Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

21.09.2008
niedziela

Sentymentalny kapitalizm

21 września 2008, niedziela,

Illouz.jpgDla socjologów ciągle zagadką jest siła sprawcza napędzająca kapitalizm. Wyjaśnienia Adama Smitha szukające wyjaśnienia zagadki w egoistycznym poszukiwaniu zysku lub Marksa mówiące o wyzysku są przynajmniej niepełne. Izraelska socjolożka Eva Illouz nie ma wątpliwości, że sukces kapitalizmu zależał od zdolności do zaangażowania w sprawy produkcji wartości uczuć:

Uczucie nie jest działaniem samym w sobie, lecz jest energią wewnętrzną popychającą nas do działania i nadającą naszym czynom „tonalność” i szczególny „koloryt”. Uczucie może być więc zdefiniowane jak pole energetyczne działania, przy uwzględnieniu że energia ta oddziałuje jednocześnie na poznanie, afekty, osądy, motywacje i ciało. Uczucia nie należą do rzeczywistości o charakterze przedspołecznym i przedkulturowym, uczucia mają wymiary kulturowe i społeczne i to właśnie ta mieszanka zapewnia im energię niezbędną do działania.

Cytat ten pochodzi z książki „Les sentiments du capitalisme”, znakomitego studium pokazującego jak ta mobilizacja uczuć wyglądała i wygląda dzisiaj. Illouz pokazuje m.in., jak po I Wojnie Światowej do fabryk amerykańskich wkroczyli psycholowie odkrywając, że wydajność pracy zależy bardziej od emocji pracowników, niż od naukowej organizacji pracy. Waloryzacja emocji spowodowała, że opuściły one sferę prywatną i zaludniły przestrzeń publiczną. Emocjami epatują dziś nie tylko telenowele, lecz także politycy, co znamicie pokazał film „Królowa” Frearsa.

Illouz pokazuje jednak, że jesteśmy świadkami paradoksalnego procesu, bo z kolei wraz z nasileniem komunikacji internetowej nastąpuje skrajna racjonalizacja komunikacji międzyludzkiej. Szczególnym przypadkiem jest cybermiłość, czyli tworzenie relacji intymnych za pośrednictwem sieci, kiedy relacja budowana jest w sposób czysto refleksyjny. Illouz zastanawia się:

Kultura kapitalistyczna osiągnęła być może nowy etap: o ile kapitalizm przemysłowy pozwalał, a nawet wymagał od nas pielęgnacji Ja podzielonego, łagodnie przechodzącego od królestwa interakcji strategicznych do interakcji domowych, od świata ekonomii do świata emocji, od egoizmu do współpracy, to wewnętrzna logika kapitalizmu współczesnego jest odmienna: nie tylko repertuar pojęć ze świata rynku, takich jak koszt i zysk jest obecnie używany praktycznie we wszystkich relacjach prywatnych i domowych. Wydaje się także, że coraz trudniej przejść od jednego rejestru działania (rejestr ekonomiczny) do drugiego (rejestr sentymentalny). Dominacja hiperracjonalności dotyka nawet naszej zdolności do fantazjowania.

Illouz stwierdza, że kończymy epokę zapoczątkowaną refleksją Machiavellego, który wyraźnie oddzielił sferę prywatną od publicznej dowodząc, że powinny rządzić się odmiennymi moralnościami. Nie wracamy jednak do epoki sprzed Machiavellego, lecz idziemy dalej, zespolenie sfery prywatnej z publiczną wyraża się bowiem likwidacją prywatności i sfery publicznej na rzecz rynku.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 4

Dodaj komentarz »
  1. nastaje era matrixa, nowe pokolenia będą mieć cyber świadomość i brak realizmu … tylko tyle, bo chociaz miałam nie komentować to jestem trochę jak ten śmieszny detektyw mung czy jakos tam , jak brakuje to trzeba wypełnić . pozdrawiam

  2. ktoś na sąsiednim blogu napisał, że pesymista to dobrze poinformowany optymista. Nie zgadzam sie z tym stwierdzeniem gdyż optymista zawsze będzie optymistą a pesymista, pesymistą… Twierdzenie jakoby ; emocje opuściły sferę prywatną itd.. jest nieprawdziwe. Prywatne emocje tylko wystawione zostają na widok publiczny ale są dalej prywatne… Matrix jest bliżej niz myslimy a uczucia będa takie same tylko przestrzeń inna.

  3. „Illouz pokazuje m.in., jak po I Wojnie Światowej do fabryk amerykańskich wkroczyli psycholowie” – literówka tylko przypadkiem związana z moim nickiem ;]

  4. zupełnie nie wiem gdzie autorka dostrzega tutaj czystą relację (rozumiem, że chodzi o giddensowskie jej rozumienie?)

    relacja w sieci jest budowana na sposób refleksyjny? w jaki sposób, skoro Jej argumenty przytoczone przez Pana zdają się przeczyć temu twierdzeniu

    proszę wybaczyć, ale ten ustęp o hiperracjonalności to nie ma żadnego sensu, bo mam rozumieć, że skoro sfera publiczna i prywatna ulega zatarciu, to jednostki są jeszcze bardziej racjonalne, skoro nie potrafią/nie mogą odróżniać działań prywatnych od publicznych, ponieważ utrudnia to im sposób organizacji kapitalizmu

    oczywiście hiperracjonalność pojmuję jako nadmierną racjonalność zgodnie z etymologicznym znaczeniem

    pozdrawiam,
    fuuuu

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php