Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

25.01.2008
piątek

Nauka, szkolnictwo wyższe – konferencja ministerstwa nauki

25 stycznia 2008, piątek,

KonferencjaNauka.jpgWczoraj i dziś w Szkole Głównej Handlowej odbywała się konferencja poświęcona reformie systemu szkolnictwa wyższego i nauki, zorganizowana przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Wczoraj wpadłem tylko na chwilę (dzień poświęcony był szkołom wyższym), dziś wytrwałem cały dzień. Dosyć chyba jednomyślnie uczestnicy przyznawali, że nauka w Polsce jako system prowadzenie badań dotarła do kresu anachronizmu. To prawda, że istnieją ciągle wybitni naukowcy i zespoły (ciągle mamy nadprzeciętnie dużo – licząc w odniesieniu do PKB – publikacji naukowych o dużej liczbie cytowań, wypadamy porównywalnie jak znacznie bogatsza Japonia). Niestety, nasza nauka nie jest jednakże w sanie uczestniczyć choćby w Europejskiej Przestrzeni Badawczej.

Pierwsza edycja konkursu grantowego dla młodych naukowców zorganizowana przez European Research Council zakończyła się dla nas zupełnym fiaskiem. Po pierwsze, złożyliśmy bardzo mało aplikacji, po drugie żadna nie przebiła się. Trzy nominacje do finału dostali Polacy pracujący w zagranicznych instytutach. Nie miejsce tu na dokładną analizę tej porażki, obnaża ona jednak w pełni mizerię i słabość spetryfikowanego systemu, który zamiast promować naukową doskonałość, premiuje przeciętność.

Czas więc na reformy – najbardziej systemowe wystąpienie miał prof. Michał Kleiber, prezes Polskiej Akademii Nauk. Proponował, by planowana Agencja Badań Poznawczych miała model podobny do European Research Council. Tzn. żeby zajęła się finansowaniem badań rzeczywiście najlepszych i to w konkurencji międzynarodowej. Niech wnioski recenzują także uczeni zagraniczni i niech naukowcy z zagranicy mają możliwość startowania w konkursach grantowych, byle prowadzili badania w polskim instytucie.

Nauka to jednak nie tylko badania poznawcze ale także kwestia współpracy z gospodarką. Tu znowu mizeria, bo współpraca ta praktycznie nie istnieje. Mówiono także o pieniądzach. O czym tu jednak tu mówić, skoro budżet całej naszej nauki jest niemal trzykrotnie mniejszy od budżetu jednego Uniwersytetu Stanforda.

To już ostatni moment na reformy. Osuwamy się w międzynarodowych rankingach – moja ulubiona chemia jeszcze na początku lat 90. plasowała się pod względem produkcji naukowej na 12 miejscu na świecie, dziś na 17. Nawet jeśli poziom naszych badań nie pogorszył się zasadniczo, to po prostu do gry weszli nowi aktorzy, którzy jeszcze kilkanaście lat temu nie liczyli się. Wystarczy wspomnień Koreńczyków. Problem nie tylko w prestiżu. Unia Europejska będzie redukować wsparcie w ramach funduszu strukturalnych i spójności, przesuwając finansowanie w kierunku wspierania badań i innowacyjności. W nowym systemie pieniądze będą rozdzielane głównie w trybie konkursowym, na podstawie jakości projektów i badań. Jeśli nie zmienimy systemu, wypadniemy z gry.

Czy nowe władze resortu, z prof. Kudrycką na czele mają dość energii i kompetencji, by takie reformy przeprowadzić? Z rozmów w kuluarach wyczułem, że opinie są co najmniej mieszane, choć nikt nie miał wątpliwości, że do tego, by zreformować naukę potrzebne są działania polityczne – sami naukowcy tego nie zrobią, partykularne interesy są zbyt silne.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 5

Dodaj komentarz »
  1. Znowu skomentuję, tym razem złośliwie (aczkolwiek adresatem złośliwości są nasze władze): żeby zreformować naukę w Kraju wystarczy wyłożyć na nią pieniądze – nie ma prostszego i bardziej efektywnego sposobu. Wystarczy spojrzeć na boom naukowy w Hiszpanii, która nie zrobiła nic ponad realizację strategii lizbońskiej (określony procent PKB przeznaczony na naukę).

  2. @Pawel:
    Nie zgodzę się, nasz system jest w stanie zmarnować dowolne pieniądze. Hiszpania to przykład kraju, który zaczął odbudowywać naukę jeszcze przed strategią lizbońską. M.in. fundując stypendia w najlepszych ośrodkach zagranicznych. Kasa się przyda, ale warto wcześniej, na co ją wydać. Pozdrawiam

  3. Znajomi naukowcy z Hiszpanii twierdzą jednak, że to pieniądze zmieniły dramatycznie ich sytuację, a nie reformy. Ale upierał się nie będę.

    To, że polska nauka jest w stanie zmarnować pieniądze jest oczywiste – marnują je wszyscy, od Amerykanów po Azjatów (w różnym oczywiście stopniu). Problem z reformą systemu finansowania polega na tym, że tak na dobrą sprawę nie wiadomo, kto z tych pieniędzy zrobi największy użytek. Jak ocenić kto zasługuje na dodatkowe fundusze, a kto nie, jeśli w danej sytuacji wszyscy cienko przędą? To jak z sianiem roślin – jak się nie wrzuci do ziemi i nie podleje, to nie wiadomo, z którego ziarna wyrośnie największa.

    Wszelkie narady na temat uzdrowienia polskiej nauki powinny zacząć się za dwa, trzy lata, kiedy będą znane pierwsze wyniki zwiększenia na nią nakładów dzisiaj.

  4. Ostatecznie dyskusja o pieniądzach w nauce i tak utknie na dylemacie: dawać tym, którzy już teraz są najlepsi (większa efektywność wykorzystania środków), czy dawać tym, którzy na razie są słabi (wspieranie rozwoju).
    To jest nierozwiązywalny problem wszystkich programów wspierania nauki. Nawet w zaawansowanym, opartym na wieloletnich doświadczeniach 7. Programie Ramowym UE widać wynikające z tego dylematu różne dziwaczne rozstrzygnięcia konkretnych kwestii. Np. w wielu przypadkach pomysł na badania i ich jakość stają się dużo mniej ważne niż ośrodek, w którym badacz zamierza je prowadzić. Łatwiej dostać grant na ten sam projekt decydując się na pobyt w UK niż w PL. No i jak tu doganiać lepszych?
    Dlatego na początku chyba zgadzam się z Pawlem. Tak czy siak trzeba zwiększyć ilość środków w systemie.

  5. Nic dziwnego, ze osuwamy sie w miedzynarodowych rankingkach skoro nawet konferencja ministerialna w nazwie ma osobliwości językowe: „Nowe finansowanie. Większa dostępność. _Lepsza jakość_”…

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php