Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

19.02.2010
piątek

Debata „Społeczeństwo obywatelskie, ekologia, wiedza” – zaproszenie

19 lutego 2010, piątek,

W najbliższy wtorek, 23 lutego, godz. 18.00 zapraszam serdecznie do Centrum Kultury „Nowy Wspaniały Świat” (róg ul. Świętokrzyskiej i Nowego Światu)  na debatę z cyklu „W stronę Polskiego Zielonego Okrągłego Stołu”. Tym razem jej tytuł to:

Społeczeństwo obywatelskie, ekologia, wiedza: od Touraine’a do Latoura

Goście: prof. Jerzy Hausner (UE w Krakowie), prof. Anna Giza-Poleszczuk (IS UW), Jarosław Urbański (Rozbrat) Prowadzenie: Edwin Bendyk, Przemysław Sadura (Krytyka Polityczna).

Im bardziej złożone są współczesne społeczeństwa tym bardziej skomplikowane stają się problemy towarzyszące ich funkcjonowaniu. Rozwiązanie wielu kluczowych dylematów wymaga zaangażowania wiedzy socjologów, ekonomistów, politologów. Na ekspertach spoczywa więc część odpowiedzialności za rozwój dialogu i zaangażowania mogących nadać nowy sens demokracji i tchnąć ducha w zrównoważony rozwój społeczny.

W jaki sposób nasza wiedza o współczesnym społeczeństwie pomaga w rozwiązywaniu kluczowych dylematów rozwojowych dzisiejszego świata?
Czy socjolodzy, politolodzy i ekonomiści powinni włączać się w proces zmian społecznych? Jakie modele zaangażowania mają do dyspozycji? Jakie cele powinni sobie stawiać?
Czy możliwie (i pożądane) jest odnowienie demokratycznego projektu włączające do naszego społecznego świata interesy aktorów wobec niego zewnętrznych (środowiska naturalne, przyszłe pokolenia, społeczeństwa krajów rozwijających się, grupy wykluczone)?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 4

Dodaj komentarz »
  1. Pan Bendyk to tak naukowa nazwie sprawy proste że zaczynam się zastanawiać, a po co ? Obawiam się więc, że wiedza o współczesnym świecie NIE pomaga w rozwiązywaniu jakże kluczowych dylematów rozwojowych dzisiejszego świata.. / uff./

  2. Termin „społeczeństwo obywatelskie” to kolejne słowo – wytrych, chwytliwe hasło o którym mówi się przy różnych okazjach ale jakoś w praktyce to nie działa i niewielu jest czymś takim zainteresowanych. Jeśli dobrze pamiętam to Donald Tusk szedł do wyborów pod hasłem budowania społeczeństwa obywatelskiego, po czym jak wiele innych haseł, tak i to zamiótł pod dywan. Wydaje mi się że jednym z warunków powstania społeczeństwa obywatelskiego jest gotowość władzy do dialogu z tymże społeczeństwem. Inaczej to wszystko nie ma sensu. Piękny anty-przykład takiego dialogu mieliśmy przy okazji reformy edukacji, gdzie zrobiono coś wbrew ludziom, lekceważąc ich obawy i postulaty. Władza dała do zrozumienia że wie lepiej. Takich przykładów o różnej skali pewnie dałoby się znaleźć więcej, pokazują one że „społeczeństwo obywatelskie” to taki bajer, nowomowa która pięknie brzmi w zestawieniu z takimi hasłami jak: „Unia Europejska”, „demokracja i wolność” itd. ale w polskiej rzeczywistości jest czymś niepożądanym. Tu o wszystkim decyduje namaszczony urzędnik.

  3. Panie Edwinie, popełnił Pan szkolny błąd (Pan lub korektor) w tym tekście:
    http://www.polityka.pl/nauka/1503179,2,pokolenie-ucyfrowione.read

    Wyspy opisywane przez Malinowskiego nazywają się TRObriandy, nie triobrandy
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Wyspy_Trobriandzkie

    Na egzaminie z antropologii prof. Nowicka byłaby wściekła 😉

  4. @radek: Trudno nie przyznać racji, jedyna pociecha, że nie muszę zdawać egzaminu u Pani Profesor. Dzięki za uwagę.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php