Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

6.03.2008
czwartek

Mit żabiego skoku

6 marca 2008, czwartek,

Kevin Kelly zastanawia się nad siłą mitu żabiego skoku (leapfrogging), który w największym skrócie głosi, że kraje technologicznie opóźnione mogą radykalnie przyspieszyć modernizację, rezygnując z powtarzania ścieżki rozwojowej krajów biedniejszych, od razu wskakując do świata najnowszych technologii. Najbardziej wymownym przykładem mającym potwierdzać słuszność teorii żabiego skoku jest telefonia komórkowa. W krajach bez infrastruktury kablowej umożliwiła błyskawiczną telefonizację, w niektórych krajach biednej Afryki nasycenie komórkami przekracza 30 proc. Czyż zresztą podobnie nie dzieje się w Polsce, gdzie wręcz abonentów sieci przewodowych systematycznie ubywa?

Problem w tym, jak zauważa Kelly, powołując się na tygodnik „The Economist” i raport Banku Światowego „Gobal Economic Prospects 2008”, telefony komórkowe to wyjątek, nie reguła. Generalnie natomiast bez porządnej infrastruktury 1.0 nie sposób sobie wyobrazić infrastruktury 2.0. Internet i komórki usprawniają niewyobrażalnie logistykę, najlepiej jednak w krajach, w których są drogi, którymi zamówiony towar można dowieźć.  W Somalii zrezygnowano z podłączania szpitalnych sal do internetu, gdy okazało się, że bardziej pilnym problemem jest brak prądu.

Nowe technologie nie zastąpią braków w starej infrastrukturze: z gniazdka LAN nie popłynie woda ani nie odpłyną ścieki. Co nie znaczy jednak, że należy odkładać budowę nowej infrastruktury na później. Stare z nowym musi być wdrażane równolegle. Nowa infrastruktura informacyjna zwiększa bowiem efektywność wykorzystania starej, dając prorozwojową synergię. Kluczem jest ustalenie odpowiednich proporcji (to dokładnie problem Polski, która musi decydować, ile wydać na autostrady, ile na modernizację linii kolejowych, a ile na upowszechnienie dostępu do Sieci). W każdym razie doświadczenia światowe pokazują, że drogi na skróty nie ma: nowe technologie stwarzają olbrzymie szanse, ale najlepiej przygotowanym – lepiej wykształconym, więcej wydającym na badania i rozwój, dysponującym lepszą infrastrukturą.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 5

Dodaj komentarz »
  1. I tak i nie, bo przeciez np. budowanie ciężkiego przemysłu (a każdy kraj rozwinięty przeszedł przez ten etap) raczej mozna uznać za powielanie błędów. W idei żabiego skoku chodzi chyba raczej o mozliwość pominiecia etapu który okazał się ślepą uliczką. Chodzi o niepowielanie błędów innych i dzięki temu szybszą modernizację. Infrastruktura to jedno, ale długofalowa strategia rozwoju to drugie. Pzdr – Igor

  2. @Ajgor:
    dzięki za komentarz. Jasne, że warto uczyć się na błędach innych. Tak zrobili Koreańczycy, którzy modernizowali się zarówno w oparciu o przemysł ciężki, jak i rozwój high-tech. Symbioza tych dwóch nurtów (cóż, ciągle przemysł jest najlepszym generatorem miejsc pracy i rozwoju w gospodarkach słabiej rozwiniętych, dysponujących niższą jakością kapitału intelektualnego, niż kraje przodujące) pozwoliła osiągnąć Koreańczykom mocną pozycję zarówno w przemyśle hutniczym (POSCO to zdaje się najwydajniejsza huta na świecie), samochodowym, stoczniowym, elektronicznym, telekomunikacyjnym.

  3. A z drugiej strony mamy laureata Nobla z Bangladeszu, który wyciągnął z biedy całe masy systemem mikrokredytów, stosowanych z powodzeniem takze w Indiach. Nie chodzi mi o to, czy przemysł ciężki, czy wysokie technologie, tylko o sama zasadę dostosowywania strategi rozwoju do mozliwosci, przy wzięciu pod uwagę doświadczeń innych. Wtedy moze sie okazać, że zacofany dokona żabiego skoku jak irlandia ;-)))) Pzdr – Igor

  4. ……to dokładnie problem Polski, która musi decydować, ile wydać na autostrady, ile na modernizację linii kolejowych, a ile na upowszechnienie dostępu do Sieci

    Te zdanie trochę przypomina mi strategię komunistów z byłego PRL, którzy próbowali wmówić nam, że albo możemy inwestować w motoryzację, albo w telefonię. Więc obywatelu wybierz co chcesz – autko czy telefon?

    Ja sądzę, że trzeba znaleźć pieniądze, czy może raczej rozwiązania, na wszystko. Bo czekać nie można. A rozwój Polski od 90-tych pokazuje, że wszystko jest możliwe!

  5. Panowie
    nie da sie zbudowac mostu bez stali – a do tego potrzebna jest huta. Natomiast nie moge sobie przypomniec, aby ktos mi proponowal w latach 70-ych wybor auto czy telefon.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php