Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

18.03.2008
wtorek

Pekin 2008: Powiedz słowo

18 marca 2008, wtorek,

Z inicjatywy blogerów Salon24.pl, do których także należę poniżej publikuję kopię apelu związanego z wydarzeniami w Tybecie:

W Tybecie znów się leje krew. Chińskie oddziały rządowe strzelają do ludzi. Znów przypomniano nam o brutalnej i wieloletniej kolonizacji Tybetu przez komunistyczne Chiny. Zapewne w natłoku tysięcy nowych faktów już za kilka dni świat zapomni o tych ludziach i wydarzeniach. Sprawa wolności Tybetu i łamania prawa człowieka w Chinach wróci na półkę spraw godnych i przegranych. Nie pozwólmy na to. Zwłaszcza dziś, na kilka miesięcy przez organizowanymi hucznie przez komunistyczne Chiny Igrzyskami Olimpijskimi.

Idea olimpijska to idea ludzi wolnych, idea pokoju a nie zniewolenia. Byłoby wielką niesprawiedliwością, gdyby ogrom nieszczęścia ofiar komunistycznego reżimu został zasłonięty olimpijskim sztandarem. Dlatego namawiamy ludzi mediów, narodowe komitety olimpijskie, samych sportowców, by nie zapominali o grzechach ich organizatorów. By także tam, w Chinach, biorąc udział w igrzyskach i relacjonując je głośno o tym mówili. Prosimy sportowców, by podczas każdej konferencji prasowej, każdego wywiadu przed i w trakcie Igrzysk wypowiedzieli choć jedno zdanie na temat łamania praw człowieka w Chinach. Apelujemy do dziennikarzy, internautów, kibiców: naciskajcie na swoich ulubieńców, na sportowców, by mówili o tym. Jedno zdanie, jedno słowo o tym, że w Chinach łamane są prawa człowieka. Na każdej konferencji prasowej.

Publikujcie ten tekst na swoich blogach, w swoich gazetach, stacjach radiowych i telewizyjnych. Albo podpiszcie się pod naszym apelem na tym blogu. Namawiajcie do tego swoich przyjaciół.

Blogerzy Salon24.pl:

Sławomir Sierakowski ?Krytyka Polityczna”
Edwin Bendyk „Polityka”
Ernest Skalski
Paweł Wroński ?Gazeta Wyborcza”
Wojciech Sadurski
Igor Janke „Rzeczpospolia”
Bogdan Chrabota „Polsat”
Kataryna
Jan Wróbel „Dziennik”
Jan Pospieszalski TVP
Tomasz Sakiewicz „Gazeta Polska”

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 13

Dodaj komentarz »
  1. Tak. Właśnie nie bojkot, ale wyciągnięcie tych spraw na światło dzienne podczas igrzysk może odnieść większy skutek. Popieram.

  2. Nie sądzę, że jakikolwiek sport jest ważniejszy od życia człowieka! Zresztą tak masowy sport olimpijski jest zaprzeczeniem wszelkiego ludzkiego byty…

    Uprawianie sportu na świeżutkich trupach, pławienie się sportowców w krwi niewinnych ludzi graniczy tylko z barbarzyństwem. Czyżby wyniki sportowe ważniejsze były od życia niewinnych ludzi i to ludzi ogromnych Wyżyn. Jest to znak czasu na upadek naszej cywilizacji. Współcześni sportowcy , politycy bardzo często pławią się w krwi niewinnych . Taki jest człowiek dzisiejszych czasów, a może to już jego ostatni czas – nich tańczy i bawi się na grobach męczenników, chociażby był sportowcem , politykiem , czy innym czortem…

    Wiem, że to już są ostatnie czasy upadłego człowiek, a ja się nie mylę….
    jacek

  3. Tak. Popieram i cytuję u siebie.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Popieram w calej rozciaglosci. Jako widz przed TV – nie mam zamiaru spedzic ani minuty ogladajac olimpiade w Berlinie… pardon, w Pekinie. Miedzy innymi dlatego, zeby nie byc wliczonym do slupkow ogladalnosci, ktore sa tak wazne dla organizatorow i ich sponsorow.

    Pozdrawiam.

  6. Nie dołączam się. Jeżeli dopiszecie Kurdów, Basków, Kosowskich Serbów, Rumuńskich Węgrów, Ludy Kaukazu itd. Wtedy sie dołączę. Do wyrwanych z kontekstu apeli politycznych dołączać sie nie mam przekonania.

  7. Dołączam się do apelu i publikuję go u siebie!

  8. Przyłączam się do apelu.
    I do nieoglądania olimpiady w Pekinie.

  9. Popieram apel. Sytuacja jest o tyle wyjatkowa, ze lud tybetanski ludem jest wyjatkowo pokojowym; nie ma tutaj moralnej dwuznacznosci (jesli ktos ma odmienne informacje to bylbym ciekaw ich wysluchac). Dodatkowo, fakt ze zblizaja sie igrzyska daje apelowi wieksze szanse na zaistnienie medialne. Inaczej mowiac, wlasnie teraz nadchodzi czas tybetanczykow – nie przespijmy okazji.
    Btw, czy tylko ja odnioslem wrazenie ze ostatnie wydarzenia zostaly dosc marginalnie potraktowane przez media?

  10. W pełni zgadzam się z apelem.

  11. Szanowny Panie Edwinie

    Od robienia polityki są rządy. Sportowcy maja wygrywać. Tylko tyle i aż tyle. Jeśli uczestnikom apelu nie podoba się los tybetańczyków czy też bardziej ogólnie chińczyków to niech namawiają do bojkotu EKONOMICZNEGO. To już jednak nie będzie takie łatwe. Rezygnacje chociażby indywidualna, z produktów „Made In China” nie jest tak prosta i bezskuteczna jak namawianie bogu ducha winnych sportowców do klepania o prawach człowieka.

    Oczekuję że od dziś zaprzestajemy Panowie Blogerzy pisania na blogach o tym jakie fajne są nowe Macki iPody i inne gadżety ZANIM nie sprawdzimy metki z miejscem produkcji. No i nie kupujemy bawełnianych podkoszulków, mebelków z Ikei etc…

    Tylko czy to cokolwiek zmieni? Czyż najprostszym sposobem na demokratyzację Chin nie jest pozwolić im się bogacić? Ze świadomością że ma to i będzie zawsze miało pewną cenę.

  12. @ Marchewa:

    Protesty i bojkoty to moze machanie motyka na slonce. Tylko ze pragmatyczne „i tak to nic nie da” jest bliskie madremu stwierdzeniu: „Kto milczy, ten zdaje sie zezwalac.” (Prawo kanoniczne, Bonifacy VIII, 1235).

    Wiec milczec nie wolno. Czy o chodzi Chiny depczace Tybet, czy o zrzady wszelakie z zapedem do podsluchow, lamania konstytucji w imie walki o „sluszna” sprawe itd itp (przyklady na zadanie chociaz kon jaki jest kazdy widzi).

    Zgadzam sie, ze materializm w Chinach wyprze w koncu zamordyzm, ale nie oznacza to, ze na wszystko po drodze nalezy przyzwalac.

    W Chinach juz istnieje podobny rozziew miedzy generacjami jak w Polsce. I wlasnie dlatego 20+ latkom chinskim nalezy przypominac, ze Tybet ma prawo do samostanowienia.

    W Pekinskiej (??) olimpiadzie chodzi Chinom nie o to, zeby sportowcy wygrywali (tylko); chodzi wlasnie o propogande – wykazanie normalnego statusu Chin w swiecie. Aneksja i pacyfikacja Tybetu normalnoscia nie jest.

    Z powazaniem,
    jsw

  13. Marchewa,

    sprawdzam metki w mojej montrealkiej IKEI. I z przyjemnoscia stwierdzam, ze sporo ma napis Made in Poland, Made in Latvia, Made in Canada etc.

  14. @ Jacobsky

    Rozbierz iPoda albo TV to ci się humor popsuje. Z tego co pamiętam „made in china” w Ikei widziałem (na jakichś plastikach i kamionkowej porcelanie) co zadziwiło mnie o tyle że firma jest taka pro eko, pro human rights i w ogóle (a najbardziej pro low prices).

    Ale mogę się mylić. Ikea była tylko dla przykładu.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php