Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka Antymatrix - Blog Edwina Bendyka

10.11.2010
środa

Edukacja, kultura i demokracja

10 listopada 2010, środa,

Niedawno pisałem o mobilizacji francuskich licealistów, którzy dołączyli do swych rodziców i wyszli na ulicę protestować przeciwko reformie systemu emerytalnego. Ich bunt dostrzegł Thomas L. Friedman, znany publicysta „New York Timesa”. W swoim felietonie napisał:

If those students understood the hypercompetitive and economically integrated world they were living in today, they would have taken to the streets to demand smaller classes, better teaching, more opportunities for entrepreneurship and more foreign private investment in France ? so they could have the sorts of good private sector jobs that would enable them to finance retirement at age 62.

Friedman ma rację ale się myli. Ma rację, gdy mówi co jest ważne. Myli się, odczytując komunikat jaki wysłali francuscy nastolatkowie. Sami Francuzi nie mają wątpliwości – otóż, co pokazuje wczorajszy „Le Monde” w specjalnym dodatku, bunt młodzieży potraktowali właśnie jako krytykę systemu edukacyjnego, który oderwał się od rzeczywistości. Dołączyli do rodziców nie tylko by walczyć o ich emerytury, lecz by upomnieć się o swoją przyszłość.

Ten głos nie przeszedł bez echa, o konieczności głębokich zmian w systemie edukacji mówi się we Francji od dłuższego czasu, edukacja jest głównym tematem tzw. Raportu Attaliego przygotowanego na zamówienie prezydenta Sarkozy’ego i ogłoszonego 15 października. Attali w wywiadzie dla „Le Monde” stwierdza, że najpilniej trzeba poprawić szkolnictwo podstawowe, bo ono decyduje o budowaniu kapitału kulturowego obywateli, a „podniesienie poziomu kulturalnego populacji ma bezpośredni wpływ na dochód narodowy. To korelacja stała i całkowita.”

Jest nadzieja, że podobna debata (bez kryterium ulicznego) rozpocznie się w Polsce. Trwają prace nad raportem o młodzieży, na początku przyszłego roku zostanie ogłoszona Strategia Rozwoju Kapitału Społecznego, w której kwestie edukacji i potencjału kulturowego mają kluczowe znaczenie. Te tematy powinny stać się kluczowymi zagadnieniami przyszłorocznej kampanii wyborczej do parlamentu. Również w kontekście problemów, o jakich pisałem we wpisie o kulturze dziadostwa. Szkoła to najważniejszy z bastionów walki z taką kulturą.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 11

Dodaj komentarz »
  1. Póki co, szkoła jest bastionem walki o utrzymanie tego dziadostwa.
    Każdą próbę zmiany w organizacji oświaty uniemożliwią związki zawodowe przy aktywnej pomocy SLD.
    Nawet katecheci będą protestować.
    Nikt w polskiej szkole nie jest zainteresowany zmianą status quo.
    Debata się odbędzie.

  2. A ja nie wiem czy cieszyć się z kolejnej debaty bez kryterium ulicznego. Kryterium uliczne „umasawia” debatę, dając jej wyraźne miejsce w debacie publicznej. Siła spokoju publicznej dyskusji sprawia, że jej recepcja jest żadna i przebrzmiewa jak wszystkie pozostałe poważne debaty.
    Kryterium uliczne dodatkowo powoduje mobilizację, zachęca do namysłu nad problemem. Radykalizuje nastroje – to fakt, ale przynajmniej wywołuje jakieś. A nie mogę się pozbyć wrażenia, że największym problemem ogólnospołecznym, zwłaszcza młodzieży, jest marazm. Trochę neoendeków, trochę szeroko rozumianych lewaków, a wszyscy trzymają się z dala od polityki, którą próbują robić wyłącznie ludzie absolutnie bezideowi – którzy w NZSach szukali sposobu na łatwą kasę.
    Kryterium uliczne jest przynajmniej sposobem na budowę kapitału społecznego, koledzy z tego czy innego styropianu cały czas nieźle się trzymają. I pomijam fakt, że ten kapitał społeczny zazwyczaj przybiera postać kronizmu. Chyba już lepszy taki – z masówek – niż żaden. Poziom uogólnionego zaufania już raczej nie spadnie.

  3. „który oderwał się od rzeczywistości.”

    W jaki spsob system edukacji oderwal sie od rzeczywistosci? Tak w ramach wyjasnienia.

    Pozdrawiam

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. To ,że szkoła to dziadostwo,byłem przekonany już od b.dawna.Także na podstawie mojej szkoły.Nie b.miałem czas na ocenę szkoły moich córek.Do dzisiaj sobie to wyrzucam.Musiałem sam się uczyc nieustannie.A one przynosiły dobre stopnie.Od czasu,do czasu próbuję sondowac wiedzę moich wnuków.Przy okazji ,niestety rzadkich,spotkań. To wymaga wielkiej dyplomacji i taktu.
    Łatwo wzbudzic reakcję ślimaczą.Zwinięcia się do
    skorupki.Ostatnio,parę tygodni wstecz,udało mi się wzbudzic dyskusję z wnukiem średnim,licealistą
    finiszującym.Dyskutowaliśmy o grafenie.Tegoroczny Nobel.Załapał.Zobaczył,to były jego odpowiedzi,ze to płaski kryształ węgla z siatką wspólnych kowalencyjnych elektronów.Nie znalazł odpowiedzi na moje pytanie:
    „dlaczego zatem grafit jest miękki a diament super twardy podczas gdy są zbudowane z tych samych elementów kryształu węgla”.Ja nie podpowiadałem i doszedł do wniosku,że zapyta Pana od fizyki.Po jakimś czasie,w rozmowie telefonicznej,spytałem czy uzyskał odpowiedż. Nie,nie uzyskał.Pan musi miec czas by się zastanowic. Nie winię wyłącznie Pana.Choc ,wydaje mi się,że dosyc rzadkie okazje,gdy uczeń drąży ,z własnej
    inicjatywy ,są bezcenne i decydują o tym czy zostanie „przeżuwaczem” lub czy zachwyci się światem i będzie „drązyc” bezustannie.A przecież chodzi nam o tych drążących.To oni mogą nam,a własciwie pokoleniom nadchodzącym,zgotowac inny los.Nie winię wyłącznie
    Pana od fizyki albowiem bez zmiany poziomu wynagrodzeń nauczycieli oraz zmiany proporcji intensywności indoktrynacji religijnej versus przyrodniczej ,nie można byc optymistą.Pozostaje pesymistą.Od dawna wiadomo,że pesymista to lepiej poinformowany optymista.Pozdrawiam.MJ

  6. A kto bedzie definiowal co to jest poziom i dobra edukacja?
    Polecam film „Pump Up the Volume”.

  7. Max pisze:2010-11-10 o godz. 16:39

    ” … zmiany proporcji intensywności indoktrynacji religijnej versus przyrodniczej…” .

    Ze slownika: „indoktrynacja – wpajanie jakichs przekonan, jakiejsc doktryny za pomoca nieustepliwej propagandy”.

    Informowanie o przyrodzie nie jest indoktrynacja, jest dobra edukacja. Przyroda to caloksztalt rzeczy i zjawiska tworzacych wszechswiat.

    Calosc wypowiedzi Maxa jest bardzo sympatyczna. A tak nawiasem mowiac, dlaczego grafit jest miekki, a diament twardy? (Wtracam sie tylko tak, w ramach drazenia).

  8. „more opportunities for entrepreneurship […] that would enable them to finance retirement at age 62.”

    W USA, kraju słynącym z „opportunities for entrepreneurship „, właśnie powstał plan zrównoważenia budżetu zakładający (poza innymi bolesnymi zmianami) m.in. podniesienie wieku emerytalnego do 69 lat.

  9. @Max:

    „…z tych samych >>elemtów kryształu węgla<<…”

    przepraszam, że się czepiam,
    ale taki dziwoląg mnie po prostu denerwuje.
    W języku polskim nazywamy to zwyczajnie, po grecku 🙂 atomami.

    @abmiros:

    Diament jest twardszy, bo każdy atom węgla połączony jest z czterema sąsiednimi atomami przez identyczne, kowalencyjne pojedyncze wiązania.
    W graficie atomy węgla ułożone są w heksagonalnych warstwach, w których każdy atom węgla połączony jest z trzema sąsiadami. Kolejne warstwy nałożone są jedna na drugą, ale nie są między sobą związane wiązaniami kowalencyjnymi. To powoduje, że te warstwy mogą bardzo łatwo przemieszczać się względem siebie, i to jest przyczyną ciekawych właściwości grafitu. Pojedyncza, jednoatomowa warstwa grafitu (= grafen) jest również bardzo trwała.

    Diament, grafit, grafen, buckminsterfulleren itp. węglowe „piłki”
    są allotropami (różnymi formami krystalicznymi) węgla.

    wasz dyżurny chemik,

    Prezes

  10. ja uczę jezyka obcego w klasie 34 osobowej i jakos studenci nie protestują ciekawe dlaczego?

  11. Panie Edwinie, a gdzie Pan wyczytał, że w „zglobalizowanym” świecie nastawioanym na krótkie sereie, i zamówienia Władzy potrzebne jest kulturalne, wykształcone społeczeństwo. Ostatnio w Czechach brakuje fachowców, to samo w Niemczech. nie wspominając o Europie Zachodniej, i reformować będzie się przede wszystkim „zawodówki”, a kultura będzie jak najbardziej uproszczona, masowa, i kolorowa. Kultura „Wysoka” będzie jak w średniowieczu skierowana dla 1 – 2% społeczeństwa…

  12. Ależ ja zazdroszczę Francuzom tej refleksji na temat szkolnictwa. Pomyśleć tylko! Prezydent zamówił raport na temat stanu edukacji! Podejrzewam, że na raporcie się nie skończy.

    U nas niestety ciągle obowiązuje jedna prawda – jeśli chcesz się czegoś nauczyć, musisz to zrobić poza szkołą. Swoją drogą ciekawe byłoby oszacować, jakie kwoty z domowych budżetów płyną na kursy, korepetycje, zajęcia dodatkowe i jaką część szarej strefy stanowią prywatne lekcje udzielane przez nauczycieli po domach.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php