Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

25.02.2008
poniedziałek

Koniec świata w Iwięcinie

25 lutego 2008, poniedziałek,

DSCN9910_1.JPGWeekend minął na seminarium w Mielnie zorganizowanym przez dr. Wacława Idziaka z Politechniki Koszalińskiej, który zajmuje się animacją aktywności lokalnych wsi. W ramach unijnego programu Equal w pięciu podmielneńskich wsiach wprowadził ideę wiosek tematycznych. Jak wyjaśnia definicja z witryny:

Wieś tematyczna rozwija się wokół wspólnie wypracowanego pomysłu na rozwój, dążąc do tego, by stać się quasi firmą, posiadającą produkt kompleksowy. Do jego tworzenia wykorzystane mogą być czynniki rozwoju i umiejętności, których ważności i przydatności wcześniej nie brano pod uwagę.

Chodzi o prostu o to, żeby na obszarach najczęściej ekonomicznie zmarginalizowanych, często popegeerowskich poszukać motywu: historii, produktu, umiejętności mieszkańców, która mogłaby stać się czynnikiem nadającym strukturę wspólnym działaniom, by wziąć swój los w swoje ręce.

W Iwięcinie, gdzie znajduje się piękny kościół pocysterski za motyw przewodni wybrano polichromię sądu ostatecznego. Iwięcino stało się wioską końca świata:

Temat specjalizacji wsi Iwięcino wiąże się ze znajdującym się w iwięcińskim kościele malowidłem „Sąd Ostateczny”. Będzie się ona opierać na różnorodnych interpretacjach terminu „koniec świata” i zagadnieniach z tym związanych (np. koniec świata rolniczego, historycznego, przyrodniczego). W ramach tworzenia produktu wsi mieszkańcy przygotowani zostaną do prowadzenia zajęć edukacyjnych nt. astronomii, historii i końca świata rolniczego, przygotują również „podwórzec czasu” oraz zajęcia artystyczne z wykorzystaniem między innymi słomy, siana, trzciny czy kamienia.

Sąsiednie wioski, z których każda ma inny charakter wyszukały inne motywy:

Dąbrowa to Wioska Zdrowego Życia
Paproty to Wioska Labiryntów i Źródeł
Podgórki to Wioska Baśni i Zabawy
Sierakowo Sławieńskie to Wioska Hobbitów

Wszystkie razem współdziałają i m.in będą tworzyć trasy turystyczne umożliwiające „zaliczenie” wszystkich atrakcji. Megaatrakcją ma być disc golf, do najbliższego sezonu ma powstać odpowiednie pole (potrzeba na to kilku hektarów ziemi).

Inicjatywa wiosek tematycznych wyzwoliła wiele pozytywnej energii w miejscach, które zazwyczaj kojarzą się ze stagnacją i apatią. Seminarium miało zaś odpowiedzieć na pytanie, na ile w ogóle tego typu idee są szansą na rozwój obszarów wiejskich w czasach „gospodarki wiedzy, emocji, kreatywności”. Mówiąc brutalniej, czy inicjatywa po pierwsze znajdzie klientów, i po drugie, czy stanie się samowystarczalna i przetrwa nawet wówczas, gdy zabraknie unijnego wsparcia.

Dyskusja skupiała się na kilku wątkach. Po pierwsze, rola wsi w Polsce, w kraju gdzie 63 proc. Polaków deklaruje, że chciałoby na wsi mieszkać. Wieś w strukturze współczesnego społeczeństwa traci, jak podkreślał prof. Andrzej Kaleta, charakter rolniczy, nie jest już tylko gorszym dodatkiem do miasta zapewniającym aprowizację i siłę roboczą. Wieś powinna pełnić coraz więcej innych funkcji, z których najważniejsze, to ochrona środowiska naturalnego i bioróżnorodności, dalej dziedzictwa kulturowego, potem dopiero pojawia się produkcja żywności.

Przy kwestii dziedzictwa zaczęło iskrzyć, bo jak rozumieć tę misję. Czy w kategoriach czysto konserwacyjnych, polegających na mozolnym odszukiwaniu korzeni i utrwalaniu przeszłości wyrażającej się w tradycji, czy też bardziej na konstruowaniu nowych tradycji, łączących wiele inspiracji. Bo jak mają swoją tożsamość budować mieszkańcy Iwięcina, wioski poniemieckiej, którzy przybyli z różnych stron Polski? Czy pomysł wioski Hobbitów dla Sierakowa jest „kosmopolitycznym nadużyciem”, czy też twórczym wykorzystaniem potencjału?

Odpowiedź nie jest łatwa, bo obie skrajności są niebezpieczne. Esencjalny konserwatyzm prowadzi do budowy skansenu. Nadmierny eklektyzm z kolei doprowadzić może do stworzenia non-lieu, nie miejsca – pojęcia tego używa francuski antropolog Marc Auge opisując nim ponowoczesne przestrzenie, jak np. Disneyland, w których trwa życie, są one jednak puste pod względem antropologicznym. Ustaliliśmy, że na pewno nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi. Zupełnie inaczej wygląda sprawa na Podlasiu, inaczej na terenach wielkich powojennych wędrówek ludów.

Przy okazji wyszła sprawa prozaiczna, lecz dla rozwoju kluczowa – makabryczny niedostatek infrastruktury. Choćby brak dostępu do internetu. Hobbici zyskali połączenie dopiero w listopadzie ub.r. Podobna sytuacja panuje w całej Polsce. Zaniedbania w tej dziedzinie są haniebne – internet to jedno z kluczowych narzędzi, które umożliwiłoby ludziom starającym się wypłynąć na powierzchnię dotrzeć ze swoją ofertą do reszty świata. Coś, co w Warszawie wydaje się oczywiste, dla wielu Polaków ciągle jest przedmiotem egzotycznego marzenia.

Na szczęście niedostatek infrastruktury zastępuje energia i pomysłowość takich ludzi, jak Wacław Idziak, Maria, a także licznych lokalnych liderów, którzy odpowiednio zachęceni i zmotywowaniu potrafią „czynić cuda”. Dobrze byłoby przynajmniej im nie przeszkadzać.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 2

Dodaj komentarz »
  1. Witam,
    Panie Edwinie, czy posiada Pan gdzieś zapis tej konferencji (materiał audio/video, skrypty z wykładów, itp.) Pytam, dlatego, że zajmujemy się podobnego rodzaju działaniami tzw. odnowy wsi finansowanymi w ramach programu LEADER w Polsce wschodniej. Wszelka podbudowa teoretyczna jest nam zatem niezdbędna.
    Pozdrawiam,
    Hubert Siemieńczuk – Stowarzyszenie Promocji i Rozwoju Zamojszczyzny.

  2. Szanowny Panie Edwinie

    Niestety zdaniem niektórych peryferia zamiast wspierania trzeba zalesiać:

    http://stasiak.blog.polityka.pl/?p=92

    Ciekawi mnie Pańskie zdanie w tej sprawie.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php