Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

28.01.2008
poniedziałek

Vadim Makarenko, Tajne służby kapitalizmu

28 stycznia 2008, poniedziałek,

Makarenko.jpgZadziałało jak w zegarku, wydawca przesłał mi wydruk próbny książki, która ukaże się w księgarniach w lutym. Możliwość lektury przed innymi dobrze zadziałała na moją próżność, chwyciłem więc wydruk, a teraz mam zamiar podzielić się wrażeniami. Ale nie czuję się w żaden sposób zmanipulowany…

Vadim Makarenko, znany czytelnikom „Gazety Wyborczej” z tekstów o mediach, reklamie i marketingu podjął się niezwykle w Polsce ciekawego zadania. O ile można przeczytać dziesiątki zagranicznych opracowań o tym, jak działa społeczeństwo konsumpcyjne (czy nawet hiperkonsumpcyjne) i jego infrastruktura: służby badania opinii; uczeni stosujący coraz bardziej wyrafinowane metody mające wyjaśnić, jak w naszych mózgach rodzą się decyzje, by coś kupić, a coś innego odłożyć na półkę; agencje reklamowe zamieniające tę wiedzę w komunikaty mające zaprzyjaźnić nas z marką, produktem i myślą o przeznaczeniu pieniędzy na nowy gadżet, usługę czy może też nową odmianę proszku.

Wiemy więc dobrze, jak konsumują Amerykanie, Japończycy, Francuzi, mało jednak wiemy o nas samych, Polakach (dysponujemy co prawda ciekawymi badaniami, by wspomnieć choćby badania Tomasza Szlendaka, brakuje jednak opracowań popularnych). W świat nieskrępowanej konsumpcji wkroczyliśmy stosunkowo późno, wcześniej żyliśmy jej iluzją (może ktoś pamięta film „Rewizja osobista” Witolda Leszczyńskiego z 1971 r.). By sobie przypomnieć, jak było Makarenko zaczyna książkę od relacji z aresztowania Józefa Piniora, koncentrując się na dwóch aspektach: pierwszy, jak specyficzne wzory konsumpcji opozycjonisty mogły ułatwić jego identyfikację; drugi, jak te same wzory konsumpcji (zamiłowanie do koniaku i zagranicznych papierosów) posłużyły do stworzenia dyskredytującego wizerunku w mediach.

Dalej jednak przekonujemy się, że choć dawnej SB już nie ma, w śmietnikach grzebią „tajne służby kapitalizmu”. Tak, dosłownie grzebią w śmietnikach firmy i ośrodki badawcze rozpoznające po strukturze śmieci wzory ludzkich, czyli konsumenckich zachowań. Śmieci nie kłamią. Gdy jednak nie mówią wystarczająco wiele, „służby” wkraczają do mieszkań, zaczynają mieszkać  z obserwowanymi rodzinami, by jak najlepiej zrozumieć co decyduje o podziale skromnych ciągle, polskich pieniędzy na zakupy.

Relacja Makarenki z marketingowego frontu jest potrójnie ciekawa. Pokazuje, jakie metody stosuje się, by jak najlepiej zrozumieć konsumenta. Pokazuje, jaki  obraz współczesnego Polaka wyłania się, gdy popatrzeć na jego życie stosując wspomniane metody. W końcu pokazuje, na ile różnimy się od „konsumenta modelowego”, a na ile jesteśmy zestawem unikatowych cech.

Makarenko nie zajmuje się teorią, jeśli o niej mówi, to zapraszając do wypowiedzi swoich informatorów. I tak o neurofizjologicznych podstawach konsumpcji opowiada Rafał Ohme, o głębokich różnicach dzielących spożycie Pepsi od Coca-Coli mówią badające te różnice eksperci. Reporterska metoda pracy autora „Tajnych służb kapitalizmu” powoduje, że książka jest bardzo autentyczna, o dynamicznej strukturze tekstu. Czytałem z dużą przyjemnością, choć także z rosnącym niepokojem: czy opuszczając światPRL zdominowany przez tajne służb policji politycznej znaleźliśmy się w świecie radykalnie lepszym? Oto słowa Józefa Piniora, do którego Makarenko wraca pod koniec książki:

Nie byłem jedynym człowiekiem, który znalazł się w rękach policji politycznej bez kontroli sądowej i prawa do obrony. Doświadczyło tego całe pokolenie. Dziś jednak nie ruszają go nawet znacznie gorsze rzeczy. Być może dlatego nasz kapitalizm jest taki okrutny, że zostaliśmy przygotowani do niego przez PRL?

Vadim Makarenko próbuje jednak zakończyć optymistycznie: tak, tajne służby kapitalizmu wiedzą  o nas coraz więcej, ale rośnie też nasza władza jako konsumentów.

Vadim Makarenko, Tajne służby kapitalizmu, Znak, Kraków 2008 r. 

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php