Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

22.06.2010
wtorek

Facebook, pierwsze pół miliarda

22 czerwca 2010, wtorek,

Pół miliarda użytkowników – lada dzień Facebook ma ogłosić tę radosną nowinę. W tym roku już padło kilka innych rekordów: FB stał się najchętniej odwiedzanym miejscem w amerykańskim internecie, wyprzedzając Google’a. W styczniu zaś okazało się, że internauci spędzają na FB ponad 10 proc. swego internetowego czasu, ponad dwukrotnie więcej, niż na serwisach Google’a. W Polsce jednak króluje nasza-klasa.pl, generując 18,3 proc. odsłon polskiej Sieci!

Zainteresowanych FB polecam bardzo dobrą książkę Davida Kirkpatricka, publicysty technologicznego „Fortune” zatytułowaną „The Facebook Effect”, która ukazała się na początku czerwca. Dotychczas głównym źródłem wiedzy o FB i jego twórcy, Marku Zuckerbergu jest inna książka, „The Accidental Billionaires” Bena Mezricha. Mezrich opierał swoją opowieść na relacjach ludzi, którzy rozstali się z Zuckerbergiem w różnych, zazwyczaj mało przyjemnych okolicznościach. W rezultacie powstaje dosyć karykaturalny obraz Zuckerberga, demona intrygi, oszustwa, pychy i wyuzdania (książka ta stała się podstawą filmu „The Social Network” Aarona Sorkina, jaki wejdzie do kin jesienią).

Kirkpatrick zyskał nieograniczony dostęp do samej firmy i do możliwości prowadzenia rozmów z pracownikami i szefami FB, z Zuckerbergiem na czele. Powstaje relacja zdecydowanie bardziej zniuansowana, krytyczna lecz pisana bez zawiści wobec człowieka, który negocjując z inwestorami nie mógł nawet zamówić alkoholu w knajpie, bo nie miał wymaganych w USA 21 lat. Poniżej krótki wywiad z Kirkpatrickiem.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 2

Dodaj komentarz »
  1. Film „The Social Network” został wyreżyserowany przez Davida Finchera, Sorkin jest tylko scenarzystą.
    A akurat to, że Kirkpatrick ” zyskał nieograniczony dostęp do samej firmy i do możliwości prowadzenia rozmów z pracownikami i szefami FB, z Zuckerbergiem na czele” pachnie mi raczej akcją ratującą wizerunek ze strony szefostwa Facebooka. Prawda o Zuckerbergu, jak zwykle, pewnie leży gdzieś po środku i jest wypadkową obrazów odmalowanych przez Kirkapatricka i Mezricha.

  2. @sloamyczko: dzięki za korektę. Decyzja FB i Zuckerberga by się otworzyć na dziennikarskie grzebainie to jedno, pytanie co Kirkpatrick z tą możliwością zrobił. Instytucja „embeded journalist” jest znana w amerykańskim dziennikarstwie i często stosowana. W przypadku takich dziennikarzy, jak Kirkaptrick nie ma to charakteru usługi PR – ma raczej zbyt wiele do stracenia.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php