Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

2.01.2008
środa

2007 – rok w nauce (i blogach)

2 stycznia 2008, środa,

OpenLab_1.jpegW ScienceBlogs, agregatorze blogów naukowych ciekawe podsumowanie ubiegłego roku w nauce widzianego m.in. oczami naukowych blogerów. Jest o Pokojowej Nagrodzie Nobla dla Al’a Gore’a i IPCC, o tym że rok 2007 był (w USA) przełomowy dla inicjatywy Open Access ze względu na przyjęcie przez Kongres USA dwóch ustaw nakładających obowiązek publikowania w internecie wyników badań naukowych finansowanych z pieniędzy publicznych, o przełomowych badaniach nad komórkami macierzystymi i wyjaśnieniem funkcji „śmieciowego DNA”. Najważniejsze jednak spostrzeżenie, że blogosfera stała się (niestety, jeszcze nie w Polsce) pełnoprawnym forum komunikacji naukowej. Zresztą 19 stycznia odbędzie się w Północnej Karolinie konferencja poświęcona naukowemu blogowaniu, zgłosiło się 200 uczestników (przy okazji będzie opublikowana książka z najlepszymi blogami naukowymi w roku 2007). Mam pierwszą antologię, za rok 2006 – doskonała lektura. Ciekaw jestem, kiedy nasi naukowcy odkryją, że blogi to tani i skuteczny sposób dotarcia do opinii publicznej, którą warto mieć po swojej stronie, gdy walczy się o większe finansowanie nauki. Przy okazji, będę wdzięczny za wszelkie tropy do polskich blogów naukowych.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 4

Dodaj komentarz »
  1. http://sliwerski-pedagog.blogspot.com/ – profesor pedagogiki, autor podręcznika do pedagogiki – (niestety mało interesujące, długie teksty, często bez formatowania)
    oczywiście bralczyk: http://bralczyk.blog.polityka.pl/ (video blog)

    często przygoda naszych profesorów z blogowaniem trwa krótko

  2. Autor pisze: „przy okazji będzie opublikowana książka z najlepszymi blogami naukowymi w roku 2007”

    Ciekawe, jak długo jeszcze takie sformułowanie będzie miało rację bytu – to znaczy, jak długo jeszcze publikowanie papierowych książek będzie swego rodzaju nobilitacją jakiegoś faktu bądź wydarzenia. Rośnie całe pokolenie, które nie czyta książek, tylko Internet. Poza tym technologia i infrastruktura związana z czytnikami książek elektronicznych (Amazon Kindle) wydaje się zbliżać do „tipping pointu”.

    Niezaprzeczalnym atutem publikacji elektronicznych jest możliwość ich bieżącej aktulizacji (koniec z erratami i wydaniami drugimi, poprawionymi) oraz zlikwidowanie wąskich gardeł w zakresie dystrybucji (zaszedłszy ostatnio do księgarni chciałem kupić „Lód” Jacka Dukaja, a tu – nakład wyczerpany).

  3. Do TesTeq:
    Mam nadzieję, że jeszcze długo sformułowanie o książce nie straci sensu. Nie chodzi o sentymentalizm, tylko o rożne funkcje kulturowe rożnych form komunikacji. Do książki zostały wybrane wpisy o trwalszej wartości, niż gorące notki. Funkcja książki zawsze polegała na stabilizacji pewnych wartości intelektualnych i jestem przekonany, że w dobie internetu funkcja ta tylko zyskuje na znaczeniu. Co oczywiście nie znaczy, że nie ulega zmianie cały kontekst obiegu wydawniczego, dystrybucji, etc.

  4. w dobie postmoderny takoż, postmoderny która na strzępy rwie narrację i metanarrację, bawi się kontekstem, wielbi nieporządek. Nie każda treść poprzez niemożność aktualizacji, tkwiącą w medium, traci. Przekaźnik jest przekazem. Zapis fragmentaryczny, meta-morf, mówi sam przez siebie. Zapis stały, także. I niech efemeryczną drogę ciagłych przekształceń, tez-antytez-syntez, przerywa i wyznacza nie-zmienny punkt. Bywa, że dezaktualizujący się. Lub nie do zdezaktualizowania.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php