Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

12.07.2010
poniedziałek

Wikimania 2010

12 lipca 2010, poniedziałek,

Już po Wikimanii (światowy, doroczny zlot wikipedystów i wikimedystów) nie zdążyłem jednak wcześniej zdać sprawy z tego wydarzenia. jako intruz z zewnątrz (tzn. jako nie-Wkipedysta), mimo że mogłem przysłuchiwać się obradom, nie miałem szansy wszystkiego zrozumieć. Tak to jest, kiedy zbierze się silna i zwarta grupa wyznawców jakiejś idei posługująca swoim kodem i językiem. W każdym razie Wikipedia (szerzej, inicjatywy Wiki podejmowane przez Wikimedia) mają się dobrze, choć nadszedł czas, żeby analitycznie przebadać, jakie inicjatywy wypadają lepiej, a jakie gorzej. Wikipedia rozwija się, czy nie nadszedł jednak już czas nasycenia i dojrzałości projektu? Pytanie, czy w takiej sytuacji będzie ona nadal atrakcyjny dla edytorów? Podczas Wikimanii były prezentowane badania nad przyczynami rezygnacji aktywnych dotychczas edytorów, a także wyniki badań innych kwestii, jak anonimowe edycje i wandalizm. To wszystko świadczy o coraz większej świadomości uczestników wikipedycznego ruchu, które niezależnie od ocen, wywołał kulturalną rewolucję.

Clay Shirky nazywa ją rewolucją „cognitive surplus„, nadwyżki kognitywnej. To sytuacja, kiedy za sprawą nowych mediów komunikacji ludzie odkrywają, że zamiast marnować czas wolny na oglądanie telewizji (najbardziej toksyczny współczesny narkotyk), mogą w tym czasie zrobić coś sensownego, np. współtworzyć Wikipedię (tylko angielskojęzyczna Wikipedia to setki milionów roboczogodzin ochotniczej, społecznej pracy). Ten zaś efekt nakazuje na nowo przepatrzeć podręczniki ekonomii i wziąć pod lupę takie zachowania, jak bezinteresowna współpraca (swoją drogą Robert Frank robił eksperymenty z których wynikało, że najmniej chętni do współpracy i bezinteresownego zaangażowania byli studenci ekonomii).

Przy okazji Wikimanii, 10 lipca odbyła się premiera filmu dokumentalnego „Truth in numbers? Everything, according to Wikipedia”. Link do trailera. A kto chce poczuć atmosferę Wikimanii niech zajrzy na wpisy na Twitterze, #Wikimania

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 11

Dodaj komentarz »
  1. Szanowny Panie Edwinie

    Wobec delikatnie mówiąc zignorowania tematu przez media liczę ze w „Polityce” ukaże się jakiś artykuł. Przy okazji jak obcokrajowcom podobał się Gdańsk?

  2. @Marchewa: Gdańsk chyba się podobał, sądząc po twitach (raz jeszcze polecam przejrzeć na Twitterze #Wikimania). Pozdrawiam

  3. obecny establishment medialny widzi internet
    ( a wiki jest jego sztandarowa postacia) jako zagrozenie
    i ma kompletna racje!
    venceremos!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Faktycznie w mainstreamie bez szaleństwa – w Wyborczej jakaś sucha notka „Kto robi Wikipedię” (12/07/2010, str. 7), Polskie Radio dłużej, ale tylko tytuł sensacyjny („Wikipedia ma problem z wolontariuszami”), ale dalej raczej suche streszczenie ( http://www.polskieradio.pl/wiadomosci/internet/artykul175801.html )…

    Mnie jako uczestnika imprezy wywiadywał dziennikarz radia Wnet i można to odsłuchać jako podkasty w sieci ( http://www.radiownet.pl/tagi/kocio/ ), a w dodatku – co mnie bardzo cieszy – są na wolnej licencji.

    Pozostaje jeszcze poczekać na nagrania prelekcji, które na bieżąco były dostępne w streamingu – sam chętnie posłucham kilku wykładów, na które fizycznie nie mogłem pójść bez sklonowania się do wszystkich 4 sal.

  6. @kocio

    W sumie powinna być wizyta Prezydenta Elekta. On sam wszak z wikipedii korzysta jak donoszą media, byłby to więc ładny coming out. Może połączony z podziękowaniami dla autorów hasła „Rada Bezpieczeństwa Narodowego” :).

  7. @Marchewa

    To raczej dziennikarze powinni podziękować za przerwanie sezonu ogórkowego kilkoma wydrukowanymi kartkami w trakcie kampanii wyborczej. Wszak to bardzo, bardzo ważny dla nich news – dobrze się sprzedaje. Można nie mieć żadnej wiedzy, ale wiedza o tym newsie wynosi ludzi na salony i pokazuje wielkie zaangażowanie w sprawy obywatelskie.

  8. Mainstream się wikipedią nie za bardzo interesuje.
    O najbardziej chyba płodnym polskim wikipedyście pisze na blogu:
    http://takiklimat.blox.pl/2010/03/filipem.html
    tez wikipedysta, mój kolega pcirrus….

  9. Jesli podreczniki ekonomii wymagaly ponownego przejrzenia czy napisania bo nie mogly tlumaczyc tego problemu to albo strasznie g**** to musialy byc podreczniki. Albo byly podrecznikami tak modnej w XXw PSEUDOekonomii

    :]

  10. nie wszystko jest w Wikipedii, ale muszę chyba zamieścić podziękowanie 🙂

  11. Czy wspominano coś o zaangażowaniu w związku z podziałem na kraje? Angielskojęzyczna Wiki jest najlepiej rozwinięta i tam też można dostrzegać syndromy przesytu, ale np. Białorusa, Chileańska, Arabska?

  12. Ale czy wikipedyści udzielili sobie sami odpowiedzi, co powoduje odpływ dawniej zaangażowanych edytorów? Czy są pogodzeni z tym, że po pionierskich czasach przyszła kolej na mało ekscytujące supportowanie systemu i permanentne zabieganie o utrzymanie jakości?

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php