Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

29.10.2007
poniedziałek

Polskie Noble

29 października 2007, poniedziałek,

Fundacja na rzecz Nauki Polskiej ogłosiła dziś już po raz szesnasty laureatów najbardziej prestiżowej nagrody w polskiej nauce.

W obszarze nauk humanistycznych i społecznych wyróżniony został prof. Karol Modzelewski Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego za:

badania nad historią powstawania tożsamości europejskiej odkrywające znaczenie tradycji przedchrześcijańskiej i wielokulturowej dla współczesnego pojęcia Europy przedstawione w dziele „Barbarzyńska Europa”

W obszarze nauk przyrodniczych i medycznych prof. Włodzimierz J. Krzyżosiak z Instytutu Chemii Bioorganicznej PAN w Poznaniu za:

odkrycie mechanizmu selektywnego wyciszania informacji genetycznej mogącej prowadzić do chorób neurodegeneracyjnych

W obszarze nauk ścisłych doc. Andrzej L. Sobolewski z Instytutu Fizyki PAN w W-wie za:

wyjaśnienie fotostabilności materii biologicznej przez odkrycie nowego mechanizmu dezaktywacji bezpromienistej elektronowo wzbudzonych stanów DNA i białek

W obszarze nauk technicznych prof. Andrzej Nowicki z Instytutu Podstawowych Problemów Techniki PAN w W-wie za:

opracowanie podstaw teoretycznych i wdrożenie do produkcji ultrasonografów z obrazowaniem kolorowym przepływu krwi

W tym roku wysokość nagrody to 200 tys. złotych, za dobrą naukę warto. Ważne też, że Fundacja, największa pozarządowa instytucja wspierająca polską naukę nie ogranicza się wyłącznie do honorowania mistrzów, ale także rozwija systematycznie projekty wspierania naukowców na każdym szczeblu kariery. Wcześniejsze wybory parlamentarne uchroniły FNP przed zamachem władzy, który szykował zmianę ustawy o fundacjach. Na szczęście nie wszystko udało się PiSowi odzyskać.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 14

Dodaj komentarz »
  1. Ciekawe…”Barbarzyńska Europa” to praca sprzed kilku lat, a nagroda przyznawana jest corocznie. Nie chodzi mi tu o umniejszanie dorobku prof. Modzelewskiego – raczej nie rozumiem, czemu tak późno…

  2. Do Boguś W.
    Nagrody FNP przyznawane są co roku, ale nie za osiągnięcia ostatniego roku, lecz bardziej za „całokształt”.

  3. Oj, pan Modzelewski dostałby od PiSu, ale nie nagrodę, tylko kopa. Tradycja przedchrześcijańska? Dla tożsamości europejskiej? Toż to istne pogańskie herezje! };>

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Myślę że prof. Modzelewski nie mógłby liczyć na nagrodę ze względu na swój polityczny rodowód, niezgodny z kanonami wspieranymi przez do niedawna miłościwie nam panującą władzę.

    @Boguś W – niestety masz rację nagrody naukowe w Polsce to raczej środowiskowa gratyfikacja za zasługi i całokształt niż realny miernik dokonań.

    Szanowny Panie Edwinie

    Po laureatach gołym okiem widać że zarówno w PAN jak i FNP naczelna zasadą są rządy gerontów i ich wychowanków oraz wzajemna adoracja. Co niestety w 100% pokazuje jak wygląda polska nauka. I dlaczego przegrywa z nauką nie tylko W. Brytanii i USA ale także 95% krajów Zachodniej Europy.

    Ciekawe czy w przyszłym roku padną kolejne rekordy średniej wieku laureatów. Może wzorem WIG 20 granica 65 lat zostanie wreszcie przekroczona 🙁

  6. @Marchewa, Gerontokracja widoczna zwłaszcza w PAN jest rzeczywiście nieznośna, obrzydliwie nieefektywna w sferze zarządzania i skuteczna wyłącznie w podmywaniu wszelkich wysiłków reformatorskich w polskiej nauce. Geronci ożywiaja sie tylko na jedno hasło – likwidacja PAN. Tym należy tłumaczyć ostatnią rewolucję kadrową na szczytach tej organizacji. Jednak nie wiem czy akurat tegoroczne nagrody FNP w jakikolwiek sposób ilustrują wpływy PAN-owskiej gerontokracji. Uważam, że PAN należałoby rozwiązać, ale nie ze względu na wyróznionych w tym roku przez FNP naukowców członków akademii. Myślę tutaj o prof. Modzelewskim i Krzyżosiaku. Modzelewskiego cenię za dokonania i postawę polityczną w przeszłości i tym tłumaczę to wyróżnienie. Natomiast Krzyżosiak jest nadal czynnym naukowcem, który publikuje w bardzo przyzwoitych czasopismach. Możesz to sprawdzic w Pubmedzie.

  7. @Autor

    Fakt, cofam uwagę 🙂

    @Marchewa

    Litości, a gdzie ja coś takiego napisałem?

  8. @ Boguś W

    Jeżeli nadinterpretowałem to przepraszam. Chodziło mi o wskazane przez ciebie przyznawanie nagród za coś co ma już kilka lat.

    A jako ciekawostkę przywoływaną zresztą przez Pana Edwina zapytam czemu FNP nie uhonorowała tego Pana??

    http://www.fnp.org.pl/programy_aktualne/programy_wspolpracy_euryi.html

  9. Do Marchewy:
    Dr Wojtkowski jest całkiem nieźle uhonorowany przez FNP, bo jest stypendystą w niejednym bodaj programie Fundacji (stypendia przyznaje się na drodze konkursu), co ułatwiło osiągnąć tak znakomite rezultaty. Droga do Nagrody FNP jest więc otwarta, choć zapewne za kilka lat. Noble też przyznaje się zazwyczaj za osiągnięcia już nieco utrwalone i otrzymują je uczeni raczej starsi, niż młodsi.

  10. Szanowny Panie Edwinie

    Dla mnie nagroda (zwłaszcza finansowa) jest po coś, szczególnie że FNP jest finansowana w pewnej mierze z wpływów prywatyzacyjnych. Tworzenie nagród które przyznawane są ludziom „za całokształt” jest dla mnie pozbawione sensu. W ta pułapkę wpadła Nagroda Nobla i w tym sensie nagrody FNP są jej polskim odpowiednikiem – niestety.

    Uważam że takie laury miały by sens jeżeli przyznawano by je za konkretny sukces. To jak jest mi się nie podoba.

    Wydaje mi się że dla polskiej nauki w całości jest to ostatni dzwonek dla reform. Kształcona w tej chwili armia doktorantów której nie będą w stanie wchłonąć uczelnie rozwali ten system w drzazgi.

  11. @Marchewa, Jak konkretny ma być taki sukces? Pojedyńcza publikacja naukowa albo patent? Wtedy problemem jest po pierwsze potwierdzenie prawdziwości odkrycia a po drugie ocena czy jest ono czy też nie jest „przełomowe”. Jedno i drugie wymaga pewnego czasu. W tym czasie autorzy odkryć się starzeją. Gdyby Komitet Noblowski nadmiernie się śpieszył to mielibyśmy być może nagrodę Nobla za odkrycie „zimnej fuzji”

  12. @ Jarek
    To mielibyśmy. Trudno. Obecnie nagroda Nobla odeszła w mojej opinii zbyt daleko od idei swojego twórcy. Chyba nikt kto nie jest fascynatem totalnym nie potrafi wymienić laureatów nagrody z takiej np. fizyki z ostatnich lat. Ani powiedzieć za co właściwie ja przyznano. Curie, Einsteinto były nazwiska. Pobudzały wyobraźnię.

    A wskaż mi który z dzisiejszych laureatów wzbudził szersze zainteresowanie? Czyje odkrycie można uznać za prawdziwy przełom? Ta nagroda jest dziś tylko jednym z wielu wewnątrzśrodowiskowych benefitów, czerpiąc znaczenie z przeszłej sławy.

    A miała przybliżać naukę światu…

  13. Do Marchewa:
    Trochę pachnie to sentymentalizmem. Obawiam się, że kiedy Skłodowska-Curie, Einstein, Planck dostawali Noble, były tak samo niezrozumiałe, jak wiele dzisiejszych. Inna sprawa, że sama nauka dosyć istotnie się zmieniła, wchodząc już tak głęboko w szczegóły zjawisk, że trudno je zrozumieć nie tylko laikom, ale i kolegom z branży, tylko że z innej poddyscypliny. Natomiast wydaje mi się, że nauka potrzebuje zarówno systemu honorującego dorobek mistrzów, jak i narzędzi szybko promujących nowych adeptów.

  14. @Marchewa, W tej dziedzinie nauki, którą uprawiam Noblem honorowane są rzeczywiście przełomowe odkrycia. Dla mnie decyzje Komitetu Noblowskiego są zrozumiałe, ale jestem specjalistą, który na codzień się tym zajmuje. Więcej kontrowersji budzi przypisanie danego odkrycia właśnie tym wybranym trzem uhonorowanym nagrodą naukowcom. To ostatnio było przedmiotem sporów. Wynika to jak pisze powyżej Autor ze zmian sposobu prowadzenia badań naukowych. Nie chodzi tylko o współpracę wielu naukowców nad jednym projektem ale również o bardziej demokratyczne stosunki wśród naukowców. Myślę, że wspomniana przez Ciebie Curie-Skłodowska mogłaby mieć w dzisiejszych czasach sporo przykrości za skrajny nepotyzm i niskie standardy etyczne panujące w kierowanym przez nią Instytucie „/’

  15. Szanowny Panie Edwinie

    Mimo wszystko sądzę że w początkach XX w. Einstein czy Curie (Planck już może niekoniecznie) to były nazwiska wielkie. Historia związała je z nuklearna rewolucją. To oni dla mnie wypromowali nagrodę nobla a nie nagroda nobla ich.

    Czy złożoność współczesnej nauki musi być usprawiedliwieniem wszystkiego? To że niewiele osób rozumiało co znaczy E=mc2 nie odbierało Einsteinowi wielkości. Uważam że obecnie Nagrody Nobla stały się karykatura zamierzeń twórcy. Zamiast promować naukę dla ludzi, promują rzeczy niezrozumiałe i w sposób niezrozumiały.

    Ok rozumiem że we współczesnym świecie nie ma miejsca na etos samotnego wynalazcy, ale czy postęp ostatnich lat nie dostarczył ŻADNYCH rewolucyjnych odkryć?

    Mam obawy że gdy któryś z astronomów odkryje w końcu życie poza ziemią nagrody Nobla nie dostanie bo a) nie będzie wiadomo czy to biologia czy fizyka, b) przed śmiercią zainteresowanego odkrycie nie zdąży „utrwalić się” w akademickiej społeczności w należytym stopniu, c) nie będzie jasne czy to on wtedy patrzył w teleskop czy jeden z jego asystentów.

    Nauka to coraz bardziej „inna planeta”. Nagrody Nobla też.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php