Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

27.12.2007
czwartek

Mitologie konsumpcji

27 grudnia 2007, czwartek,

Dzięki serdeczne za wszystkie życzenia świąteczne dołączone do komentarzy, jednocześnie przepraszam za zaległości w blogowaniu. Tematów nie brakuje, zabrakło jednak nieco energii zużytej na pogoń za karpiem, choinką i innymi symbolami świąt. Okres świąt to jak wiadomo czas handlowego wzmożenia, kupujemy na potęgę. Nie mam jednak zamiaru pomstować na społeczeństwo konsumpcyjne, obserwowanie konsumpcji dostarcza natomiast wielu ciekawych informacji o samym społeczeństwie.

NouvelleMythologies.jpgFrancuzi właśnie wydali zbiór miniesejów „Nouvelles Mythologies”, swoisty hołd dla słynnych „Mythologies” ogłoszonych 50 lat temu przez Rolanda Barthesa. Na okładce historycznego tomu znajdowała się fotka Citroena DS, jednego z symboli nowej Francji wkraczającej w epokę konsumpcji. Barthes w swych „Mythologies” zaproponował lekturę znaczenia przedmiotów i pojęć definiujących konsumpcyjnego ducha lat 50. XX stulecia. Po 50 latach na okładkę trafił Smart, a wśród tematów znalazło się miejsce dla bloga, euro, wi-fi, GMO (żywności modyfikowanej genetycznie), sms, GPS, iPoda, Zidane’a i sushi.

Lektura tomu starego i nowego zbioru świetnie uzmysławia, jaką drogę w ciągu półwiecza przebyli nie tylko Francuzi. W zamianie steku z frytkami na sushi ujawnia się nie tylko zmiana kulinarnego gustu, ale też przemiana całego systemu wartości: mieszczańska solidność wołowiny ustąpić musi kosmopolitycznej lekkości japońskiej zdrowej kuchni. Euro pogrzebało franka, czy jednak za kolejne 50 lat nie podobny los nie spotka euro, a nowa waluta będzie się nazywała eurasio?

Koziczynski.jpgBy jednak nie spotkać się z zarzutem, że cudze chwalę, swojego nie znam z przyjemnością pragnę donieść o dwóch ciekawych polskich publikacjach o kultowych przedmiotach. Oto Bartek Koziczyński opublikował „333 popkulturowe rzeczy…PRL”. Aż łezka w oku się kręci na widok okładek komiksów z kapitanem Klosem, kapitanem Żbikiem. Autor sumiennie odnotowuje przedmioty kultu w epoce socjalistycznej konsumpcji: radiomagnetofon Grundig, kostkę Rubika, motorower Komar, zespoły muzyczne, produkcje filmowe i animowane.

gadzety_popkultury.jpgZ kolei autorzy tomu „Gadżety popkultury. Społeczne życie przedmiotów” (wśród piszących m.in. Zygmunt Bauman, Wiesław Godzic, Wojciech Burszta, Tomasz Szlendak, Roch Sulima, Barbara Giza) podejmują trud podobny, jaki przyświecał autorom obu tomów francuskich „Mythologies”. Wytrawni badacze zjawisk społecznych i kulturowych „zmuszają” do mówienia przedmioty nieodzowne w naszej współczesnej codzienności: kartę kredytową, pilot telewizyjny, komórkę, joystick. Świetna lektura, w sam raz na czas poświątecznej, pokonsumpcyjnej pustki.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 5

Dodaj komentarz »
  1. Z innej beczki:
    http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_5420.html

    Co pewien czas publikowane są badania dowodzące negatywnego wpływu gier wideo na przeróżne aspekty naszego życia – zwykle poszukuje się w nich związków między dużą dawką przemocy a wzrostem agresji wśród młodzieży. Tym razem doktor Chou Yuan-hua z wydziału psychiatrii w Taipei Veterans General Hospital donosi, że gracze mogą uszkodzić sobie mózg.

    Alarmujące wnioski uzyskano na podstawie badań 30 osób w wieku 25 lat. Próby polegały na obserwacji zmian krążenia krwi w mózgu przed i po 30-minutowej sesji z grami wideo. Okazało się, że rozrywka przed ekranem powoduje wyraźne zmniejszenie dopływu krwi do mózgu. Co więcej, efekt ten nasila się, jeśli gra należy do bardziej brutalnych. Wśród konsekwencji grożących zbyt oddanym graczom autor badań wymienia negatywny wpływ na zdolności uczenia się oraz panowania nad emocjami, a także upośledzenie niektórych czynności mózgu.

  2. Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku,

    Jacobsky

  3. heh, co do danych na temat niedokrwienia mózgu w wyniku grania w gry komputerowe (gry wideo to kolejna bezsensowna kalka z języka angielskiego) pozostawałbym sceptyczny.
    Po pierwsze trudno mi ocenić na podstawie bardzo krótkiego opisu eksperymentu
    http://www.taipeitimes.com/News/taiwan/archives/2007/12/27/2003394285
    jego poprawność metodologiczną.
    Po drugie wnioski:
    The study found that the act of playing video games obviously caused decreased blood flow to the brain, and that the effect is even more pronounced in those playing violent video games
    są szalenie nieprecyzyjne – co np znaczy obviously caused decreased blood flow? Jak bardzo ciśnienie spadło? W jakim czasie i na jak długo? Czy na pewno to było przyczyną (a nie np. senność?)

    Gdyby zresztą zaobserwowana wyżej zależność miała wyraźny wpływ na żywotność komórek mózgowych to ja sam powinienem być w tym momencie warzywem – ponad 15 lat grania na komputerze powinno mi skutecznie wysterylizować mózg.

    btw. w oryginalnym artykule nie ma mowy o takich działaniach jak „negatywny wpływ na zdolności uczenia się oraz panowania nad emocjami, a także upośledzenie niektórych czynności mózgu”.

    swoją drogą może ci ww. 25 latkowie grali w jakieś koszmarnie nudne gry – to by wyjaśniało skąd wyniki przeczące nieco zdrowemu rozsądkowi.

  4. Szczęśliwego Nowego Roku!

    Chętnie przeczytam Nouvelles Mythologies. Ciekawą, choć nieco trudniejszą pozycją jest wydane po polsku „Społeczeństwo konsumpcyjne, jego mity i struktury” Baudrillard’a. Autor analizuje tam struktury konsumpcyjnego społeczeństwa, które pozostają w mocy dla steku i suschi, gramofonu i Ipoda.

  5. He,he, Japonczycy juz dawno wymyslili sposob na „czas poswiatecznej, pokonsumpcyjnej pustki”. W mini kopertach daja dzieci drobne, ktore razem zebrane daja niezle sumki, w sam raz (wiadomo, ze dzieci nie lubia slowa „oszczedzanie”) aby ozywic styczniowy handel a stad juz niedaleko do walentynek.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php