Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

20.10.2009
wtorek

Polska transformacja

20 października 2009, wtorek,

Najcenniejszy aspekt „Kongresu Obywatelskiego”, który opisywałem w poprzednim wpisie, to możliwość spotkania w jednym miejscu wielu ciekawych osób. Spotkani z prof. Tadeuszem Kowalikiem zakończyło się nie tylko rozmową, wyniosłem z niego więcej, bo najnowszą książkę Profesora, „Polska transformacja”. Tadeusz Kowalik słynie z konsekwentnej krytyki „terapii szokowej” zaaplikowanej Polsce przez prof. Leszka Balcerowicza. Nie zgadzał się z nią od samego początku, tzw. Plan Balcerowicza szybko jednak stał się nie tylko doktryną ekonomicznej modernizacji, lecz również podstawą ideologii transformacji. Opinie takich ludzi, jak Kowalik, jawnie sprzeciwiających się argumentom o bezalternatywności, koniecznych i nieuniknionych kosztach, krytykującym metafizyczne wręcz uwielbienie dla wolnego rynku zdumiewające nawet ekspertów MFW i Banku Swiatowego i religijną wiarę w wyższość własności prywatnej nad innymi  formami własności traktowane były jako lewackie dziwactwa.

Najnowsza książka Tadeusza Kowalika dobrze rekonstruuje czas kształtowania się transformacyjnej filozofii i narastanie atmosfery przyzwolenia na radykalny kurs zmian bez liczenia się z kosztami społecznymi, a w dalszym efekcie także ekonomicznymi. Kowali podkreśla, że już w założeniach bardzo drastyczny program reform w realizacji został znacznie przestrzelony: poziom bezrobocia i jego długotrwałość daleko przekroczyła założenia, wysoka inflacja utrzymywała się dłużej niż przewidywano. Jeśli porównać Plan Balcerowicza do pierwszego Planu Trzyletniego, a potem Sześciolatki realizowanej przez komunistów w PRL, to widać że transformacji do kapitalizmu towarzyszyła olbrzymia nieudolność i nie mniejsze doktrynerstwo oraz ideologiczne zaślepienie. Zabawne, kiedy Tadeusz Kowalik przywołuje Friedricha Hayeka, świętego neoliberałów, którzy po II Wojnie Światowej ostrzegał, że gospodarki typu wojennego (a taką była centralnie planowana gospodarka realnego socjalizmu) należy transformować do czasów pokoju i rynku powoli i rozważnie, a nie w pośpiechu.

Trop polegający na porównywaniu transformacji od socjalizmu do kapitalizmu z wcześniejszą „rewolucją socjalistyczną” zaczyna pojawiać się w literaturze krajów pokomunistycznych. Podczas ostatniego wypadu na Słowację wpadła mi w ręce książka czeskiego socjologa  Jirzego Kabele „Z kapitalismu do socialismu a zpet”, czyli „Z kapitalizmu do socjalizmu i na odwrót”, porównująca obie historyczne transformacje. Cóż, efekt na wyjściu cokolwiek inny, to jednak struktury tych projektów, ich ideologiczne umocowanie i metody wdrażania bardzo były podobne.

Książce Tadeusza Kowalika towarzyszy witryna „Polska transformacja” zawierająca odnośniki do licznych dokumentów, na której powołuje się Profesor. Niezwykle ciekawa lektura. Po 20 latach czas najwyższy odmitologizować proces żegnania się z realnym socjalizmem, bo widać że wiele popełnionych w jego trakcie błędów, jak masowa i trwała dezaktywizacja pracowników długo jeszcze będzie blokować rozwojowe szanse w przyszłości. Trochę więcej o tym piszę do najbliższego numeru „Krytyki Politycznej” w analizie projektu „Polska 2030”.

Tadeusz Kowalik, „Polska transformacja”, Muza S.A., W-wa 2009 r.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 5

Dodaj komentarz »
  1. Zdziwilem się dlugości diagnozy. Tymczasem sprawa jest w moim przekonaniu dość prosta – polską transformację wygrala biurokracja, jej interesy,sposoby myślenia i dzialania, jej wartości.Kolejne ekipy niekompetentnych polityków z „krótkich lawek” kanapowych partyjek potrzebowaly pomyslów i sposobów na zaistnienie w krótkim danym im czasie.I dostawaly je od co sprytniejszych urzędników, z braku poglądów mogących zmieniać te deklarowane z dnia na dzień. Tyle,że te pomysly umacnialy wladzę i sprzyjaly interesom pomyslodawców.Stąd monstrualny wzrost biurokracji do…ponad 350% stanu z roku 1989,”reforma „powiatowa” nieposkromiony rozrost zezwoleń , koncesji, zgód, potwierdzeń, procedur, licencji etc.,myślenie w kategoriach”Niech wszystko nawet przepadnie byle zgodnie z przepisami” oraz swoisty immunitet dla biernych i niekompetentnych, którym „przepisy nie nakazywaly dzialania”. W międzyczasie z administracji i polityki „wyplukano” prawie wszystkich, którym naprawdę o coś więcej, poza wlasnbym interesem, chodzilo.
    Jesli nie poskromi się tej hydry to Polska upadnie niezależnie od tego czy będzie nią rządzil Tusk, Kaczyński, Olechowski czy jeszcze ktoś inny!!!

  2. Witam !
    Miałem kiedyś okazję wysłuchać za pośrednictwem EDUSAT-u cyklu wykładów ( współczesne systemy ekonomiczne ) wygłoszonych przez prof. T. Kowalika w Wyższej Szkole Społeczno – Ekonomicznej w Warszawie i z wrażenia nabyłem książkę pt. ” Nierówni i równiejsi ” pod redakcją Profesora, wyd. Fundacja Innowacja. Prof. T Kowalik z zamiłowania keynesista, próbujący wykazać, że bogate nie są te państwa, w których panuje ” niewidzialna ręka rynku ” a te, w których jest mądrze stosowany interwencjonizm państwowy. Prof. Kowalik to fascynująca osobowość i – jak mówią – duży kaliber kapelusza, zazdroszczę Panu Edwinowi, że miał okazję zamienić parę słów z tak fantastycznym człowiekiem. A tak na marginesie p. Edwinie, może by Pan przybliżył nam sylwetkę naszego nominowanego do nagrody Nobla z dziedziny ekonomii prof. Michała Kaleckiego ?

  3. Na omawiany temat nie ma bardziej wyczerpującej publikacji niż „Z deszczu pod rynnę” prof. Jacka Tittenbruna (zresztą znajdziecie ją również w bibliografii Kowalika). Książka jest niezwykle obszerna, ale przy tym napisana przystępnym językiem i co ważniejsze doskonale udokumentowana. Polecam

  4. Panie Edwinie, Pan czyta po czesku?

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php