Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

16.03.2008
niedziela

Al Gore w Warszawie

16 marca 2008, niedziela,

W ubiegłą środę Al Gore, były amerykański wiceprezydent głosił w Warszawie „Niewygodną prawdę”. Wracam do tego wydarzenia sprzed kilku dni w kontekście poprzedniego wpisu („Malthus, arytmetyka przetrwania”) i prac Narodowego Programu Foresight Polska 2020 (w czwartek i piątek miała miejsce sesja Panelu Głównego NPF).

Najpierw Gore. Treść jego „Niewygodnej prawdy” cały czas budzi emocje i spór, podobnie jak ciągle trwa spór o globalne ocieplenie i ewentualną katastrofę klimatyczną. Gore straszy i wzywa do działania. W tym momencie najciekawsza jest dla mnie technika komunikacyjna. Wykład wygłoszony w Warszawie nie różnił się istotnie od filmu „Niewygodna prawda”, za który eks-wiceprezydent otrzymał Oscara. Gore pominął tylko typowo amerykańskie odniesienia do traumatycznych chwil z życia swojej rodziny i dodał wątki polskie, przypominając Kopernika, Wałęsę i Jana Pawła II oraz zapewniając, że jesteśmy sobie w stanie poradzić z globalnym ociepleniem, tak jak dawno temu z Krzyżakami i niedawno z komunizmem.

W strategii komunikacyjnej Gore’a ważne jest to, że w przeciwieństwie do większości wcześniejszych ekologicznych apeli odrzucił on tradycję romantyczną i przygotował komunikat atrakcyjny dla przedsiębiorców, odwołujący się zarówno do emocji, jak i racjonalności ekonomicznej oraz siły technologii. „Zielone znaczy zielone (czyli dolary)” to hasło Gore’a, które podchwycili szefowie wielu amerykańskich firm, z Jeffem Immeltem kierującym GE, największym konglomeratem przemysłowym na świecie. „The Economist” pisze o tym, jak high-tech traci swój urok i inwestorzy przesuwają aktywa w kierunku clean-tech. Najlepsi menadżerowie z Krzemowej Doliny zakładają nowe start-upy stosując duch internetu do poszukiwań nowych źródeł energii (piszę o tym w świątecznej „Polityce”).

W tym kontekście mniej istotna staje się argumentacja naukowa, do której odnosi się Gore, ile jego intencja, by znaleźć nowy impuls prorozwojowy i nowy paradygmat dla tego rozwoju, który nie będzie się wiązał z dwudziestowiecznym marnotrawstwem zasobów.

Prezentację Gore’a dyskutowaliśmy podczas Panelu Głównego NPF. Program Foresoght wchodzi w decydującą fazę. Za chwilę ruszy wielkie badanie Delphi, w którym ponad 5 tys. ekspertów oceniać będzie tezy dotyczące rozwoju technologii ważnych z punktu widzenia przyszłości Polski. Tezy te przygotowało 350 znakomitych uczonych ze wszystkich dyscyplin, od nanotechnologii po socjologię i psychologię społeczną. Wyniki analizy Delphi posłużą jako jedno ze źródeł do przygotowania scenariuszy rozwoju. I tu pojawia się pytanie: jak scenariusze te zakomunikować, żeby jak najwięcej ludzi chciało się z nimi zapoznać? Jak spowodować, by zgodnie z polską tradycją, nie stanęły na półce nie wzbudzając niczyjego zainteresowania?

Już niebawem w „Polityce” uruchomię specjalny serwis poświęcony nie tylko polskiemu Foresightowi ale także innym próbom poszukiwania scenariuszy i strategii na przyszłość. Już teraz zapraszam.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 1

Dodaj komentarz »
  1. Film wspanialy, i naprawde jest o czym pomyslec. Czy porwie Pan ludzi za soba? Watpie. Sa zainteresowani klotniami w polityce na poziomie magla.
    Pozdrowienia

css.php