Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

12.11.2008
środa

Pokusa nieśmiertelności

12 listopada 2008, środa,

We wpisie poświęconym zmarłemu Michaleowi Crichtonowi stwierdziłem, że gdy wymrą ostatni tacy pisarze „pozostanie tylko rzeczywistość współczesnych laboratoriów – bardziej niesamowita, niż literacka wyobraźnia”. Voice of the Nation uznał to stwierdzenie za brednię, akurat jednak pojawił się ciekawy tekst w Sieci, który pozwala lepiej zilustrować moją tezę. Tekst z „The Daily Galaxy” dotyczy dyskusji, jaką toczą biolodzy zajmujący się procesami starzenia. Aubrey de Grey, genetyk z Cambridge University twierdzi, że:

The first person to live to be 1,000 years old is certainly alive today  – whether they realize it or not, barring accidents and suicide, most people now 40 years or younger can expect to live for centuries. (Osoba, która dożyje tysiąca lat żyje już dzisja. Czy są z tego zdają sprawę, czy nie, jeśli wykluczymy wypadki i samobójstwa, większość czterdziestolatków i młodszych może spodziewać się życia przez wieki).

Oczywiście, nie wszyscy biolodzy zgadzają się z optymizmem De Greya, twierdząc że przecenia możliwości nauki. Ale Michael Rose z University of California w Irvine przekonuje, na podstawie swoich badań, że:

Twenty years ago the idea of postponing aging, let alone reversing it, was weird and off-the-wall. Today there are good reasons for thinking it is fundamentally possible. (Dwadzieścia lat temu pomysł opóźnienia starzenia wydawał się szalony. Dziś mamy dobre powody, że jest to fundamentalnie możliwe).

W tym właśnie rzecz, kiedy 130 lat temu o nieśmiertelności pisał Nikołaj Fiodorow, nie miało to wiele wspólnego z nauką. Jeszcze dwadzieścia lat temu nieśmiertelnością zajmowała się literatura s-f. Dziś na ten temat spierają się naukowcy przywołując argumenty z laboratoriów. Dawne pomysły Fiodorowa mówiące o podboju kosmosu, by pomieścić wszystkich nieśmiertelnych wracają jako przedmiot refleksji naukowej, technicznej i inwestycyjnej.

Nie oznacza to, rzecz jasna, bezrobocia dla pisarzy. Tyle tylko, że bardziej będą musieli zajmować się analizą potencjalnych konsekwencji łamania kolejnych nieprzekraczalnych barier. To już się dzieje. Wątek posthumanizmu wkracza do literatury głównego nurtu (przykład  „Możliwości wyspy” Michela Houellebecqa i filozofii (by wspomnieć Petera Sloterdijka).

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 8

Dodaj komentarz »
  1. Byc moze biologicznie jest to w jakims sensie teoretycznym mozliwe. Problem w tym, ze to, co dziala na nematodach nie koniecznie musi przekladac sie na nasz organizm. POwod jest prosty: nematody nie maja psychiki.

    Trudno wyobrazic sobie konsekwencje psychiczne wielowiekowego okresu zycia, jaki triumfalnie oglasza guru naukowej niesmiertelnosci de Grey. Niestety, w przeciwienstwie do naukowych wizjonerow, de Grey jest raczej rozbrykanym arogantem. Osobiscie wierze, ze nature trudniej oszukac niz to sie jemu wydaje.

    Jest jeszcze jeden aspekt tej calej zadymy wokol niesmiertlenosci: w tym naszym nowym, wspanialym swiecie, gdzie oglasza sie nadejscie niesmiertelnosci, co 3-4 sekundy umiera ktos (najczesciej dzieci) z powodu braku dostepu do wody pitnej.

    Kwestia priorytetow….

    Pozdrawiam.

  2. Zarówno de Prey jak i Ray Kurzweil (inny głosiciel długiego życia, który postanowił przeżyć moment technologicznej osobliwości – singularity – i dlatego chce koniecznie przedłużyć swe własne życie) nie mówią o nieśmiertelności, a jedynie wydłużeniu życia.

    Celem tej koncepcji jest wyeliminowanie zgonów będących wynikiem jedynie tylko procesów starzenia się. Oczywiste jest, że ludzie nadal będę umierać z innych przyczyn, jak na przykład wypadki drogowe.

    Nieco więcej o siedmiopunktowym planie Aubrey de Grey tutaj:

    http://przemyslenia.blogspot.com/2008/01/tylko-7-krokw-do-niemiertelnoci.html

  3. Krzysztof,

    przykro mi, ale sam poslugujesz sie terminem, ktory wedlug Ciebie jest niewlasciwy: tylko-7-krokw-do-niemiertelnoci. I slusznie, ze sie nim poslugujesz, bo z perspektywy zwyklego smiertelnika AD2008 zyc 250 czy 1000 lat oznacza praktycznie rzecz biorac to samo: niesmiertelnosc. Innymi slowy niesmiertelnosc to taki skrot myslowy. Byc moze nie oddaje on w pelni tego, co chce powiedziec de Gray, ale za to zupelnie dobrze pasuje on do ogolnej percepcji problemu.

    Pomijam wieloplaszczyznowe meritum zagadnienia, w tym zalozenie ogolne „wyeliminowanie zgonów będących wynikiem jedynie tylko procesów starzenia się”. To „jedynie tylko” wciaz stanowi chyba grubo ponad 95% ogolnej liczby zgonow w populacji ludzkiej.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Hmmmm… dziwne przecież w laboratoriach od lat 50’ubiegłego wieku mamy ludzkie tkanki, które żyją już wiele dłużej niz ich dawcy i podlegają wręcz nieskończonej replikacji, mianowicie komórki nowotworowe.

  6. h2ols,

    taka to jest przewrotnosc natury: niesmiertelnosc, ktora nas zabija.

  7. niesmiertelnosc z wymienionym cialem. Panie Bendyku i tak oto potwierdzi sie niesmiertelnosc duszy… Ciekawe i calkiem prawdopodobne. I cos z s-f.; To juz bylo.

  8. „fundamentally” – zamiast ‚fundamentalnie’ lepiej to przetłumaczyć jako ‚co do zasady’

  9. Sądzę, ze poszedłem dalej w swoich rozmyślaniach na ten temat
    http://natury.pl/wordpress/psych/2007/05/22/fantastyka/

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php