Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

12.03.2008
środa

Nagroda Templetona dla Michała Hellera

12 marca 2008, środa,

Heller2.jpgZnakomity uczony, filozof i teolog, prof. Michał Heller został laureatem Nagrody Templetona. Przyznawana jest ona badaczom prowadzącym interdyscyplinarne poszukiwania łączące aspekty czysto poznawcze z duchowymi. Fundatorem nagrody jest John Templeton, pochodzący z USA miliarder który zrezygnował z amerykańskiego obywatelstwa. Pod względem wartości jego nagroda przewyższa nagrodę Nobla, laureaci odbierają kwotę przekraczającą 1,6 mln dolarów. Prof. Heller doskonale od dawna do tej nagrody się kwalifikował.

Od czasów studiów czytam wszystko co napisał (z wyjątkiem publikacji ściśle naukowych, bo te są zbyt hermetyczne). Kilka razy miałem przyjemność robić z nim wywiad (także dla „Polityki”), dzięki niemu też mogłem rozmawiać z prof. Georgem Coynem, byłym szefem Obserwatorium Watykańskiego. W marcu ma się ukazać w Znaku nowa książka prof. Hellera, „Podglądanie Wszechświata”.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 9

Dodaj komentarz »
  1. Ja zakochałem się w twórczości prof. Hellera, odkąd wpadło mi w ręce jego „Szczęście w przestrzeniach Banacha”. Dzisiejsza wiadomość o nagrodzie niezmiernie mnie ucieszyła.

  2. Kiedy usłyszałem dzisiaj w radiu o przyznaniu prof. Hellerowi tej nagrody, byłem zaskoczony i niezmiernie mnie to ucieszyło. W czasie studiów zaczytywałem się jak Pan Hellerem (najlepiej zapamiętałem jego starszą rzecz „Ewolucja kosmosu i kosmologii” ale inne książki też były świetne) i zawsze zadziwiało mnie to, że ksiądz potrafi w tak doskonały sposób żyć w tych wydawałoby się zupełnie sprzecznych światach – religii i nauki ścisłej, jaką jest astronomia (nie mówiąc o kosmologii, która jest na swój sposób filozofią nauk ścisłych). Gratuluję mu tej nagrody, należała się jak najbardziej

  3. Może jeszcze – jeśli można – dorzuciłbym linki do pięknego oświadczenia prof. Hellera co do otrzymanej nagrody (http://www.templetonprize.org/pdfs/heller_statement.pdf) oraz ciekawego wywiadu z profesorem na portalu NewScientist (http://space.newscientist.com/article/dn13454-qa-2008-templeton-prize-winner.html?feedId=space_rss20). Oba w języku angielskim

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Czemu z tego wpisu czytelnik nie dowiaduje sie, ze prof Heller jest tez ksiedzem? Zdjecie jest tak akurat wybrane ze tego nie widac, nie ma tez zadnej wzmianki w tekscie tego wpisu. Czemu Pan redaktor to ukrywa? Przeciez fakt ze prof jest ksiedzem ma silny zwiazek z jego tworczoscia.

    To chyba nic zlego byc ksiedzem? Mysle ze sam ks. prof Heller sie tego faktu nie wstydzi.

  6. Od zawsze byłem fanem ks. prof. Michała Hellera. Myśle, że jest ważne, by dodać, że jest on księdzem. To jest człowiek, którego przykład jasno pokazuje, że konflikt między wiarą i nauka jest czysto iluzoryczny, że popadają w niego tylko ograniczeni ludzie. Zarówno ograniczeni wierzący, jak i ograniczeni niewiarzący. Bo niestety ciemnego fanatycznego ograniczenia jest dużo zarówno wśród fanatycznych katolików, jak i wśród tylko powierzchownie wyuczonych fanatycznych naukowców. Ludzie, którzy dogłębnie wiedzą czym jest nauka i jakie są jej granice i czym jest teologia i wiara, nie maja tego typu problemow, czego dobitnym przykładem jest ks. prof. Michał Heller.

  7. @Sebastian i Hubert:
    Dzięki za uzupełnienie o informację o tym, że prof. Heller jest księdzem. I wyjaśnienie dla Sebastiana: nie ukrywam niczego lub bardzo wiele rzeczy z życia prof. Hellera. Mój blog nie jest częścią serwisu prasowego PAP, tylko moją przestrzenią wypowiedzi na interesujące mnie tematy, nie gwarantuję że w moich wpisach będą znajdować się wszystkie istotne dla każdego Czytelnika aspekty. Formuła komentarzy umożliwia jednak ominięcie tego ograniczenia.

  8. Konflikt między wiarą i nauka nie jest czysto iluzoryczny. Jest jak najbardziej realny. To konflikt miedzy indywidualna duchowoscia i nauka jest iluzoryczny.

  9. tez sie ucieszylem. zwlaszcza, ze w doniesieniach anglojezycznych pisano o Polaku najpierw, ksiedzu potem, a czasem naukowcu przed. zatem zapytam dlaczego to, ze pan profesor jest ksiedzem ma znaczenie? a jesli nie ma to dlaczego? i idac dalej tym tropem zapytam czy intencje fundacji Templetona maja znaczenie? czy nie? i dlaczego nie? itd. itd.

css.php