Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

30.01.2008
środa

Znowu na końcu, The Connectivity Scorecard

30 stycznia 2008, środa,

ConnectivityScorecard.jpgLondon School of Business opublikował  raport (datowany na 18 stycznia b.r.) „The Connectivity Scorercard”. Raport został zamówiony przez Nokia Siemens Networks, a jego celem jest wprowadzenie nowej metody pomiaru efektywności wykorzystania technologii teleinformatycznych przez społeczeństwa. Twórca metodologii, prof. Leonard Waverman twierdzi, że stworzony na potrzeby „The Connectivity Scorecard” indeks w lepszy sposób odzwierciedla stan prorozwojowego wykorzystania technologii teleinformatycznych, niż podobne i znane od lat rankingi World Economic Forum, Economist Intelligence Unit czy International Telecommunication Union. Odsyłam do opisu metodologii.

W pierwszej edycji przygotowana dwa rankingi. W pierwszym zbadano 16 krajów o gospodarkach napędzanych innowacyjnością – Polska została włączona do tej grupy razem z Węgrami i Czechami, z zastrzeżeniem, że jesteśmy dopiero w fazie przejściowej do gospodarki innowacyjnej. Grupa druga, to gospodarki surowcowe.

W swojej grupie zajęliśmy ostatnie miejsce, z wynikiem 2,18 na 10. Czesi zostali ocenieni na 3,11; Węgrzy na 3,18. Najlepiej wypadły Stany Zjednoczone, z wynikiem 6,97; tuż przed Szwecją (6,83). Autorzy podkreślają zdumienie, że mimo sporej rozbieżności i zaawansowania wykorzystania technologii, ciągle we wszystkich badanych krajach wiele pozostaje do zrobienia i nikt nie może czuć się zadowolony. Zwiększenie intensywności wykorzystania teleinformatyki to najtańszy i najefektywniejszy sposób stymulowania rozwoju, zwłaszcza wobec nadchodzącego spowolnienia globalnej gospodarki.

Kluczem do lepszych wyników jest w coraz mniejszym stopniu rozwój samej „twardej” infrastruktury – najlepiej widać to na przykładzie Korei Południowej, która choć dysponuje doskonałą infrastrukturą, oceniona została na 4,78. Dlaczego? Bo  koreański biznes słabo ciągle wykorzystuje możliwości tejże infrastruktury. Mówiąc inaczej, problem tkwi w ludziach – nie wystarczy podłączyć wszystkich do sieci, by zbawić świat, tak jak nie wystarczyło, jak chciał Lenin, doprowadzić elektryczność, by zbudować socjalizm.

U nas na razie, jak wynika z rankingu, szwankuje zarówno infrastruktura, jak i ludzie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 2

Dodaj komentarz »
  1. Witam.
    Bardzo podobało mi się sformułowanie:”…problem tkwi w ludziach – nie wystarczy podłączyć wszystkich do sieci, by zbawić świat, …”.

    To właśnie ludzie traktują internet prawie wyłącznie jak zabawkę, jako narzędzie reklamy swojej firmy, jako „darmowy” środek „rozmów” w grupach zawodowych, przyjacielskich,grupach zainteresowań, czy innych.

    A ja uważam, że rzeczywiście gdyby „pospinać mózgi” najmądrzejszych ludzi świata przy pomocy internetu, to można by rozwiązać wszystkie problemy współczesnego świata, i te małe, jak i te o charakterze globalnym.
    Czy mógłby Pan poszukać swoimi kanałami międzynarodowych przyjaźni sposobu na założenie międzynarodowego forum dyskusyjnego, nastawionego nie na jałowe „dyskusje o niczym” w wąskich „klikach”, ale na znajdowanie rozwiązań najważniejszych problemów współczesności.

    Z góry zaznaczam, że takie forum musiało by być dostępne dla wszystkich i co najmniej w 3-7 językach. Sprawę masowości bezwartościowych wpisów można by rozwiązać w prosty sposób „kwarantanny” każdego wpisu. To znaczy np. jeżeli dany wpis nie zyskał by zainteresowania, przez dajmy na to okres dziesięciu dni, automatycznie przenoszony by był, do archiwum.

    Problemy techniczne i podziału na kategorie i tematy, to moim zdaniem drobiazg. Prawdziwym problemem, jest znalezienie grupy odważnych ludzi nauki, którzy nie ulękną się założyć coś takiego, a potem wnioski do których dojdą przekazywać w formie bezpłatnych porad poszczególnym rządom i innym „mocarzom” tego świata. Przecież jak wiemy, rozwiązania wielu spraw dawno zostały opracowane, problem jest jedynie w przełamaniu muru niewiedzy i pychy decydentów.

    Miałbym wiele do powiedzenia na takim forum, jestem przekonany o tym, że ludzi podobnych do mnie jest na świecie wielu. Tylko jak my mamy się spotkać i połączyć siły. Jeśli nie internet, to co ?

  2. W rzeczywistosci wyglada to niestety calkiem inaczej. Przyklad pierwszy z brzegu – wspolpracuje z amerykanskimi firmami z branzy IT i do rozliczenia nadal uzywaja czekow, a przelew wiaze sie z „pojechaniem do banku”. W Polsce miliony osob prywatnych i firm posiada konta internetowe, jest to cos powszechnego. Dziwne, w pierwszym momencie dla mnie szokujace, ale tak to w praktyce wyglada. Tak jest z kazda dziedzina i kazdym zastosowaniem internetu – aukcje internetowe, e-commerce etc. wszedzie Polacy bardzo szybko wdrazaja nowosci, na duzo wieksza skale niz w Panstwach wyzej punktowanych.
    Kluczem dla niskiego wyniku moze byc czynnik „Government software and hardware spending per capita”. Tutaj nie wykluczone, ze wypadamy kiepsko, a jak to bywa z ‚weighted average’ .. zalezy jak sie wazy taki wynik 😉

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php