Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

23.05.2010
niedziela

Szanghaj EXpo 2010, pożegnanie

23 maja 2010, niedziela,

Wyjechałem z Szanghaju na dzień przed Dniem Polskim (wypadł 23 maja), relację można przeczytać w serwisie wystawowym dziennika „Shanghai Daily”. Krystka w swym komentarzu pyta, jak to jest z tą frekwencją w pawilonach, skoro Czesi twierdzą, że ich ekspozycja bije rekordy oglądalności (i podają imponujące rzeczywiście statystyki), a ja tych statystyk nie dostrzegłem w rzeczywistości. Cóż, nie dostrzegłem – może akurat za każdym razem, gdy się zjawiałem akurat tłumów nie było, a był pond naszym pawilonem. Zamiast tego polecam filmik z chińskiej telewizji (milo, dzięki za trop) oraz krótka notatka o polskim pawilonie ze wspomnianego Shanghai Daily (warto zwrócić uwagę na słowa o Chopinie, najwyraźniej Chińczycy darzą go estymą za to, czego nie napisał):

The Polish Pavilion has been on the cutting edge of creativity and design with its theme, „People Create Cities”. Cut out of an area of 3000-square-meters, it is where traditional, intricate paper-cuts meet contemporary quirky art, and the result: an impressive white structure slightly lifted from the ground and covered with folkloric paper-cuts. In the day, the exhibition area is decorated with patterns of light that filters in through the exterior walls, and when night comes, the pavilion glows with soft colorful lights.

Most of the pavilion’s construction materials are recyclable and made of wood, including the façade which is cut by laser. Scenes of Polish city life will be projected on the solid inner walls of the pavilion as Poland aims to emphasize the „personal” experience between buildings and people. Visitors exploring the exhibition on the „future of cities’, will find innovative urban designs with focuses on social cohesion and bringing people closer to nature. In addition, the pavilion will feature the life and music of Poland’s Frederic Chopin (1810-1849), who is best known for his „Blue Danube”. A ramp connecting the entrance to the rooftop brings visitors to an open-air Polish restaurant where they can rest and enjoy the scenery.

Autor tej notatki pokazuje, że autorom naszej ekspozycji udało się zrealizować zamysł, czyli pokazać elementy kulturowej wspólnoty przez odwołanie do kilku mocnych symboli. Wycinanki i smok zadziałały. To świetnie, choć zbyt mało, żeby rzeczywiście dogadać się z Chińczykami. Niestety, polityczna ranga polskiej obecności w Szanghaju jest bardzo słaba, gospodarzem Polskiego Dnia był minister kultury, gdy podczas Dnia Niemieckiego honory domu pełnił prezydent, Szwecję reprezentował król i premier, ze Stanów Zjednoczonych przyjechała szefowa departamentu stanu Hillary Clinton. Najwyższych rangą polskich polityków usprawiedliwia co prawda zarówno kampania wyborcza, jak i powódź, jak jednak mawiają znawcy, Chińczycy przywiązują wagę do protokolarnych rytuałów oraz mają długą pamięć.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 2

Dodaj komentarz »
  1. Komentarz do prezentacji o Chinach przedstawionej przez Pana w Toruniu w dniu 26 maja 2010.

    Mój wniosek z prezentacji: Chiny podbijają świat, w coraz mniejszym stopniu potrzebują Zachodu jako punktu odniesienia (ze względu na rosnący rynek wewnętrzny, czy coraz silniejszy system edukacji), a być może nawet w przyszłości dyfuzji na Zachód ulegną chińskie idee i kultura.

    Po Pana wystąpieniu zadałem pytanie o ciemne strony chińskiego sukcesu. Zapewne obok wskaźników wzrostu i rosnącej przewagi da się pokazać wskaźniki upadku i pogarszającej się – w określonych sektorach społecznych i gospodarczych – sytuacji.

    Sens mojego pytania był taki: zwracajmy uwagę także na ciemne strony po to, abyśmy własnymi słowami, własnymi wystąpieniami nie tworzyli klimatu defetystycznego, abyśmy sami siebie naszym obrazem Chin nie sparaliżowali, bo w ten sposób doprowadzimy do sytuacji samospełniającej się przepowiedni. To, na co reagujemy, to nie Chiny, lecz dyskurs o Chinach, którzy w dużej mierze sami tworzymy.

    Mówiąc o Chinach lubimy mówić o dużej skali wszystkiego. Ale wyobraźmy sobie skalę, w jakiej – po Expo – do swoich krajów na Zachodzie wrócili dziennikarze, akademicy, politycy i zwykli ludzie, i opowiadają teraz innym o chińskim cudzie.

    Póki co największy sukces, jaki moim zdaniem Chińczycy odnieśli, to właśnie to, że nie-Chińczycy nie-Chińczykom sami z siebie proponują wizję Chin pozbawionych słabych stron.

    Pozdrawiam,
    WW

  2. Ciekawa uwaga Wojtku. Ja na łamach Polityki spotkałem się z niemal katastroficznym wizjami przyszłości zachodniego świata, w których Europa, a szczególnie Polska są sprowadzane do roli dostarczyciela „taniej siły roboczej” dla Chin. Na razie jest dokładnie odwrotnie, a prognozowanie przyszłości zawsze jest obarczone sporym marginesem błędu. Proponuję zamiast rozdzierać szaty nad potencjalnym upadkiem zachodniej cywilizacji wziąć się do roboty. Szególnie Polska ma tu dużo do nadrobienia.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php