Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

20.04.2008
niedziela

Reforma nauki, c.d.

20 kwietnia 2008, niedziela,

Dziękuję serdecznie za wszystkie uwagi i komentarze do tematu „Reforma nauki”. Będę na nie odpowiadał, a także dalej informował i komentował projekt reform w „Makroskopie”, moim nowym, komplementarnym do „Antymatriksa” serwisie. Zapraszam

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 6

Dodaj komentarz »
  1. Panie Redaktorze
    mam dwie sprawy. Po pierwsze, chciał bym Pana zachęcić do zapoznania się z artykułem „Wizja Sił Zbrojnych RP 2030″, napisanym przez Wojciecha Łuczaka, zamieszczonym w kwietniowym numerze RAPORTU Wojsko Technika Obronność. Czemu – oto fragment
    ” Niestety, zarówno Strategiczny Przegląd Obronny, jak i Wizja Sił Zbrojnych RP 2030 ograniczone są swoim zakresem do służb mindurowych podległych MON. TYMCZASEM PROCESEM CIĄGŁEJ TRANSFORMACJI OBJĄĆ NALEŻY CAŁĄ SUBSTANCJĘ OBRONNĄ PAŃSTWA, Do KTÓREJ NALEŻY ZALICZYĆ TAKŻE PRZEMYSŁ ZBROJENIOWY, OGÓLNĄ MOC GOSPODARCZĄ, ZASOBY I MOŻLIWOŚCI OBYWATELI, W TYM ICH POTENCJAŁ INTELEKTUALNY I FINANSOWY. Te ostatnie elementy na razie umykają niemal zupełnie postrzeganiu opinii publicznej i analizom eksperckim (tu muszę dodać od siebie, że dla mnie to od zawsze było oczywiste – Olhado).
    Dalej autor porusza tematy między innymi cyberterroryzmu, migracji ludności, wykorzystanie robotów, bezpieczeństwu energetycznemu, a więc takie, które z pewnością również mieszczą sie w zakresie Pana zainteresowań.

    Drugie pytanie jest takie – jeśli będę miał coś ciekawego z obronności, czym chciał bym się podzielić, w którym miejscu to robić, tu czy w Makroskopie?

  2. @Olhado:
    Dzięki wielkie za ciekawy trop – widzę w nim myślenie strategiczne, jakie można spotkać w USA, Francji, Wielkiej Brytanii (choć nie zawsze w kręgach władzy). Podkreśla się generalnie rolę społeczeństwa w strategii obronnej (jest o tym tekst w ostatnim „Foreign Affairs”), bo to one, nie cele militarne, jest wystawione na najwięcej potencjalnych ataków.
    Będę wdzięczny za wszelkie podobne sygnały, choć już zapraszam z nimi do „Makroskopu” – o tym m.in. ma być ten serwis. Pozdrawiam.

  3. o, to jeszcze dopowiem, że dokument był prezentowany na konferencji 7 marca, organizowanej w warszawskiej siedzibie Dowództwa Wojsk Powietrznych.
    Następna odsłona, jak piszą w Raporcie, będzie miała miejsce 8 września, o godzinie 15:30 w Kielcach, na MSPO208 (wystawa sprzętu obronnego). Organizatorami są Departament Transformacji MON i RAPORT. Myślę że można się spodziewać również obecności ludzi z Centrum Europejskiego Natolin – takiego polskiego niezależnego think-tanku.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Panie Redaktorze, dalsze wpisy o sprawach technologicznych już na stronie Makroskopu, tu jeszcze chciałem rzucić małą uwagę. Warto poczytać RAPORT. Pojawiają się tam często analizy i raporty z zakresu obronności, w wymiarze globalnym. Zastanawiałem się, czy nie warto by było zaprosił paru kolegów z RAPORTu do współpracy, bodaj sporadycznej z Polityką. Polska inteligencja, dla której Polityka jak sądzę jest najważniejszym tygodnikiem opiniotwórczym, słabo się wyznaje na sprawach obronności, a warto by było gdyby miała lepsze pojęcie. Po to, żeby dokonywać lepszych ocen i wyborów.

    W tym kwietniowym numerze RAPORTU jest analiza przypadku Tybetu. Konkluzja jest taka – Tybet pozostanie chiński, co by się nie zrobiło. Chińczycy mają tam już teraz zainstalowane pociski z głowicami jądrowymi, o srednim zasięgu, które pozwalają im sięgnąć najważniejszych celów w Azji Centralnej, a szczególnie najważniejszych miast Indii (co pozwala im zatrzymać rakiety strategiczne dla innych celów). Ocenia się, że obecnie Chiny mają w Tybecie rozmieszczonych 160pocisków balistycznych.
    Chińska doktryna wojenna zakłada obecnie możliwość interwencji poza granicami kraju, albo powstrzymania wroga na granicach (za Mao miała to być wojna na terytorium Chin) – co skłania ich do zajmowania ważnych strategicznie terytoriów. tybet jest dla nich w tym kontekście strefa buforową.
    Mają tam też ważne bazy lotnicze, w Lhasie, Chabcha i Golmund, ze składami uzbrojenia atomowego.
    Nowoczesna linia kolejowa pozwala na szybki przerzut do tybetu dodatkowych wojsk.
    Do tego w Tybecie, 16km na wschód od jeziora Kokonor, zlokalizowana jest tzw Północnozachodnia Akademia Badań i Rozwoju Uzbrojenia – kluczowy chiński ośrodek badawczo rozwojowy broni atomowej.
    Już w tej chwili Chińczyków Han jest w Tybecie więcej niż Tybetańczyków (7,5 miliona wobec 6 milionów). A według chińskich ocen Tybet może pomieścić i 100 milionów (!) populacji.
    No i surowce – Tybet kryje 40% rozpoznanych zasobów surowcowych Chin. Węgiel, złoto, a co najważniejsze – uran (być może największe złoża na świecie).
    No i na koniec – obawa przed precedensem. Chiny nie są państwem homogenicznym narodowościowo. Ich władze nie pozwolą na odłączenie tego co uważają za swoją prowincję.
    ChRL to obecnie kluczowy gracz w Azji Wschodniej, żadne państwo nie zaryzykuje pogorszenia z nimi stosunków imię Tybetu.
    Krótko mówiąc – fakty są takie, że Tybet pozostanie chiński, coraz bardziej. Za 50 lat być może Tybetańczycy będą tam nic nie znaczącą mniejszością. I tak to wygląda.

  6. Szanowny Panie Edwinie

    Co do reformy to udzielając się na paru blogach i słuchając naszych kochanych naukowych „elyt” (w tym i Pana redakcyjnego kolegi prof. Władyki w TV5) muszę chyba przyjąć ich wariant. Wszystko jest w porządku. Polska nauka jest REWELACYJNA pełna kompetentnych habilitowanych pracowników. A rankingi? To pewnie jakiś ogólnoświatowy spisek wymierzony w nasz rodzimy błogostan. Dobrze zarządzane uczelnie kształcą świetnie przygotowanych pracowników, a młodzi ambitni naukowcy mają łatwą i usłaną różami drogę do karier i laurów.

    I tylko ta zła Kudrycka się czepia nie wiedzieć czemu. Ale tylko do jesieni kiedy ją odwołają. I wszystko wróci do normy. Jak zwykle…

  7. Panie Edwinie: co Pan myśli w obliczu globalnych transformacji i potężnego deficytu wiedzy o tychże przekształceniach [szczególnie w małych miastach – sam w takim rezyduję – a tych jak spojrzymy na strukturę urbanistyczną jest w Polsce większość, natomiast debata (jeśli w ogóle ma miejsce skoro np. Castells wychodzi w nakładzie 2000 egzemplarzy)koncentruję się wyłącznie w miastach akademickich] o stworzeniu [podejmuje takie działania] transdyscyplinarnego portalu dzielenia się wiedzą, który w pozawirtualnej rzeczywistości zajmowałby się także tradycyjnymi formami tworzenia/transferu/komunikacji idei/wiedzy w postaci „ścieżek” edukacyjnych/seminariów/konferencji w małych miastach?

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php