Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

24.06.2010
czwartek

Eva Illouz w Warszawie

24 czerwca 2010, czwartek,

Zapraszam dziś na wykład i spotkanie z Evą Illouz z Hebrew University w Jerozolimie. Nowy Wspaniały Świat o 19.00. Illouz zajmuje się badanie „kapitalizmu sentymentalnego”, czyli tego w jaki sposób kapitalizm wykorzystuje w swych rozwojowych celach potencjał ludzkich emocji i uczuć, poddając je kontroli różnych produktywistycznych dyskursów. Illouz była dla mnie ważnym źródłem inspiracji podczas prac nad książką, „Miłość, wojna, rewolucja” (pisałem o jej koncepcjach w „Atymatriksie”), cieszę się że będę mógł prowadzić dzisiejsze spotkanie. Poniżej filmik z seminarium z Illouz w USC Annenberg’s School:

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 5

Dodaj komentarz »
  1. Proszę wybaczyć, że czepiam się drobiazgu, ale nie ma powodów, żeby ten izraelski, hebrajski uniwersytet nazywać z angielska. Przyjęła się już polska forma „Uniwersytet Hebrajski w Jerozolimie”.

  2. może i tak właśnie jest ale to niedobra droga. Wkręcanie się w duszę to jak jabłko z robakiem . Kapitalizm sentymentalny powinniśmy zarzucić. Tak myślę. 🙂

  3. Mowa jest tutaj o ucieleśnieniu uczuć, lecz w cytowanym przez Pana fragmencie (Miłość, wojna, rewolucja s. 325) Illouz przekonuje, że emocje nie są tworem przedkulturowym i przedspołecznym. Nie wiem na podstawie czego tak twierdzi, ale jest to teza nie do obronienia, bo mózg ludzki w ten sposób nie działa, przykre, że takie słowa padają z ust profesora.

  4. @fuuuu: teraz tylko krótko, bo mam zamiar nieco więcej napisać, jak tylko skończę czytać „Saving the Modern Soul”. Sądzę jednak, że Illouz pisze o tym, jak emocje stały się elementem komunikacji społecznej, co stało się możliwe za sprawą dyskursu terapeutycznego. Dyskurs ten z jednej strony zalegitymizował emocje jako pełnoprawną formę ekspresji, poddał jednocześnie kontroli. Illouz mówi, że nie ma emocji w „stanie czystym”, zawsze są wyrażane za pomocą kulturowych kodów.

  5. @Edwin Bendyk: hmmm… emocje czyste owszem są.. na poziomie fizjologicznej. inny język – inny świat. cały problem tkwi w tym, że instytucje oparte na branżowych dyskursach twierdzą, że wiedzą lepiej jakie te nasze czyste stany emocjonalne są [czy może „dobre” lub „złe”? czy zaspokajamy je w pełni czy też nie? czy lista naszych emocjonalnych priorytetów jest „poprawna”]. i tak z poziomu doświadczania i przeżywania przemieszczamy się na płaszczyznę mówienia o doświadczaniu i przeżywaniu. a między tymi poziomami jest taka różnica jak między funkcjonalnością produktu x a jego reklamowym „insightem”…
    poza tym walka o opis emocji oraz ich preselekcję nie zaczyna sie przecież wraz z nastaniem dyskursu terapii – w końcu miedzy innymi na tym zbudowane są religie…

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php