś więc musi najpierw tę przepaść zasypać.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php